Irena Kuczyńska
Region Pleszewski Z historii

100 lat temu Polska wróciła do Pleszewa

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

6 stycznia 1919 roku na pleszewskim ratuszu umieszczono Orła Białego.  Trzy dni wcześniej władzę w mieście i powiecie pleszewskim przejęli Polacy.

Atmosferę w Pleszewie w końcówce 1918 roku, wybuch Powstania Wielkopolskiego oraz udział Pleszewian w zdobywaniu Poznania, Krotoszyna i Ostrowa opisałam już na blogu Szczegóły TUTAJ

Tymczasem nadszedł nowy 1919 rok. Tomasz Wojtala w książce „Bociun” pisze, że już 2 stycznia na posiedzeniu Rady Ludowej porucznik Ludwik Bociański – komendant garnizonu w Pleszewie, namawiał zebranych do „przejęcia władzy w imieniu narodu i państwa polskiego”.

Gmach poczty przy ulicy Poznańskiej był już przez Polaków przejęty, chodziło o kontrolowanie łączności telefonicznej i telegraficznej.

Porucznik zacytował zebranym członkom Rady Ludowej zapewnienie majora Reutera – komendanta garnizonu pleszewskiego, że „z polecenia Ministerium Wojny w Berlinie wycofuje on wojsko i biura wojskowe z Pleszewa”.

Porucznik zgłosił gotowość objęcia komendy wojskowej – pisze Tomasz Wojtala w cytowanej wyżej książce. Zasugerował rozwiązanie wszystkich rad robotniczych, żołnierskich, rady włościańskiej i pozostawienie jednej Rady Ludowej, która przejmie władzę w mieście i powiecie.

Stało się to 3 stycznia 1919 roku. Najważniejsze urzędy powierzono Polakom. Starostą został właściciel majątku w Korzkwach Artur Artur Szenic. Jego zastępcą Władysław Jezierski, burmistrzem – Stefan Karczewski.

Nazajutrz na słupach ogłoszeniowych w Pleszewie pojawiły się obwieszczenia w języku polskim i w języku niemieckim o tym, że

„z dniem 3 stycznia 1919 roku władza w mieście i w powiecie pleszewskim przeszła w ręce polskie”.

Podporucznik Bociański – jako komendant wojskowy na garnizon i powiat pleszewski  zarządził  też złożenie przez ludność cywilną  do 10 stycznia „wszelkiej broni i amunicji na głównym odwachu ratuszu   za pokwitowaniem”. Broń miała być przekazana Straży Ludowej.  Nie zastosowanie się do rozkazu, miało być surowo karane.

Porucznik zapowiedział, że „wszelkie rewizje w domach, mogą się odbywać tylko za jego piśmiennym pozwoleniem”.  Ostrzegł, że „wszelkie rabunki i kradzieże będzie karać surowo w danym razie rozstrzelaniem”. Dodał, że komendantura znajduje się w koszarach.

Ogłoszono też  na mieście, że uroczyste umieszczenie Orła Białego na pleszewskim ratuszu, jako znaku odzyskania niepodległości, odbędzie się w Święto Trzech Króli.

Z relacji Ludwika Bociańskiego, którą cytuje Tomasz Wojtala, wynika, że cały Pleszew  przywdział tego dnia odświętną szatę.  Na każdym domu powiewały biało – czerwone flagi, lub przynajmniej chorągiewki.

Tomasz Wojtala pisze, że w okolicznych kościołach odbyły się uroczyste msze święte w intencji  wolnej Ojczyzny. W pleszewskiej farze mszę św.  odprawił ks. Kazimierz Niesiołowski – prezes Rady Ludowej. Podczas  mszy poświęcił sztandar pułkowy, który „za starej aksamitnej portiery uszyła żona kwatermistrza batalionu Wanda Grajewska”.  Był to Biały Orzeł na amarantowym tle i napis Pleszewski Pułk Strzelców –  tak wyglądał pierwszy sztandar powstańców wielkopolskich w Pleszewie.

Przed godziną  12.00  mieszkańcy miasta tłumnie wylegli na pleszewski Rynek, aby wziąć udział w uroczystym wiecu.  Panie na pewno miały długie suknie i kapelusze. Dopiero w latach 20. Polki skróciły spódnice. Pogoda  6 stycznia była wiosenna.

Tymczasem od strony koszar, ulicą Wrocławską, która prawdopodobnie jeszcze nazywała się Breslaustrasse, podążały ku Rynkowi  kompanie wojskowe.

Z relacji Tomasza Wojtali wynika, że na czele jechał ppor. Ludwik Bociański  na koniu, za nim jego adiutant Roman Kaźmierczak. Za nimi dowódcy kompanii: ppor. Feliks Pamin i sierżant Antoni Kozłowicz.  Paradzie towarzyszyła orkiestra dęta „złożona z muzykalnych rodzin Tuczyńskich i Małolepszych”.

Do tłumów zebranych na Rynku przemówił ksiądz Niesiołowski, potem – w uznaniu zasług proboszcza, ppor. Bociański zapewnił, że ks. Niesiołowski przejdzie do historii jako „Wielki proboszcz małego miasteczka”.

Potem wspólnie odśpiewano „Mazurka Dąbrowskiego”, „Rotę”  i zawieszono na ratuszu symbol Białego Orła. Powołując się na źródła historyczne, Tomasz Wojtala pisze, że ks. Niesiołowski wzniósł okrzyk „Najjaśniejsza Rzeczpospolita niech żyje!”.

Żołnierze zaprezentowali broń i złożyli przysięgę wojskową, po czym przedefilowali przez Orłem. „Kurjer Poznański” 9 stycznia 1919 roku opisał pleszewskie uroczystości.

Po zaprzysiężeniu oddziałów powstańczych Ludwik Bociański wydał rozkaz o skoszarowaniu żołnierzy. W styczniu 1919 roku Pleszewski Pułk Strzelców liczył 500 żołnierzy sformowanych w trzech kompaniach – pisze Stanisław Bródka w „Dziejach Pleszewa”.

Dowódcą I kompanii był ppor. Feliks Pamin, II – sierż. Antoni Kozłowicz, II początkowo sierż. Stanisław Witkowski, później ppor. Michał Ciążyński, w końcu ppor. Aleksander Bąk. Formowanie oddziałów zakończyło się w połowie stycznia.

Powstańcze pleszewskie oddziały były w pełnej gotowości bojowej i walczyły w Ostrzeszowie, w Kępnie, pod Kobylą Górą i Ligotą. Walczyły też pod Rawiczem. 14 pleszewian poległo.  Do wydarzeń, które miały miejsce w 1919 roku, będę jeszcze na blogu wracać.

Święto Trzech Króli AD 1919 przeszło do historii miasta Pleszewa.  Na pewno w wielu domach tego dnia dyskutowano o przyszłości odradzającej się Polski, o nowej rzeczywistości, w jakiej znalazło się miasto.

Nadchodziły dla Pleszewa trudne dni. W mieście mieszkały 7562 osoby, w powiecie 38225 osób.
Historia powiatu w czasach pruskich i nie tylko TUTAJ Byli to Polacy, Niemcy i Żydzi. W 1925 roku, czyli 3 lata po ustaleniu granic II Rzeczpospolitej, w Pleszewie było 94,5 % Polaków, 5% Niemców i 0,8 % Żydów.

Trzeba było obsadzać Polakami urzędy, przejmować szkoły, uczyć dzieci pisać i czytać po polsku. Przyzwyczaić się do tego, że nie ma już granicy na Prośnie, nie ma stolicy w  Berlinie.

Ale to może być tematem oddzielnego posta.

Zdjęcia: Muzeum Regionalne w Pleszewie
Zdjęcie z Przemarszu Pleszewskiego Pułku Strzelców z ppor Ludwikiem Bociańskim na czele 6 stycznia 1919 roku - z książki "Bociun" autorstwa Tomasza Wojtali

 

 

 

Pleszewianie w Powstaniu Wielkopolskim

Skomentuj na Facebooku