Irena Kuczyńska
Z historii

212 lat temu Pleszew stanął w płomieniach

W nocy z 9 czerwca na 10 czerwca 1806 roku wybuchł w Pleszewie wielki pożar. Spłonęły 2/3 miasta w tym ratusz i kościół Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Odbudowa trwała wiele lat.

Ogień wybuchł nagle z poniedziałku na wtorek. Franciszek Kryszak w książce „Dzieje miasta Pleszewa na podstawie źródeł historycznych” pisze, że „uliczki  były wąskie, rynek był ciasny, płonęły kramy, jatki, drewniane domy… a pożar się przenosił”.

 Najstarszy plan Pleszewa z końca XVIII wieku wg Gillego - z książki "Pleszew w XVIII wieku w świetle spisów pruskich"

Spłonął kościół Ścięcia św. Jana Chrzciciela  „murowany pokryty szkudłami, spłonęła rezydencja proboszcza, dom wikarego, dom dla kościelnych, dom na szkołę wybudowany przez proboszcza, plebańska stodoła, stajnia, chlewy z ogrodzeniem i oparkanieniem, wszystko zgorzało” pisze ks. Władysław Zientarski w  „Zarysie dziejów parafii pod wezwaniem Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie”.

Spłonął też ratusz miejski, gdzie urzędował burmistrz z radnymi oraz wójt z ławnikami. Wszystkie dostępne źródła podają, że z ogniem poszły 2/3 miasta Pleszewa. Ks. Zientarski pisze, że były też dwie ofiary w ludziach, zginęła  30 – letnia Marianna Adamkiewicz i 75 – letni Jakub Królik.

W 1806 roku miasto Pleszew było od 13 lat pod zaborem pruskim. Burmistrzem był Niemiec. Co było przyczyną pożaru, tego można się domyślać. Ciasna zabudowa, drewniane domostwa – było ich 226 krytych gontem i 20 domów krytych słomą – łatwo się paliły.

A czasy były trudne. Zaledwie 90 lat wcześniej w 1717 roku pleszewianie przeżyli wielki pożar. I ledwo się odbudowali, znów stracili wszystko.

W 1806 roku miasto należało do Ludwiki Sokolnickiej żony Makarego Nałęcz – Gorzeńskiego, tej samej, która w końcówce XVIII wieku sprowadziła do miasta ewangelików. Założyli oni 3 wsie Dobrą Nadzieję, Zieloną Łąkę i Ludwinę na cześć Ludwiki. Właściciele miasta mieszkali w Marszewie.

200 lat temu w Pleszewie mieszkało około 2000 mieszkańców. Odbudowywanie miasta po pożarze trwało wiele lat. Autorzy „Dziejów Pleszewa” piszą, że jeszcze 20 lat po pożodze niektóre domy były nie odbudowane.

Ale my cofamy się do roku 1806, kiedy po ugaszeniu pożaru, pleszewianie zaczęli liczyć straty i planować odbudowę miasta.

Przede wszystkim na nowo rozplanowano śródmieście i ulice, o czym w historii parafii pisze ksiądz Zientarski.

Mapa Pleszewa z 1826 roku. Mapa ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Pleszewie

Pożar nie dotarł do kościółka św. Ducha  i do dzisiejszego Placu Wolności, gdzie w końcówce XVIII wieku ewangelicy otrzymali od Makarego Gorzeńskiego – męża Ludwiki Sokolnickiej grunty pod cmentarz i kościółek, który znajdował się przy wejściu na ewangelicki cmentarz. Był on drewniany i bez podłogi, ale się zachował.  Ogień na to oddalone od centrum Pleszewa przedmieście należące do majątku Malinie – nie dotarł.

Więcej o kościółku, cmentarzu i historii ewangelików w Pleszewie w tym linku:http://irenakuczynska.pl/plac-wolnosci-czyli-dawne-pruskie-centrum-pleszewa/

Po pożarze proboszcz fary ks. Hulewicz zamieszkał „na folwarku plebańskim”, który znajdował się za miastem, tam gdzie dzisiaj jest Dom Parafialny im. ks. Piotra Skargi u zbiegu ulicy Niesiołowskiego i Prokopowskiej.

Wikariusz Bielawski zamieszkał przy kaplicy św. Floriana, gdzie zaczęto grzebać zmarłych, zanim utworzono w latach 40. cmentarz przy ul. Kaliskiej.

Historia kościółka św. Floriana w tym linku:http://irenakuczynska.pl/historia-kosciolka-sw-floriana-najstarszego-budynku-pleszewie/

Szkołę parafialną umieszczono w wynajętym domu a msze św. odprawiano w kościółku św. Ducha, który ocalał, wszak 200 lat temu leżał za miastem czyli tam gdzie teraz znajduje się poczta. Kościół spłonął 50 lat później i nie został odbudowany.

Historia  nieistniejącego kościółka św. Ducha, gdzie po pożarze odprawiano msze św. i nabożeństwa w tym linku: http://irenakuczynska.pl/ulica-sw-ducha-zaczela-sie-krola-zygmunta-starego-ksieznej-anny-raciborskiej/

Jak sobie radzili pleszewianie po pożarze? Tego nie wiemy. Wielu z nich straciło  nie tylko domy mieszkalne z całym wyposażeniem ale swoje warsztaty, sklepy, gospodarstwa.

Gdzie zamieszkali? Może u krewnych na wsiach? A może dostali od właściciela miasta jakąś pomoc? Od 1807 roku Pleszew należał do rodziny Taczanowskich z Taczanowa. Może hrabiowie pozwolili pleszewianom na wyrąb lasu?

Tego nie wiemy. W dostępnych książkach znalazłam tylko informacje o odbudowie kościoła farnego i ratusza. Ks. Zientarski pisze, że  proboszcz Hulewicz od razu zabrał się za odbudowę kościoła Ścięcia św. Jana Chrzciciela a przykościelny cmentarz stał się placem budowy.

A sytuacja polityczna i gospodarcza nie była łatwa. Jesienią 1806 roku do Poznania przybył gen. Jan Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki, którzy chcieli pobudzić Wielkopolan do przejmowania całej prowincji z rąk pruskich.

Na polecenie Napoleona Bonaparte Polacy zaczęli organizować oddziały wojskowe, co się łączyło z wydatkami. Musieli też znosić przemarsze armii francuskiej i związane z tym uciążliwości.

W lipcu 1807 roku czyli niecały rok po pożarze, na mocy pokoju w Tylży, powstało Księstwo Warszawskie. Wtedy Pleszew należał do departamentu kaliskiego i powiatu odolanowskiego i tam trzeba było wszystkie sprawy załatwiać.

Klęska Napoleona w wojnie z Moskwą 1812  roku spowodowała upadek Księstwa Warszawskiego. W 1813 roku  od 9 do 15 lutego przez Pleszew przemieszczały się wojska Napoleona wracające spod Moskwy, co na pewno było problemem dla zubożałych po pożarze mieszczan i rzemieślników.

W 1817 roku powrócili do Pleszewa Prusacy. Rok później miasto stało się siedzibą powiatu i przestało być prywatne. A rzeka Prosna, na mocy Kongresu Wiedeńskiego, na ponad 100 lat stała się granicą dwóch imperiów: pruskiego i rosyjskiego.

Więcej o historii powiatu pleszewskiego utworzonego przez władze pruskie w 1817 roku w tym linku:http://irenakuczynska.pl/powiat-pleszewski-razy-sie-pojawial-razy-znikal/

Przypominam te fakty z historii, żebyśmy sobie uzmysłowili, w jak niespokojnych czasach przyszło pleszewianom odbudowywać swoje miasto.

A ono powoli dźwigało się. W 1820 roku została zbudowana murowana  plebania przy kościele. Od 1818 roku w kościele już odprawiano nabożeństwa, ale wciąż jeszcze odbudowa trwała. Odlano nowe dzwony we Wrocławiu „z materiału, który został ze stopionych w pogorzeli starych dzwonów”.

W 1822 roku „wybudowano wieżkę żelazną, pokrytą blachą”, co bezpłatnie wykonał obywatel pleszewski Alojzy Kowalski. Wtedy umieszczono w szklanym naczyniu dokument, który odkryto przy remoncie w roku 1909.

W październiku 1841 roku kościół był gotowy. Święcił go biskup Brodziszewski, którego podejmowano „pleszewską muzyką”, co odnotował ks. Władysław Zientarski.

Kościół Ścięcia św. Jana Chrzciciela na początku XX wieku

Dziesięć lat wcześniej wyznawcy religii mojżeszowej wybudowali przy ulicy Ogrodowej synagogę. Cmentarz daleko za miastem mieli już od roku 1817. Osiedlając się w Pleszewie, dorzucali swoją cegiełkę do odbudowy miasta po pożarze.

Synagoga w Pleszewie Fotopolska

Historia pleszewskich Żydów w tym linku:http://irenakuczynska.pl/pomiedzy-blokami-mieszka-cmentarz-juz-zawsze-bedzie/

Kiedy w 1841 roku święcono odbudowany kościół Ścięcia św. Jana Chrzciciela,  na rynku od 6 lat stał nowy ratusz. Teren na budowę najważniejszego budynku w mieście, zakupiono od mieszczanina Szczygłowskiego.

Wzniesiony w 1835 r. w stylu klasycystycznym wg kosztorysu Schradela, pod nadzorem Sadowicza i Krzyżankiewicza ratusz był murowany,  z podłużnym środkowym korytarzem, trzykondygnacyjny, nakryty dachem naczółkowym, z pierwotną fasadą od południa, urozmaiconą środkowym pseudoryzalitem z trójkątnym tympanonem.

 - Ratusz w roku 1907 (Fotopolska) z budynkami obok Widok na kościół - z prawej widoczne domy przy ratuszu i figury świętychRynek - z prawej zabudowania przy ratuszu foto Muzeum Regionalne w Pleszewie

Już od końca lat 30. XIX w. częściowo na I i II piętrze mieścił się sąd, a w l. 70. XIX w. na parterze był areszt i siedziba policji z osobnym wejściem od zachodu.

Rzut parteru

W czasie kiedy stawiano ratusz, nie wszystkie domy w rynku były już odbudowane. W tej sytuacji w  1833 roku burmistrz Krzymiński rozporządzeniem z 1 maja nakazał  38. obywatelom, w oparciu o „Powszechne prawo krajowe”,  rozpoczęcie odbudowy domów w ciągu 6 tygodni.

O pleszewskim rynku, który był świadkiem wielu historycznych wydarzeń, napiszę innym razem.

Mapa Pleszewa rok 1826 ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Pleszewie

Ale nie wszyscy się ociągali. Niektórzy wzięli się za odbudowę wcześniej niż stworzono plany odbudowy i powiększono rynek.

Jeden z budynków na wschodniej pierzei rynku, który ma numer 1, trochę wystaje, co znaczy, że został odbudowany zanim powstał nowy plan  miasta. Wg ustnych przekazów była to „kamienica Żyda Gnota”.

Rynek 1 - kamienica odbudowana przed wytyczeniem nowego planu pleszewskiego śródmieścia po pożarze 1806 roku. Ten budynek może być kolejnym na fundamentach pierwszego z II dekady XIX wieku

Źródło:http://www.rc.fm/news/pleszew-pleszew-w-ogniu.html

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku