Irena Kuczyńska
Pleszewianie

22 lata gra w Orkiestrze Owsiaka

Sławomira Madalińska - komendantka pleszewskich harcerzy

Sławomira Madalińska – najbardziej rozpoznawalny pleszewski członek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.  Kilka lat temu pałeczkę przekazała Maciejowi Banaszyńskiemu, ale w Orkiestrze nadal gra.

Sławomira Madalińska oraz sztab WOŚP w Pleszewie w roku 2016

Sztab WOŚP w Pleszewie w roku 2016. Sławomira Madalińska w koszuli w kratkę

Sztab w Dwójce

W najbliższą niedzielę będzie można ją spotkać w pleszewskim sztabie WOŚP, który w tym roku zagości w Zespole Szkół Publicznych nr 2. Do tej pory siedzibą sztabu był Dom Kultury. W tym roku, jak mówi Sławomira Madalińska, w organizację jubileuszowej WOŚP  zaangażowały się władze miasta. Program wszystkich imprez można znaleźć na licznych plakatach rozwieszonych we wszystkich widocznych miejscach w mieście. A działo się będzie dużo i to w różnych miejscach. Sercem WOŚP będzie stołówka w Dwójce.  Stąd będą wychodzić w miasto wolontariusze, a ma ich być w sumie 150. Tu będą wracać z napełnionymi puszkami. Tu odbywać się będzie liczenie i pakowanie bilonu.  W ubiegłym roku w Pleszewie zebrano na WOŚP 31 323 zł. Czy w tym roku będzie więcej? To zależy od naszej ofiarności.

Zaczęło się od Vogtów

Tymczasem  wspominamy pierwsze akordy WOŚP w Pleszewie. Tak naprawdę zagrała tu po raz pierwszy 22 lata temu.  Na początku grano w Coctail barze Teresy i Bronisława Vogtów, gdzie śpiewały pleszewskie chóry i gdzie kwestowano. Wtedy, jak mówi dh Sławka, wolontariusze odwozili pieniądze w plecakach do Poznania pociągiem. Potem siedzibą WOŚP został Dom Kultury, ale sztaby były dwa. Jeden stanowili wolontariusze Domu Kultury, drugi harcerze. A wszystko po to, aby uzyskać ze sztabu jak najwięcej gadżetów.  Wtedy kubek, zegar czy koszulka z WOŚP były prawdziwymi skarbami i licytowano je chętnie. To były czasy przedinternetowe, które młodym trudno sobie wyobrazić. Teraz można sobie gadżety licytować, nie wychodząc z domu – mówi komendantka pleszewskich harcerzy.

Serduszka tylko z licytacji na żywo

Atrakcją było też złote serduszko WOŚP, które licytowano w Domu Kultury. Na te licytacje przychodziło dużo osób. Na pewno niejedno posiada Jan Klauza, Zbigniew Mizerny, Marian Andrzejewski, Edward Horoszkiewicz. Sławomira Madalińska mówi, że serduszko było bardzo cenne i poniżej pewnej kwoty nie wolno było go zlicytować. Ale o tym, kto i kiedy za ile oraz co wylicytował w ciągu tych 22 lat pleszewskiego grania w WOŚP, napiszę w niedziele, kiedy już Orkiestra Owsiaka będzie na dobre grać. Jest kronika WOŚP, gdzie dokładnie można przeczytać, ile pieniędzy zebrano w Pleszewie, co licytowano a także jaki sprzęt z serduszkiem trafił do pleszewskiego szpitala.

Dobry klimat wokół Orkiestry

Sławomira Madalińska cieszy się, że w tymi roku jest w Pleszewie dobry klimat dla WOŚP, miasto zrobiło plakaty i nie jest to jedyna pomoc dla Fundacji Jerzego Owsiaka.  Jeśli chodzi o mnie to w WOŚP gram od początku, piszę, fotografuję, relacjonuję, wrzucam do puszek, podpatruję pracę sztabu i kibicuję. W tym roku też na pewno zajrzę do Dwójki, zrobię zdjęcia, porozmawiam z wolontariuszami oraz z tymi, którzy przyjdą i przyniosą zbierane przez cały rok pieniążki. Niesamowita atmosfera, która panuje w całej Polsce wokół Owsiaka i jego Orkiestry, daje mi nadzieję i pozwala wierzyć w ludzi.

 

Skomentuj na Facebooku