Irena Kuczyńska
Region szamotulski

33 lata był proboszczem w Ostrorogu

To wspomnienie poświęcam ks. dr. Włodzimierzowi Sypniewskiemu, który przez 33 lata  był proboszczem parafii w Ostrorogu. Miasteczko wiele mu zawdzięcza.

Ks. dr Włodzimierz Sypniewski był kapłanem najdłużej pracującym w ostrorogskiej parafii. Jego duszpasterzowanie przypada na lata 1900 – 1933, czyli na czasy przełomowe.

Nie od razu został kapłanem. Najpierw skończył studia prawnicze. Pracował jako guwerner dzieci hrabiów Kwileckich w Dobrojewie koło Ostroroga. Prawdopodobnie pod ich wpływem rozpoczął studia teologiczne i został kapłanem.

Foto: Wielkopolscy księżą od XVIII do XX wieku. Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne "Gniazdo"

Kiedy rozpoczynał swoją kapłańską drogę, trwała nasilona polityka germanizacyjna. W szkołach, także w Ostrorogu, dzieci nie chciały odmawiać pacierza w języku niemieckim i musiały dłużej chodzić do szkoły za karę. W opinii władz pruskich był księdzem – agitatorem.

W 1914 roku na pewno  musiał pocieszać strapione matki i żony, których synowie i mężowie szli na wojnę walczyć w  pruskiej armii. To do niego,  być może, przychodziły  dzielić się wiadomościami z frontu, zwłaszcza kiedy były to listy z informacją o śmierci.

W 1918 roku, kiedy rodziła się Polska,  ks. Włodzimierz Sypniewski  wspierał  ostrorożan, którzy przejmowali władzę po Niemcach w urzędach i tworzyli polską administrację.

W przekazie mojej babci, która urodziła się w styczniu 1901 roku, czyli krótko po przybyciu ks. Sypniewskiego do Ostroroga, był ks. Sypniewski  człowiekiem niezwykłym.

Zanim jednak przejdę do zasług księdza dla parafii w Ostrorogu, postaram się z okruchów informacji, odnalezionych w internecie m.in. w „Przeglądzie Nowotomyskim” (2,14 /2010),  artykułu Leszka Wilczyńskiego oraz artykułów z szamotulskich gazet z okresu międzywojennego, które znalazł Michał Dachtera – administrator fanpage Ostroróg na kartach historii, stworzyć jego biogram.

Urodził się w 1854 roku w Gnieźnie w rodzinie wielodzietnej. Najstarszy brat Zygmunt był księdzem. Drugi z kolei – Wacław był lekarzem. Był jeszcze jeden brat i dwie siostry.

Włodzimierz Sypniewski uczęszczał do gimnazjum w Gnieźnie ale zdawał maturę w Poznaniu w 1876 roku w znanym Gimnazjum św. Marii Magdaleny.  Na studia prawnicze pojechał do Lipska, potem przeniósł się do Wrocławia na uniwersytet. Tam przewodził Towarzystwu Literacko – Słowiańskiemu.

W 1881 zdał egzamin referendarski i wrócił do Wielkopolski. Został nauczycielem dzieci u hrabiów Barbary z Mańkowskich i Stefana Kwileckich w Dobrojewie. http://irenakuczynska.pl/stadnina-kwileckich-dobrojewa/

Ponieważ kontaktu z uczelnią nie zerwał i wciąż się dokształcał, w 1884 roku uzyskał tytuł doktora obojga praw na uniwersytecie w Heidelbergu.

Prawdopodobnie pod wpływem Kwileckich postanowił podjąć studia teologiczne. Wyjechał do Wurzburga i po 4 latach wrócił do Wielkopolski, gdzie w 1884 roku otrzymał święcenia kapłańskie w katedrze gnieźnieńskiej. Udzielił mu ich biskup Juliusz Dinder.

Jako wikariusz pracował w Krerowie pod Poznaniem, w Czarnkowie i potem w parafii św. Marcina w Poznaniu, gdzie zaprzyjaźnił się z drugim wikariuszem ks. dr. Edmundem Dalborem – późniejszym arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i poznańskim – prymasem Polski w latach 1915 – 1926.

Z Poznania został w 1896 roku wysłany do Wytomyśla, gdzie był administratorem parafii. Tam wybrano go na członka polskiego komitetu wyborczego na powiat nowotomyski we Lwówku.  Był członkiem „Towarzystwa ku zwalczaniu gry hazardowej”.

W opinii władz pruskich należał do księży – polskich agitatorów. Odnotowano nawet, że „polonizacja po dwudziestoletniej przerwie od Kulturkampfu, podjęta została wraz z przybyciem księdza Sypniewskiego. (-) Ujawnia się to w Kozich Laskach położonych opodal Wytomyśla, gdzie jedno gospodarstwo po drugim przechodzi z rąk niemieckich do polskich”. Ze względu na notoryczne dążenia polonizacyjne pozbawiono ks. Sypniewskiego prawa do nauczania religii” („Przegląd Nowotomyski”).

Leszek Wilczyński pisze, że w roku 1900., prezentowany przez hrabiego Kwileckiego (już Franciszka i Jadwigę z Lubomirskich) http://irenakuczynska.pl/wielkopolskie-pulawy-dobrojewie/’,  objął ks. Sypniewski duszpasterstwo rozległej parafii w Ostrorogu.

Zdjęcie, które zamieszczam niżej zostało zrobione w latach 1901 – 1903 na schodach pałacu w Dobrojewie. W drugim rzędzie od lewej jest ks. dr Włodzimierz Sypniewski. Zdjęcie udostępnione przez Michała Kwileckiego.

1) Elizabeth Choice (1844-1928) – była rodowitą angielką, nauczycielką języka angielskiego dzieci hr. Kwileckich w Dobrojewie. 
 2) Franciszek Maria Kwilecki (1875-1937) – rzeźbiarz, ziemianin, właściciel Dobrojewa. 3) ? 4) ks. Karol Jeancin – wygnany z Francji, był kapelanem Barbary Kwileckiej, przez kilka lat rezydent na parafii w Ostrorogu. 
 Środkowy rząd od prawej:
 1) Maria Helena Józefa Turno h. wł. (1871-1930) – siostrzenica Barbary Kwileckiej, żona Tomasza Rawity – Ostrowskiego. 2) ? 3) Barbara Kwilecka (1845-1910) – wnuczka gen. Dąbrowskiego, żona Stefana Kwileckiego, działaczka, organizatorka szkoły elewek w Dobrojewie, miała sześciu synów (w tym Franciszka i Stefana Teodora). 4) ? 5) ?  6) Ks. Włodzimierz Sypniewski, wieloletni proboszcz (1900-1933) parafii w Ostrorogu, dziekan, przyjaciel rodziny Kwileckich
 Górny rząd od prawej:
 1) Stefan Teodor Kwilecki (1871-1913) – syn Barbary i Stefana Kwileckich, właściciel Jankowic k. Tarnowa Podgórnego.  2) ?  3) Mieczysław Maria Kwilecki (1833-1918) – szwagier Barbary (jego żona Maria była siostrą Barbary), działacz polityczny i gospodarczy, właściciel Oporowa.  4) ?
 

W Ostrorogu nowy proboszcz bardzo gorliwie zajął się pracą duszpasterską oraz społeczną i edukacyjną. Przygotowywał dzieci, w tym moją babcię Józefę Nowacką, do I Komunii Świętej.

Prawdopodobnie uroczystość odbyła się już w odnowionym kościele. W 1909 roku parafianie, którzy sfinansowali remont kościoła, otrzymali pamiątkowe obrazki. W moim rodzinnym domu w Ostrorogu taki się przechował.

W 1911 roku proboszcz na pewno był inspiratorem utworzenia Koła Śpiewackiego im. św. Cecylii, które przetrwało do lat powojennych.

Kiedy po 1918 roku, po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim, w którym uczestniczyli też mieszkańcy Ostroroga… Ich spis odnalazł regionalista Michał Dachtera – administrator fanpage Ostroróg na kartach historii

Wielkopolska została włączona do nowo tworzonego Państwa Polskiego, proboszcz Sypniewski zaczął działać, mobilizując parafian.

W latach 20. (dokładna data może być w Kronice Parafialnej) na kościelnej działce, proboszcz zainspirował budowę okazałego domu katolickiego.

Z przodu znajdowała się ochronka dla dzieci, w której pracowała moja ciocia wspomniana już Stanisława Nowacka. Kurs ochroniarek od była w Poznaniu.

Z tyłu była duża sala, gdzie odbywały się przedstawienia, akademie. Koło śpiewackie inspirowało przedstawienia, koncerty.

W Domu Katolickim odbywały się spotkania i zjazdy Koła Włościanek, Młodych Polek – bo te organizacje w czasach II Rzeczpospolitej wyrastały jak grzyby po deszczu.

Po 125 latach zaboru pruskiego (1793 rok – w II rozbiorze Ostroróg został włączony do Prus) i posługiwania się w szkołach i w życiu publicznym językiem niemieckim, Polacy chcieli uczyć się pisać po polsku i czytać po polsku. Chcieli poznawać polską historię i literaturę.

Sączono tę polskość we wszystkich możliwych miejscach, nawet na kursach gotowania i szycia. Temu służył Dom Katolicki.

Niestety, po 1945 roku dom kościołowi odebrano, urządzono w sali kino „Grunwald”, gdzie odbywały się zabawy, akademie pierwszomajowe, gdzie w soboty i niedziele wyświetlano filmy. Potem była tu szwalnia, teraz stoi pusty i niszczeje. Są w nim mieszkania.

Ale wracam w lata 20. XX wieku, kiedy działał tu ks. Sypniewski. To on, z myślą o rodzinach niezamożnych, założył Bank Ludowy. Znalazłam go na starej widokówce. Mieścił się na Rynku w piętrowym domu z balkonem.

W sierpniu 1924 roku ks. dr Włodzimierz Sypniewski, udzielił moim dziadkom Józefie z Nowackich i Wincentemu Ratajczakom, sakramentu małżeństwa. Babcia wspominała, że kościół w tym dniu był pięknie ubrany, bo „dzień wcześniej ślubowała hrabianka z Dobrojewa i proboszcz kazał zostawić dekoracje”.

Ks. Sypniewski uczestniczył w życiu społecznym parafii.  Był gościem zjazdu Towarzystwa Czytelni dla Kobiet, który odbył się w Dobrojewie pod protektoratem hrabiny Jadwigi Kwileckiej. Pisała o tym „Gazeta Szamotulska”.

  Zdjęcie z 1927 roku (własność Anny Sibilskiej) przedstawia panie z Koła Włościanek z panią Madalińską z Kluczewa. Jest na nim proboszcz Sypniewski.
W 1930 roku odbyło się w Ostrorogu Święto Druhen czyli Młodych Polek z Ostroroga i Dobrojewa. Po mszy świętej odprawionej przez księdza radcę Sypniewskiego, który wygłosił też okolicznościową konferencję o "roli kobiecej w społeczeństwie, szczególnie w obecnej dobie",  towarzystwo przeniosło się do Domu Katolickiego.

Kiedy podzielono rozległy dekanat lwówecki, z którego wydzielono wroniecki, ksiądz dr Włodzimierz Sypniewski został dziekanem. Funkcję tę pełnił do 1929 roku.

Leszek Wilczyński pisze, że we wspomnieniach wikarych oraz parafian zapisał się ksiądz Sypniewski jako człowiek o wielkiej życzliwości i pogodzie ducha. Nigdy nie widziano go zasmuconego, mimo iż długo i ciężko chorował.

Zmarł 17 kwietnia 1933 roku. Jeszcze za życia poprosił, żeby pochować go skromnie, „bez wieńców na trumnie i  bez mowy pośmiertnej”. Chciał spocząć w Ostrorogu.

Wiadomość o śmierci 79 – letniego kapłana poruszyła parafian i wiernych z całej okolicy. W jego pogrzebie uczestniczyły tłumy. W kondukcie idącym z kościoła na cmentarz szło ponad 30 kapłanów. Chował go biskup gnieźnieński Antoni Laubitz.

Ks. dr Włodzimierz Sypniewski spoczął na cmentarzu „na górce” obok ks. Józefa Zenktelera, który był przed nim i ks. Józefa Beckera, który pracował w Ostrorogu w latach 1955 – 1970.

Obok jest grób siostry księdza. Nieopodal spoczywają Franciszek i Jadwiga Kwileccy z synem Janem. Na grobie księdza Sypniewskiego leży wielki głaz, na którym wycięto napis. Jest mało widoczny. Tak jak sobie życzył proboszcz – człowiek skromny, życzliwy, otwarty na drugiego człowieka.

Kto by chciał zobaczyć pocztówki Ostroroga z czasów, kiedy pracował w parafii ks. Włodzimierz Sypniewski, zapraszam do lektury tekstu http://irenakuczynska.pl/rynek-byl-sercem-miasta-ostroroga/
Skomentuj na Facebooku