Irena Kuczyńska
Najnowsze na blogu Z historii

28 lat temu uczyli w pleszewskim liceum. Może Wam też stawiali piątki albo dwóje?

Dzisiejszy wpis dedykuję kolegom z pracy. Wspomnienia opieram na zdjęciu nauczycieli z okazji Zjazdu Absolwentów i Wychowanków Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica w Pleszewie w czerwcu  1989 roku.

Zdjęcie Grona Pedagogicznego i gości w czerwcu 1989 roku

***
     Przed zjazdem szkoła była odmalowana, w klasach stały nowe meble, pracowały komisje adresowe, które kompletowały listy absolwentów, powstawała kolejna  monografia z nazwiskami  absolwentów, nauczycieli oraz historią szkoły. W czerwcu odbył się Zjazd Absolwentów i Wychowanków Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica w Pleszewie. Ale nie o zjeździe jest  ten post, tylko o nauczycielach pleszewskiej Alma Mater, którzy, wzorem absolwentów, zapozowali do wspólnego zdjęcia na schodach. Dodam, że z wieloma z osób na zdjęciu byłam bardzo zaprzyjaźniona, a wszystkich  lubiłam.  Miło wspominam atmosferę tamtych lat. Od rana funkcjonowało w szkole Liceum Ogólnokształcące, po południu Średnie Studium Zawodowe, gdzie uczyłam nie tylko języka rosyjskiego. Z wieloma słuchaczami tamtego studium mam przyjacielskie kontakty do dziś.

***
    Tymczasem zdjęcie. Pierwszy rząd. Od lewej Krystyna Mrowicka – polonistka, która w 1972 roku, przyszła razem ze mną do pracy w pleszewskim liceum. W 1989 roku już jej nie było, wróciła do rodzinnego Liskowa, gdzie uczyła polskiego. Ale na zjazd przyjechała. Obok Danuta Michalska – nauczycielka muzyki i dyrygentka chóru szkolnego. Na fletach grała wtedy cała szkoła, bo muzyka była obowiązkowa. Maria Szymańska – nauczycielka języka polskiego, osoba niezwykle oczytana, niebanalna, żona  Andrzeja Szymańskiego. I Danuta Chorodeńska – rusycystka, moja mentorka, wobec uczniów bardzo wymagająca, dla kolegów z sercem na dłoni. Urszula Wieruszewska – zastępca dyrektora szkoły, nauczycielka plastyki, z klasyczną fryzurą, zawsze taką samą. Ciekawy wystrój szkoły, to jej zasługa.

Na środku dyrektor Andrzej Kulig. Mieszkał przy szkole i praktycznie z nią się nie rozstawał. Uczył historii. Czasem ,,zaczajał się” na trasie do klasy i mówił: idę do pani na hospitację. Wspominam go życzliwie. Obok Elżbieta Garbarczyk –  wtedy początkująca nauczycielka języka niemieckiego. Pamiętałam ją jako uczennicę  liceum, potem się zaprzyjaźniłyśmy. I ta przyjaźń trwa. Kolejne dwie osoby, to Lidia Michalak i Łucja Banaś – Kasperska – polonistki, też absolwentki naszej szkoły. Lidkę uczyłam rosyjskiego, z Łucją  działałyśmy w duszpasterstwie nauczycieli. Kiedy ,,dziewczyny” po studiach przyszły do pracy w szkole, bardzo szybko nasze relacje stały się koleżeńskie. Teraz Łucja jest zastępcą dyrektora szkoły. Helena Praga – razem ze mną przyszła do pracy w liceum. Ja uczyłam w jej klasach, a ona w moich. Byłyśmy zaprzyjaźnione. W  wakacje 2002 roku byłyśmy razem na wycieczce w Norwegii. Pół roku później Helenka odeszła. Żal. Dzisiaj (2 marca) miałaby imieniny. Trzeba się wybrać do Żegocina na cmentarz. Pierwszy rząd kończę ja – Irena Kuczyńsk ,wtedy nauczycielka rosyjskiego z 17 – letnim stażem, dziś  aktywna emerytka.

***
    Drugi rząd.  Od lewej  Kasia Garsztka – Szypura, nasza absolwentka, bibliotekarka. Niestety, Kasia chorowała, przedwcześnie odeszła. Ten przystojniak z brodą to Andrzej Szymański –  dusza towarzystwa, erudyta, wspaniały historyk, dobry kolega. Do 1981 roku zastępca dyrektora szkoły, od roku 1990 – dyrektor liceum. Pan w jasnym garniturze to Teodor Krawczyk. Już wtedy w liceum nie uczył, pracował w technikum mechanicznym na Zielonej. Przyszedł na zjazd jako były nauczyciel. Znany pod pseudonimem ,,krawat”. Ale i on jest już po tamtej stronie tęczy. Ewa Dąbkiewicz  to młodziutka wuefistka, moja uczennica. Nadal  pracuje w szkole. I Marian Wolniak, nauczyciel geografii, organizator wycieczek krajoznawczych, regionalista, przez wiele lat zamieszczał w ,,Gazecie Pleszewskiej” felietony geograficzno – historyczne . Ale wtedy, w roku 1989 nikomu się jeszcze gazeta nie śniła. Prof. Wolniak  miał pseudonim ,,gnomon”. Kiedyś o nim jeszcze napiszę. Odwiedzam jego grób, kiedy jestem na cmentarzu przy ul. Kaliskiej.

***
Kolejna osoba, to Danuta Blandzi, nauczycielka języka polskiego. To były jej początki w liceum, przyszła do liceum  z Jedynki, gdzie była wicedyrektorką. Znajomość z Danką trwa od lat.  I Dorota Trzęsicka – nauczycielka fizyki, moja przyjaciółka serdeczna. Nasze dzieci chodziły do tych samych klas. Tyle nas łączyło, ale o tym jeszcze napiszę w oddzielnym poście. Dorotka odeszła w Boże Narodzenie 2000 roku. Waldemar Mizerny uczył języka niemieckiego, często ,,brał gitarę i tak na niej grał”. Ale i on już nie żyje.  Szereg zamyka  Jan Piasecki -w roku 1972  dyrektor liceum, nauczyciel języka polskiego, i wiedzy o społeczeństwie. W roku 1989 już w szkole nie pracował. Nie żyje od wielu lat.

***

I  rząd wyżej, znów od lewej. Otwiera go Danuta Szymańska – wtedy nauczycielka pedagogiki w klasach pedagogicznych, aktualnie dyrektorka Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej.  Obok Jan Lipiński – nauczyciel chemii, który w roku 1979 już nie uczył w naszym liceum. Był gościem zjazdu, do tego moim wujkiem – mężem mojej cioci Kazimiery zd. Kaszkowiak, którą poznał w latach 60. w pleszewskim liceum, gdzie uczyła matematyki. Jego kolegą był Zdzisław Łukaszewicz – nauczyciel fizyki, uczyliśmy razem przez wiele lat. Zdzisława już w szkole zastałam, nie pochodził z Pleszewa, był obcy tak jak ja. Lidia Kulig uczyła biologii. Nasze sale lekcyjne sąsiadowały na II piętrze na końcu korytarza. Lidka (byłyśmy na ty) była żoną Andrzeja Kuliga.

***
Mieliśmy więc w szkole przez jakiś czas dwie dyrektorowe, co pewnie ani dla nich ani dla ich mężów nie było komfortowe. Ale w przypadku sporu na linii gabinet dyrektora (wicedyrektora) – pokój nauczycielski Maria (Szymańska) oraz Lidka zawsze stały murem za kolegami. Niestety, zarówno Lidia jak i Andrzej Kuligowie, już nie żyją.  Spoczywają na cmentarzu w rodzinnym Turku, skąd przyjechali do Pleszewa.  Kolejna osoba na zdjęciu to  Anna Ranke – nauczycielka geografii. Do dziś dojeżdża do Pleszewa z Koźmina.  Wtedy przejmowała schedę po profesorze Wolniaku. Eugeniusz Liskowski uczył przysposobienia obronnego. Przyszedł do nas z Zespołu Szkół Zawodowych.  Obok niego stoi Alicja Kubisz – nauczycielka chemii. Przyszła do liceum ze szkoły w Czerminie, gdzie była zastępcą dyrektora. Przyjaźniłyśmy się, nasze dzieci  były potem w tej samej klasie. Szereg zamyka  Urszula Kapała – nauczycielka matematyki. Nadal pracuje, ma ,,nosa” do wyszukiwania talentów matematycznych.

***
I znów od lewej zaczynamy. Ten przystojniak z brodą to Wiktor Biliński – nauczyciel języka francuskiego. Pół szkoły się w nim kochało. Nadal lubimy się spotkać i porozmawiać. Mamy dzieci w tym samym wieku.  I Ryszard Borkiewicz – nauczyciel historii i (chyba) wiedzy o społeczeństwie. Teraz jeździmy razem na wycieczki jako członkowie Pleszewskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Uwielbiam  słuchać, jak opowiada o miejscach, które zwiedzamy. Kazimierz Wypuszcz – to nauczyciel matematyki. Wtedy był wizytatorem metodykiem w kaliskim kuratorium oświaty ale w mojej klasie uczył matematyki. Wyprowadzili się z żoną z Pleszewa do Wróblewa k. Sieradza, na jej ojcowiznę.  Niestety, w 2018 roku Kazimierz zmarł. Burza loków i Ewa Gawrońska – nauczycielka chemii, przyszłyśmy do pracy razem, ale w 1989 roku Ewa już nie uczyła w Pleszewie. Przyjechała jako gość. Miała opinię ,,żylety”. Uczniowie się jej bali. Mieszka w Poznaniu, czasem bywa na spotkaniach swoich klas.

***
Alicja Rataj – nauczycielka języka polskiego – przyszła do nas z Jedynki. Uczyłyśmy razem także w klasach wieczorowych. W ubiegłym roku zmarła. Niżej Zyta Marchwiak – bibliotekarka – kilkanaście  lat wcześniej uczennica naszego liceum. Najwyżej stoi Stanisław Janiak – wtedy nauczyciel matematyki, dla mnie super kumpel. Przez uczniów kojarzony z kostką, która pomagała mu losowo wybrać ucznia do odpytania. W latach 80. i 90. razem działaliśmy w ”Solidarności”. Od 1990 roku  był zastępcą dyrektora liceum – Andrzeja Szymańskiego.  Osoba z przysłoniętą twarzą to Mirosław Milczarek – pierwszy w historii szkoły anglista. I Roman Cieślak – przez jakiś czas uczył w pleszewskim liceum zajęć technicznych.

Uff! Chyba wszystkich rozpoznałam, chociaż brakuje mi na zdjęciu wuefistów Małgorzaty i Ryszarda Maciaszków oraz Aleksandra Kuli – nauczyciela techniki. Pewnie gdzieś się zawieruszyli w swoich kantorkach. I mieli pecha. Ponieważ w pleszewskiej Alma Mater trwają przygotowania do setnej rocznicy powstania polskiego liceum w Pleszewie, może warto sobie przypomnieć tych, którzy tworzyli historię tej szkoły w sztafecie pokoleń.

Tekst aktualizowany w październiku 2018 roku.
Skomentuj na Facebooku