Irena Kuczyńska
Region Pleszewski Z historii

Cud wskrzeszenia na trzeci dzień po śmierci

za sprawą Matki Bożej Miłościwej z Lutyni

15 sierpnia w Lutyni odbywa się odpust ku czci Matki Bożej Miłościwej. Obraz był namalowany w połowie XVII wieku. I od razu zasłynął cudami. Pieśń napisana przez cudem  wskrzeszoną  dziewczynę, śpiewana jest do tej pory.

Niewielka dzisiaj  Lutynia, leży nad rzeczką Lutynią i prawdopodobnie od niej przyjęła nazwę.  W XIV wieku mieszkali tu Lutyńscy i to oni mogli być fundatorami pierwszego kościółka  w Lutyni.

Pierwszym proboszczem był Adam. To jego imię widnieje na  dokumencie z 1398 roku.  W połowie XV wieku Lutynia była nawet miasteczkiem założonym na prawie średzkim. Po 50 latach status miasta utraciła.

Ale kościół i parafię nadal Lutynia miała. W aktach konsystorza poznańskiego i kapituły poznańskiej odnotowano, że w 1539 roku znajdowała się w Lutyni „drewniana świątynia, obszernej konstrukcji, ale potrzebująca reparacji”.
Szukano więc sponsorów. Dziedzic Lutyni Jan Oborski dał 500 złotych, Andrzej Chudzyński 500 złotych, „żona Mikołaja Kołuckiego zaciągnęła na ten cel 200 florenów długu na wsi Fabianowie”. W 1663 roku kościółek był wyremontowany.
Już wtedy był w nim obraz przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem, które prawą rączką błogosławi, a lewą opiera na zamkniętej księdze.  Kto go namalował, nie wiadomo.

Matka Boża Miłościwa w złotej koronie wskazuje na Dzieciątko - też w złotej koronie. Dzieciątko wskazuje na Matkę, a drugą rączkę opiera na zamkniętej księdze

Wiadomo, że od początku XVII wieku, Cudowny Obraz Matki Boskiej w Lutyni, był „powszechnie znany w całej okolicy za sprawą cudów, jakie się tam dokonywały”.
Po wizytacji kanonicznej z 26 kwietnia 1675 roku, „polecono proboszczom lutyńskim posiadanie dobrze oprawionej książki, do której wpisywane będą cuda i okoliczności, jakie się dokonały, wraz z podaniem osób i wiarygodnych świadków”.
W „Monografii Diecezji Kaliskiej” autorstwa ks. Michała Kielinga i ks. Sławomira Kęszki czytamy, że w 1720 roku obraz udekorowano drewnianą sukienką i pozłacanymi koronami”.

Było to już w nowym drewnianym kościółku, który na miejscu zniszczonego,  w roku 1716 zbudowano staraniem proboszcza ks. Macieja Wyszkowskiego.  To ten proboszcz w ciągu 46 lat swojej posługi w Lutyni, doprowadził parafię do kwitnącego stanu.
Kult Matki Boskiej Miłościwej się szerzył. W Księdze Cudów i Łask  pod datą 20 grudnia 1751 roku odnotowano „cud wskrzeszenia, na trzeci dzień po śmierci, dzieweczki z województwa kaliskiego, która z wdzięczności za przywrócone życie, ułożyła pieśń do Matki Boskiej”. Pieśń ta śpiewana jest nadal w Sanktuarium Lutyńskim.

O Niebieska Cesarzowo,
Całego świata Królowo,
Spojrzyj z Nieba wysokiego
Na człowieka mizernego.

Który zewsząd opuszczony
Nędzą wielką jest trapiony,
Nie masz kto by tak ciężkiemu
Zabiegł gniewowi Boskiemu.

Chyba Ty, Matko Miłości,
Jedyna nasza Słodkości,
W złych razach, także frasunku
Wiele dodajesz ratunku.

By był w największej chorobie,
Już wszystek zwątpił o sobie,
Kto się do Ciebie udaje,
Duch się do ciała dostaje.

Na głód, na mór się zanosi,
A któż nam Boga uprosi?
Matko, prosim serdecznie,
Ty opiece nas trzymaj wiecznie.

Roś jest Matką Miłościwą,
Oddal karę sprawiedliwą,
Różańcem Cię pozdrawiamy,
O przyczynę upraszamy.
W późniejszym czasie dodano refren:
Lutyńska chorych Lekarko,
Witaj, łask Bożych Szafarko.
Do Ciebie się uciekamy,
Ciebie o pomoc błagamy.

Niestety, po śmierci księdza Wyszkowskiego, stałego proboszcza lutyńskiej parafii nie było. Administrowali nią proboszczowie dobrzyccy oraz doraźnie zakonnicy z Koźmina. W końcówce XVIII wieku kościół zaczął popadać w ruinę. Na szczęście, cudami słynący obraz Matki Bożej  Na szczęście, cudami słynący obraz Matki Bożej Miłościwej, przetrwał. W 1802 roku przeniesiono go do nowego kościoła, który na miejscu starej drewnianej świątyni, zbudował ówczesny dziedzic Lutyni Józef Otuski. Jego portret wisi w zakrystii.
Wyposażenie kościoła jest późnobarokowe i klasycystyczne i pochodzi z początku XIX wieku. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, w drewnianej sukience z I poł. XVIII wieku, zasłaniany obrazem Wniebowzięcia NMP z XIX wieku.

Wyposażenie kościoła jest późnobarokowe
48 lat temu – 13 sierpnia 1972 roku, staraniem ówczesnego proboszcza ks. Henryka Bambra,  prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński koronował cudowny obraz złotymi koronami papieskimi, nadanymi przez Ojca Świętego Pawła VI.

Pięć lata temu ówczesny proboszcz  parafii w Lutyni ks. Tomasz Płóciennik  potwierdził, że Księga Cudów i Łask, znajduje się w parafii.
Tymczasem w historii parafii czytamy, że „pleban Lutyni, ks. Maciej Piestrzyński, mając kłopotliwe zatargi z dziedzicem Lutyni, polecił swoje sprawy Matce Bożej Cudownej Lutyńskiej, co sprawiło natychmiastową zmianę sytuacji, co ówczesny pleban był gotów potwierdzić przysięgą”

W roku 1672 Tomasz Zagrodnik poświęcił ciężko chorą matkę Panience Lutyńskiej i ta wkrótce odzyskała zdrowie. Choroba była na tyle poważna, że proboszcz – na prośbę syna,  zaopatrzył Matkę Najświętszymi Sakramentami. Matka Zagrodnika cudownie wyzdrowiała i fakt potwierdziła uroczystą przysięgą”.
Cuda odnotowano w latach 1685, 1726, 1741, 1810, 1919. Najnowszy wpis w Księdze parafialnej pochodzi z roku 1968 a dotyczy wyzdrowienia dziewczynki, do którego miało dojść w lipcu 1965 roku.
Lekarz z Dobrzycy Żukiewicz stwierdził u Marii Mirosławy z Koźmińca trzecie z kolei zapalenie płuc. Pogotowie zabrało dziewczynkę do pleszewskiego szpitala w beznadziejnym stanie. Siostra zakonna sugerowała rodzicom modlitwę. Mówiła, że ‚tylko siła wyższa może dziecku zdrowie przywrócić”.

Zamówiliśmy w Lutyni przed odsłoniętym obrazem mszę św. za nasze dziecko. Modliliśmy się gorąco. To był wtorek. Po mszy pojechaliśmy do szpitala. Nie wierzyliśmy własnym oczom. Dr Żukiewicz pokazał nam zdrowe dziecko. Tę łaskę przypisujemy Matce Bożej Lutyńskiej – napisali rodzice 28 kwietnia 1968 roku.
Na plebanii znajdują się też inne perełki, takie jak księgi małżeństw i zmarłych z 1764 roku, kiedy to na króla Polski wybrano Stanisława Augusta Poniatowskiego.

W lutyńskim kościółku jest tablica upamiętniająca poetę Samuela Twardowskiego, który urodził się w Lutyni w roku 1600. Ukończył kolegium jezuickie w Kaliszu, brał udział w bitwie pod Chocimiem, ale przede wszystkim był poetą, jednym z najlepszych przedstawicieli epiki barokowej.  A do czasów Jana Kasprowicza najwybitniejszym poetą wielkopolskim.

Pisał sielanki, satyry, poematy na tematy współczesne  czyli o wojnach z Turkami, Kozakami, w których uczestniczył.  Najbardziej znany utwór to oparty na motywach mitologicznych poemat „Nadobna Paskwalina”.

Kościół w LutyniPlebania wybudowana w 1935 roku

W Lutyni zatrzymują się pielgrzymki w drodze do Częstochowy
Lutynia jest  miejscem, gdzie się czuje „przytulenie Boga”. Położona daleko od szosy, spokojna wieś, może sprzyjać skupieniu, wyciszeniu.
Sposobem na promocję Sanktuarium Matki Bożej Miłościwej jest  profil na portalu społecznościowym.
To tam znalazłam zdjęcia z życia lutyńskiej wspólnoty parafialnej, którą tworzy 610 mieszkańców Lutyni, Rudy, Orpiszewka (pow. jarociński), Rudy, części Wilczy i części Fabianowa.
Na profilu znalazłam też program uroczystości odpustowych, które trwają cały tydzień. Będą przygotowaniem do głównej sumy odpustowej, która odbędzie się 15 sierpnia o godzinie 12.00 a  przewodniczyć jej będzie  Metropolita Lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Podczas uroczystości biskup przekaże parafii relikwie św. Jana Pawła II. 
WYPOSAŻENIE KOŚCIOŁA



Zdjęcia Marcin Marciniak, Roman Kazimierz Urbaniak, Zbigniew Jan Hain,  Stanisław Małyszko

Wykorzystałam:
M. Kieling i S. Kęszka „Monografia diecezji kaliskiej”
Paweł Anders, Jacek Jackowski, Andrzej Gulczyński „Powiat pleszewski”

Aktualizacja 9 sierpnia 2020

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku