Irena Kuczyńska
Najnowsze na blogu Region Pleszewski Z historii

Krótka historia wszystkich cmentarzy, na których w ciągu stuleci chowano mieszkańców miasta Pleszewa

160 lat temu powstał cmentarz przy ul. Kaliskiej w Pleszewie. Starszy od niego jest cmentarz przy kościele św. Floriana, który  po wielkim pożarze miasta w 1806 roku, stał się główną pleszewską nekropolią. Do 1945 roku znajdowały się w Pleszewie cmentarze trzech wyznań, dwa katolickie, ewangelicki oraz żydowski kirkut.

Kiedy 1050 lat temu chrześcijaństwo dotarło na ziemie polskie, wiernych zaczęto chować  przy kościołach. Sobór Rzymski z 1059 roku uchwalił „lokalizację cmentarza w cieniu kościoła”.

Miało to być miejsce ogrodzone, poświęcone, niedostępne dla zwierząt, ale też dla osób, które swoim zachowaniem mogłyby naruszyć spokój zmarłych.

Synod sieradzki z roku 1233 groził ekskomuniką wszystkim, którzy nie szanowali spokoju na cmentarzu albo profanowali groby. Był on też azylem dla przestępców. Nawet największego zbrodniarza nie wolno było pojmać na cmentarzu.

W miastach kościoły stały w obrębie murów miejskich, więc nie można było cmentarzy powiększać. Ale zmarłych grzebano w ziemi, usypywano kopczyki bez tabliczek, bez nagrobków, dlatego chowano warstwowo, jednych na drugich. Kiedy szczątków w ziemi było za dużo, wydobywano je i chowano w tzw. ossarium.

Takie ossarium powstało przy farze w Pleszewie w 1736.  Ówczesny proboszcz  ks. Józef Pełka zlecił wydobycie szczątków z ziemi i umieszczenie ich w ossarium. Pisze o tym ks. Władysław Zientarski w książce „Zarys dziejów parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie”.

Oczywiście, nie wszyscy byli grzebani w ziemi przy kościele.  Właściciele majątków, mieszczanie chowani byli w kryptach kościelnych. Ale i tam z czasem robiło się ciasno.

W 1766 roku, z inicjatywy burmistrza Pleszewa Marcina Jezierskiego, wydobyto z podziemi kościoła farnego wszystkie doczesne szczątki pleszewian i pochowano je we wspólnym grobie przy kościele.

Ale miejsca na cmentarzu wciąż brakowało. W ”Dziejach Pleszewa” czytamy, że w II połowie XVIII wieku, nekropolię znacznie poszerzono „w kierunku ulic Kościelnej, Szkolnej i Kilińskiego”.

Powiększony cmentarz został otoczony płotem w części murowanym, a częściowo drewnianym z czterema wejściami.  Ossorium – jak pisze ks. Zientarski – było naprzeciwko dzwonnicy.

I tak było do roku 1806, kiedy (Pleszew leżał wtedy w granicach Wielkiego Księstwa Warszawskiego), wybuchł w centrum miasta wielki pożar.

Ks. Zientarski pisze, że spłonął gotycki kościół  Ścięcia św. Jana Chrzciciela, spłonęła plebania, szkoła parafialna, budynki przykościelne a nawet ratusz. Więcej w tym linku:http://irenakuczynska.pl/212-temu-pleszew-stanal-ogniu/

Ale do pożarów, które niszczyły Pleszew, wrócę w innym poście. Dzisiaj o cmentarzu przy farze, który podczas pożaru został zdewastowany.  A  na czas odbudowy kościoła, zamienił się w plac budowy – co podkreśla ks. Zientarski.

Kiedy fara została odbudowana po pożarze, cmentarza już przy kościele nie było

Tymczasem grzebanie zmarłych przeniesiono na cmentarz przy kościółku św. Floriana, który na czas odbudowy fary, stał się głównym kościołem w mieście. http://irenakuczynska.pl/historia-kosciolka-sw-floriana-najstarszego-budynku-pleszewie/.

I jest to jedyny kościół w Pleszewie, przy którym wciąż jeszcze odbywają się pochówki. Można zatem uznać ten cmentarz, za najstarszą nekropolię  w mieście, gdzie nieprzerwanie, od kilku wieków, chowani są pleszewianie.

Cmentarz przy kościółku św. Floriana

Kiedy w 1806 roku spłonęła fara razem z cmentarzem, był w mieście jeszcze inny kościół – św. Ducha. Stał tam,  gdzie teraz jest poczta. Przy tym kościółku, przy którym był też przytułek dla starych i chorych, także był cmentarz.

Ale i ten kościół spłonął w 1854 roku i już nigdy go nie odbudowano. Podczas wymiany sieci wodociągowej  na ul. św. Ducha czy prac przy budowie na boisku „Orlik” przy LO  im. St. Staszica, natrafiono na szczątki zmarłych tam pochowanych. Historia kościółka i cmentarza w tym linku.http://irenakuczynska.pl/ulica-sw-ducha-zaczela-sie-krola-zygmunta-starego-ksieznej-anny-raciborskiej/

Tymczasem powoli zaczął obowiązywać zakaz grzebania zwłok przy kościołach. Cmentarze przenoszono na obrzeża miast  „ze względów sanitarnych” . Jako pierwszy wprowadził to we Francji w końcu XVIII wieku cesarz Napoleon I.

Wtedy powstały najbardziej znane europejskie nekropolie: Pere – Lachaise w Paryżu (1804), Cmentarz Łyczakowski we Lwowie (1786), Cmentarz na Rossie w Wilnie (1801), Cmentarz Powązkowski w Warszawie (1790).

Warto  wspomnieć, że w I połowie XIX wieku były już w mieście dwa cmentarze choleryczne: na ul. Kaliskiej i na polu przy ul. Marszewskiej. http://irenakuczynska.pl/ciagu-dwoch-miesiecy-roku-1852-cholere-zmarl-osmy-obywatel-miasta-pleszewa/

Mieliśmy też w Pleszewie cmentarz ewangelicki przy ul. Wojska Polskiego, którego historia sięga roku 1795. W tym linku można przeczytać o społeczności ewangelickiej, która przez 150 lat zamieszkiwała Pleszew i okolice, razem z ludnością żydowską.http://irenakuczynska.pl/plac-wolnosci-czyli-dawne-pruskie-centrum-pleszewa/

Cmentarz ewangelicki

Najstarszy grób na cmentarzu ewangelickim pochodzi z 1821 roku. Kryje doczesne szczątki piekarza Beniamina Flucka. Z 1832 roku pochodzi grób pastora Kleinera. O cmentarzu w tym linku.https://www.youtube.com/watch?v=geOJbKF7XGA

Od 1817 roku był w Pleszewie kirkut – czyli miejsce pochówku ludności wyznania mojżeszowego. W 1817 pochowano tam jako pierwszą Jittę – córkę Leiba Grzymischa.

Niestety, cmentarz został zdewastowany przez okupantów, a dzieło zniszczenia dokonało się w latach powojennych. Teraz o miejscu pochówku pleszewskich Żydów świadczy tylko pamięć…

Zgodnie z religią mojżeszową, dopóki będzie żył chociaż jeden człowiek, pamiętający o tym, że tam gdzie jest plac zabaw, skwer i ulica Mieszka I, leżą pochowani ludzie, to miejsce wciąż będzie cmentarzem.  http://irenakuczynska.pl/pomiedzy-blokami-mieszka-cmentarz-juz-zawsze-bedzie/.

Najpóźniej – bo w roku 1857 – powstał za miastem cmentarz katolicki. Zlokalizowano go  przy ul. Kaliskiej.  Ksiądz Zientarski pisze, że decyzję o jego utworzeniu spowodowały liczne zgony, które nastąpiły w roku 1856, a spowodowane były „nową chłostą, którą się panu Bogu spodobało pleszewian dotknąć”.

W parafialnej księdze zgonów  ówczesny proboszcz fary odnotował: Tyfus , który od kilku miesięcy u nas panuje, tak się wzmógł, iż komisja sanitarna uznała jako morowe powietrze, stąd praca duchowna w odwiedzaniu chorych i grzebaniu umarłych znacznie się powiększyła. Odnotowano też 5 przypadków śmierci z głodu.

W tej sytuacji ziemię pod nową nekropolię przekazali  pleszewianie, których grobowce znajdują się przy wejściu na cmentarz. Byli to na pewno Straburzyńscy z ulicy Kaliskiej, których grobowce znajdują się  w głównej alei, pierwszy zaraz za grobem ks. Juliana Badzińskiego.

Grobowce rodziny Straburzyńskich, na których ziemi założono w 1857 roku cmentarz

W roku 1920 – jak pisze w Kronice Wielkopolski nr 1 z roku 2000 Stanisław Małyszko, cmentarz powiększono. Trzy lata temu aktualny proboszcz, ks. prałat Henryk Szymiec, dokupił kolejne grunty od strony ul. Piaski i biskup Stanisław Napierała nowe kwatery poświęcił.http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/biskup-stanislaw-napierala-poswiecil-nowa-kwatere-cmentarza,2463943,gal,t,id,tm.html

W głównej alei cmentarnej stoją grobowce świadczące o zamożności i o gustach pleszewskich znanych rodów, które je stawiały i chowały członków swoich rodzin.

Aleję główną zamyka mogiła pleszewian zamordowanych przez hitlerowców jesienią 1939 roku. Ich pogrzeb odbył się w roku 1945.http://irenakuczynska.pl/pietnascie-trumien-jechalo-miasto-dworca-cmentarz/.

W tym grobie znajduje się też symboliczny krzyż z mogiły ponad 100 pleszewian zamordowanych przez Niemców w nalocie dywanowym w Komarnie – Buczałach pod Lwowem 9 września 1939 roku.http://irenakuczynska.pl/ponad-100-pleszewian-zginelo-nalocie-dywanowym-stacji-komarnie-9-wrzesnia-1939-roku/.

Na tym cmentarzu spoczywają pleszewianie, którzy przez 200  z górą lat tworzyli historię miasta Pleszewa. Na ich grobach płaczą anioły, płoną znicze.

Ale ten post nie jest o ludziach, tylko o miejscu, gdzie śpią snem wiecznym i gdzie ich odwiedzamy i wspominamy.

Najmłodszy pleszewski cmentarz na ulicy Piaski powstał w końcówce lat 70. Ma więc już też 40 lat. A sąsiaduje z cmentarzyskiem z czasów kultury łużyckiej (1700 – 1500 rok p.n.e), najstarszym na terenie miasta Pleszewa.

PLESZEWSKIE CMENTARZE

Wirtualny spacer po cmentarzu przy kościółku św. Floriana http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/cmentarz-przy-sw-florianie-wirtualny-spacer-z-okazji,2474793,gal,t,id,tm.html

Cmentarze pleszewskie na zdjęciach Romana Urbaniaka i Jacka Piotrowskiegohttp://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/wszystkich-swietych-cmentarze-na-zdjeciach-romana-urbaniaka,3904728,gal,t,id,tm.html

Pleszewskie cmentarze na zdjęciach pleszewskich fotografówhttp://wielkopolskie.naszemiasto.pl/artykul/zaduszki-zapraszamy-na-spacer-po-pleszewskich-cmentarzach,3559411,gal,t,id,tm.html

Wirtualny spacer po cmentarzu ewangelickim http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/cmentarz-ewangelicki-w-pleszewie-zwiedzanie-nekropolii,2060972,gal,t,id,tm.html

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku