Irena Kuczyńska
Region Pleszewski Z historii

Najstarsze pleszewskie ulice mają swoje tajemnice

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

Pewnie nie uwierzycie, że mamy w Pleszewie 153 ulice. Najstarsze wytyczono kilkaset lat temu.

Zmieniały się nazwy ulic, czasem zmieniał się ich przebieg. Postanowiłam dzisiaj prześledzić dzieje najstarszych pleszewskich ulic.
Sprawa nie jest prosta, bo nie mam dostępu do dawnych planów miasta. Możemy się opierać tylko na opisach. Cytowana już przeze mnie kilkakrotnie Marja Mańczakówna w książeczce”Pleszew w wiekach średnich”  wydanej w 1925 roku przez Wydawnictwo „Kurjera Pleszewskiego”, pisze, że najstarsze ulice Pleszewa to : Kaliska, Glińska, Kozia i Stokowa.

Ulica Kaliska – najstarsza w Pleszewie
Już w XV wieku uliczki te były częściowo brukowane, co „dobrze świadczy o gospodarce miejskiej Pleszewa, gdyż nawet w Niemczech, które chlubią się wysoką kulturą, mniejsze miasta tonęły w błocie.  A przecież Pleszew nie był metropolią” – pisała pleszewianka. W 1560 roku zamieszkiwało w Pleszewie 600 osób.

Kaliska była dla pleszewian ważna. No może przestała być traktem handlowym  po roku 1816, kiedy po Kongresie Wiedeńskim, Kalisz był już w innym państwie (Imperium Rosyjskie), a najbliższe przejście graniczne było w Bogusławiu. Ale to przy ulicy Kaliskiej, daleko od miasta, pochowano ofiary szalejącej epidemii cholery, najpierw w 1736 roku a potem też w 1831. Cmentarz choleryczny upamiętnia krzyż zwany karawiką. Kiedy przychodziła cholera, umierali biedni i bogaci

W 1847 roku przy ulicy Kaliskiej – wtedy Kalischerstrase – wszak to były czasy zaboru pruskiego, utworzono cmentarz parafialny. Drugi – przy kaplicy św. Floriana już był przy Jarotschiner Strase – bo tak w czasach pruskich nazywała się ul. Poznańska od figurki św. Floriana. Kiedy w 1918 roku odrodziła się Polska, Szosa Jarocińska została ulicą św. Floriana.
TUTAJ Historia pleszewskich cmentarzy

Z dróg wiejskich, najstarszą i najbardziej uczęszczaną, była już w XV wieku droga Lenartowicka, a z dróg handlowych Krakowska i Wrocławska.

Średniowieczny Pleszew był niewielki. Wokół miasta biegły mury miejskie – tak uważa Majczakówna, chociaż najnowsze badania wykazują, że murów raczej nie było, ale mógł być jakiś wał usypany z ziemi?
Do dziś pozostał ślad przebiegu średniowiecznych uliczek Pleszewa w kształcie ulicy Garncarskiej i Tyńca a także  częściowo dzisiejszej Kilińskiego (w latach pruskiego zaboru nazywała się Chotscherstrase czyli ul. Chocka) oraz Krzywej, która wtedy nosiła nazwę Kozia albo Stokowa. (Stockgasse czyli Kozia) a w latach 1919 – 1939 – nosiła nazwę Krzywa.

Jeśli chodzi o ulicę Lenartowicką – najstarszą z dróg wiejskich, to za czasów pruskich nazywała się ona Lenartowizerweg a od 1990 roku nosi nazwę ks. Kazimierza Niesiołowskiego.  W czasach zaborów była ona bardzo ważna, bo prowadziła do  przejście granicznego na Prośnie w Bogusławiu.

Z najstarszych ulic handlowych – wspomnianych przez Majczakównę, mamy jeszcze wychodzącą z rynku na południe,  ulicę Wrocławską, która w czasach  pruskich nazywała się  Breslaustrase, a po 1945 roku zaczął jej patronować Henryk Sienkiewicz.

Ulica Wrocławska na początku XX wieku
Chociaż był czas, kiedy ulica nazywała się Malinierstrase, czy raczej Malinierweg. Było to na początku XIX wieku. Na starej mapie z roku 1827 – wykonanej po wielkim pożarze miasta Pleszewa, który wybuchł 6 czerwca 1806 roku i strawił 2/3 miasta w tym ratusz i kościół farny, widać  że od rynku ku majątkowi Malinie, gdzie była siedziba właścicieli miasta Pleszewa, prowadzi Malinierweg.

Siedziba Jouanne”ów na Maliniu

Malinie w roku 1990
W latach 20. XIX wieku miasto zaczęło odbudowywać  się po wspomnianym wyżej pożarze. Ile mogło mieć mieszkańców? Po Kongresie Wiedeńskim (1816), kiedy ustalono, że  zabór pruski sięga do Prosny, Pleszew liczył 2130 mieszkańców. Wkrótce Pleszew został miastem powiatowym i zjechali do niego urzędnicy – oczywiście pruscy.  W roku 1837, za sprawą urzędników,  liczba ludności Pleszewa wzrosła do 4392 osób.

Na mapie Pleszewa  z 1827 roku  jest już zaznaczona ulica Jarotschiner Chausee czyli Szosa Jarocińska (później św. Floriana), jest też zaznaczona ulica Sceunenstrase czyli  Stodolna, Tylna, Zapłocie – dzisiejsza ul. Gen. J. Hallera (w czasach PRL 1 Maja).

Na planie miasta z jest też Marschenerweg czyli Szosa Marszewska. Jest też ulica Gnesenerstrase – ulica Gnieźnieńska – w dwudziestoleciu międzywojennym Józefa Piłsudskiego, dzisiaj Daszyńskiego, chociaż nie wiadomo jak długo, bo obecna władza nie lubi Ignacego Daszyńskiego. Jest  wymazany z listy bohaterów roku 1918.

Wróćmy jednak do mapy Pleszewa z lat 20. XIX wieku, kiedy stał się on siedzibą powiatu, o czym można przeczytać TUTAJ  Na pleszewskim Rynku, od nowa po pożarze wytyczonym,  nie  było jeszcze Ratusza, który  dopiero się odbudowywał. Nie było ulicy Szkolnej,  do pożaru 1806 roku plebania i kościół były obok siebie, nie przedzielone ulicą. Nie było też szkoły. Jedynkę zbudowano dopiero na początku XX wieku. Szkoła była w rynku, tam gdzie jest sklep spożywczy i market Dino.Ale była reprezentacyjna ulica Poznańska czyli Posenerstrase z głównymi gmachami użyteczności publicznej: Królewską Pocztą i siedzibą Landratury czyli starostwa. W 1912 roku zbudowano jeszcze budynek Real Schule czyli Szkoły Realnej – aktualnie jest to gmach liceum.

Uliczki w śródmieściu miały inne nazwy – niemieckie, wszak  od 1793 roku Pleszew był pod zaborem pruskim. Dzisiejsza ulica Bramkowa nazywała się Karlstrase czyli ul. Karola. Wąska w czasach pruskich miała nazwę  Herrenstrase czyli ul. Pańska (w czasie okupacji Friedrichstrase). Pańska od słowa „pan”, czyli mężczyzna. Przetrwała od 200 lat  nazwa ulicy Panieńskiej, utworzona od słowa „panna”.  Po niemiecku było to Jungfernstrase. Odchodzi od Kilińskiego, czyli dawnej Chockiej. Także Tyniec był zawsze Tyńcem.

Ciekawa jest historia uliczki Edmunda Bojanowskiego, która łączyła Nowy Rynek z ulicą Chocką, niegdyś Szewską a teraz  Kilińskiego. W czasach pruskich była ona Adalbertstrase, co po polsku znaczy po prostu ul. Wojciecha i taka nazwa była do roku 1939. W czasie okupacji wrócił oczywiście Adalbertus.

Przedwojenna ulica Wojciecha – dziś Bojanowskiego
W czasach PRL – u ulica miała za patrona Juliana Marchlewskiego, po 1990 roku działacza lewicy zamieniono na Edmunda Bojanowskiego – założyciela Zgromadzenia Sióstr Służebniczek.

Uliczka św. Ducha (w czasach PRL – u Kongresu Zjednoczenia) była ślepa i nazywała się Poststrase czyli Pocztowa.

Za pocztą, która stała przy Posenerstrase czyli przy ul. Poznańskiej widać za zakrętem ul. Pocztową – dziś św. Ducha
W latach 1919 – 39 była to ul. św. Ducha, po wojnie, w czasach PRL –  Kongresu Zjednoczenia,  po 1990 roku powróciła stara nazwa  św. Ducha. Historia uliczki TUTAJ

Ul. Kongresu Zjednoczenia lata 40. XX wieku
I jeszcze ulica Szkolna, wytyczona na początku XX wieku przed budową gmachu dzisiejszej Jedynki. Wtedy nazywała się Alexanderstrasse czyli ul. Aleksandra. Szkolną została dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym. W czasie okupacji nazwano ją Schulstrase. Za czasów pruskich Schulstrase czyli ulicą Szkolną była ul. Kraszewskiego. Wszak wiodła ku szkole, której front był od Rynku. Patrona Kraszewskiego  otrzymała w 1919 roku. Chociaż w czasie okupacji była Alexanderstrasse .

Tyle o najstarszych ulicach miasta Pleszewa. Teraz słów kilka o pleszewskich placach
O Rynku, wytyczonym podczas lokacji miasta, już było. W oddzielnym poście  wrócę  do opisu tego najważniejszego w mieście placu, który zmieniał swoją powierzchnię i zabudowę, chociażby po wspomnianym już wyżej pożarze z roku 1806.

Rynek w czasach pruskich czyli do roku 1918

Rynek na początku XX wieku. Z prawej widoczna szkoła, z lewej jedna z figur

Rynek z domami wokół ratusza i targowiskiem – początek XX wieku
Drugim pod względem starszeństwa jest na pewno Plac Wolności im. Jana Pawła II czyli  „dawne pruskie centrum Pleszewa”. Wytyczono go na pewno na początku XIX wieku, kiedy do Pleszewa zaczęła napływać ludność niemiecka. TUTAJ O „pruskim centrum Pleszewa”.

Fragment Placu Wolności w czasach pruskich
Wytyczony przez władze pruskie jako Denkmalplatz czyli Plac Chwały, w czasach II Rzeczpospolitej Polskiej był Placem Wolności, w latach okupacji był Hebert Norbus Platz, by po wojnie wrócić do nazwy przedwojennej a po nadaniu Janowi Pawłowi II tytułu Honorowego Obywatela Miasta i Gminy Pleszew,  stać się Placem Wolności im. Jana Pawła II.

Kolejny plac to Neumarkt czyli Nowy Rynek z lat 1919 – 1939 i po wojnie Plac Powstańców Wielkopolskich. Jego historia TUTAJ

Nowy Rynek 100 lat temu
Czy wiecie, że dzisiejszy Plac Kościuszki 120 lat temu nazywał się Reitplatz  czyli Plac do Ćwiczeń Jeździeckich?  Prowadziła do niego od rynku ulica Zamkowa czyli Schlossstrase, która jako jedna z niewielu ulic nie zmieniła nigdy nazwy.

Plac Kościuszki – Raitplatz
Historycy  uważają, że w okolicach dzisiejszego parku miejskiego i wspomnianego przed chwilą placu, stał kiedyś zamek właścicieli Pleszewa.

I jeszcze jeden plac – Stare Targowisko. W dokumentach z końca XIX wieku ów plac nosił nazwę Viechmarkt czyli Targowisko (bydlęce). W 1919 został Targowiskiem, w czasie okupacji był Lindenplatz czyli Placem Lipowym. Po modernizacji nie jest już targowiskiem, tylko parkingiem. TUTAJ Stare dzieje Starego Targowiska.

Został nam Plac Kościelny, z którym było trochę zamieszania. To co jest teraz Placem Kościelnym, w czasach pruskich było Kirchstrase czyli ulicą Kościelną. Dzisiejsza ulica Kościelna  nazywała się Kirchgasse czyli Uliczka Kościelna.

Rynek i Plac Kościelny z lewej jeszcze widoczna szkoła i  dalej apteka Pod Orłem Suchockich

Plac Kościelny w czasach pruskich
A teraz o ulicach, których nazwy są utworzone od instytucji.
O Pocztowej przy poczcie już było. Teraz kolej na Kolejową, która na początku była Dworcową czyli Bahnhofstrase i  została wytyczona dopiero po roku 1901, kiedy zbudowano linię kolejową z Pleszewa do Dobrzycy i dalej do Krotoszyna. O pleszewskiej ciuchci TUTAJ
Ale to nie koniec zawirowania z ulicą Dworcową. W czasach zaboru pruskiego Dworcową była również późniejsza  (1919 – 1939) i dzisiejsza ulica Ogrodowa. Być może nazwę zmieniono dlatego, że prowadziła wzdłuż parku czyli ogrodu miejskiego.

Ogrodowa – z lewej szkoła

Była też ulica Parkowa czyli Parkstrase. Ale  prowadziła do Plant.  Kiedy w 1919 roku odrodziła się Polska, ulica zyskała nazwę Aleje. A po 1945 roku Alejom dodano imię Adama Mickiewicza.
I ulica Koszarowa czyli Kasernenstrase też była. Biegła wzdłuż koszar, w 1919 roku nazwano ją Nowa, a po 1945 roku została Sportową.

Na drugim końcu miasta jest ulica Młyńska. Odbijała od ulicy św. Floriana, bo tak w dwudziestoleciu międzywojennym nazywał się odcinek  ulicy Poznańskiej za figurą czyli skrzyżowaniem Poznańskiej z Hallera. Przy Młyńskiej prawdopodobnie stały młyny. Już w czasach pruskich ulica nosiła nazwę Muhlenweg czyli Droga Młyńska.

Pod górkę od Placu Wolności biegła ulica, no właśnie – teraz Podgórna, ale w XIX wieku nazwaną ją Bergstrase czyli Górna. Wiodła do cmentarza żydowskiego, który założono w latach 20. XIX wieku. Historia kirkuta TUTAJ

Ulica Górna – Bergstrase  (czasy pruskie) – dzisiaj Podgórna

Teraz czas na ciekawostki
Ulica, która obecnie nazywa się Jana Kochanowskiego, w czasach pruskich nazywała się Wilhelmstrase i stały przy niej domy, w których mieszkali pruscy urzędnicy. Była ślepa. Odbijała od niej ścieżka na Malinie.

Domy urzędnicze – róg Poznańskiej i Wilhelmstrase czyli ul. Słowackiego a dzisiaj Kochanowskiego
W 1919 roku ulica otrzymała za patrona Juliusza Słowackiego. Kiedy w latach 60. XX wieku ulicę wydłużono i  dodano jej „zawijas”, odcinek od Poznańskiej otrzymał patrona Jana Kochanowskiego. Tak więc, z jednej ulicy zrobiły się dwie.

Inna ciekawostka. Dzisiejsza ulica Wyspiańskiego, za czasów pruskich nazywała się Feldgasse czyli Uliczka Polna. Polną też była, kiedy nastała Polska w 1919 roku.

Ale była też druga ulica Polna, która do tej pory jest Polną, a za czasów pruskich była to Droga do Młyna Przepadłe czyli Weg nach Przepadła Muhle.

Pewnie nie uwierzycie, ale 120 lat temu już mieliśmy w Pleszewie ulicę Lipową. Lindenstrase w 1919 roku została przemianowana na Karola Marcinkowskiego. W czasie okupacji nosiła nazwę Hindenburgstrase. Po 1945 roku została  ulicą Wojska Polskiego.

W czasach pruskich ulica Lipowa, potem Karola Marcinkowskiego, aktualnie Wojska Polskiego. Przy tej ulicy  pod nr 7 była ważna kamienica http://irenakuczynska.pl/tajemnice-willi-przy-ul-wojska-polskiego-7-ktorej-miesci-sie-szkola-muzyczna/

Z przykrością muszę przyznać, że nie wiem, co się stało z ulicą Krakowską, o której pisała w swojej książce Majczakówna. Być może została wchłonięta przez inną ulicę wiodącą na południe?

Także ze wspomnianą przez Majczakównę ulicą Glińską mamy kłopot. Na pewno nie jest to ul. Glinki (kiedyś Stawowa czyli Teichstrase), bo leży za daleko od centrum średniowiecznego miasta.

Arturowi Bartczakowi „ulica Glinna kojarzy się z Garncarską, chociaż to może być mylące”. Ale może coś jest na rzeczy. W końcu w średniowieczu, a to stara ulica, garnki robiono z gliny.

W 1939 roku Pleszew nie był duży, mieszkało w nim 10 000 osób, więc i ulic miał niewiele. Można sobie na nie popatrzeć na mapie zamieszczonej w książce Arkadiusza Ptaka „Samorząd miejski Pleszewa w okresie międzywojennym 1919 – 1939”.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na położenie ulic na planie miasta sprzed 100 lat. Gołym okiem widać, że uliczki średniowiecznego Pleszewa zachowały się po stronie wschodniej, na zachodniej stronie była tylko wspomniana już Zamkowa i Kowalska.

W ostatnim półwieczu miasto się rozbudowało. Powstały nowe osiedla i nazewnictwo ulic jest w miarę uporządkowane.
Najdłuższe ulice to: Kaliska, Poznańska, 70 pułku piechoty, Prokopowska, Niesiołowskiego. Najkrótsze to: Łąkowa, Rolna, Anny Jagiellonki, Grottgera, Kwiatowa i Brata Alberta.
Żadnego zabudowania nie ma przy ul. Lecha Kaczyńskiego i Seweryna Samulskiego.

Do pleszewskich ulic i osiedli, które powstały po 1945 roku, powrócę w innym poście. Napiszę też o pleszewianach, którzy patronują pleszewskim ulicom m.in. Ks. Kazimierzu Niesiołowskim, Józefie Szpuncie, Teodorze Kubackim, Kazimierzu Sopałowiczu, Stefanie Karczewskim, Sewerynie Samulskim…

Szkoda, że żadna znana pleszewianka – nawet Anna Suchocka – babcia Hanny Suchckiej – posłanka na Sejm Dzielnicowy w 1918 roku, działaczka Komitetu Obywatelskiego w roku 1918, radna miejska nie doczekała się ulicy. Dobrze, że chociaż  królowa Jadwiga, Anna Jagiellonka i Maria Curie – Skłodowska  uliczki swoje mają ma.

W artykule wykorzystałam zdjęcia z zasobów Muzeum Regionalnego w Pleszewie oraz z profilu Jana Zbigniewa Haina.

Z książki Arkadiusza Ptaka „Samorząd miejski Pleszewa w okresie międzywojennym 1919 – 1939” pochodzą nazwy pleszewskich ulic, zmieniające się w ciągu wieków czy lat.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku