Irena Kuczyńska
Pleszewianie Region Pleszewski

Pleszewianki 2020 – od Anny do Zuzanny

Skoro ma być jak kiedyś w ,,Filipince” (to taki tygodnik dla dziewcząt, który wychodził w latach 60. i 70.) od Anny do Zuzanny, to musimy zacząć od Anny…  Alfabet pleszewianek jest bardzo subiektywny, znalazły się w nim panie, o których piszę na blogu lub na profilu facebookowym a także panie, których nazwiska mi zasugerowaliście na profilu Irena Kuczyńska blogA – jak Anna Bogacz – od 1 marca 2019 roku kierownik Biura Prasowego w UMiG Pleszew.  Ale nie tylko. Ania prowadzi wszystkie imprezy nie tylko w mieście, ale też w powiecie. Elegancka, elokwentna, profesjonalistka w każdym calu. Mama Krystiana. Nie tak dawno  uczyłam Anię rosyjskiego w liceum pleszewskim. Teraz współpracujemy.

A – jak Adela – Grala – Kałużna – kiedyś dyrektorka szpitala, potem prezes Pleszewskiego Centrum Medycznego, teraz lekarz rodzinny, Przewodnicząca Rady Miejskiej aktualnej kadencji, liderka  kilku Stowarzyszeń.  Do tego żona, matka, babcia, koleżanka, przyjaciółka, na której można polegać.

A – jak Agnieszka Kownacka – Nowicka – kierowca autobusu Pleszewskich Linii Autobusowych. Pierwsza w historii pleszewskiej komunikacji kobieta przewożąca pasażerów w autobusach liniowych.

A – jak Agnieszka Kusiak – od 2018 roku dyrektorka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gołuchowie. Wcześniej była dyrektorką Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pleszewie.  To przez jej ręce przechodzą znaczne kwoty na pomoc społeczną, zwłaszcza z programu 500+.

A – jak Adrianna Wołowicz – właścicielka kultowego zieleniaka ,,U Ady” przy ulicy Reja. Adę znam z czasów, kiedy próbowała swoich sił w dziennikarstwie. Jednak prawdziwą furorę robi swoim sklepem. I za te owoce i warzywa  kocha ją wielu mieszkańców Pleszewa, którzy mają z bloków blisko po świeże owoce i warzywa.

A – jak Aldona Jańczak – twórczyni zespołu Teatr Prawie Wielki w Kowalewie. Wymyśla, reżyseruje, gra główne role w spektaklach. Potrafiła zaangażować do grania nie tylko nauczycieli ale też rodziców dzieci uczęszczających do szkoły, wreszcie samych uczniów. Aldona jest zastępcą dyrektora Zespołu Szkół Publicznych w Kowalewie. To dzięki niej kowalewianie zachłysnęli się teatrem.

A – jak Aldona Rzepecka – pracowniczka Biura Obsługi Petenta w pleszewskim ratuszu, osoba pierwszego kontaktu, TWARZ PLESZEWSKIEGO RATUSZA – osoba niezwykle sympatyczna, kompetentna, do tego jedna z najdłużej pracujących urzędniczek w UMiG Pleszew.

A – jak Agnieszka Stańczyk – prezes zarządu w Spółdzielni Socjalnej PAIDI, które prowadzi Nowe PAIDI w Pleszewie – miejsce dobrze znane maluchom. To tam rodzice organizują dla nich urodzinowe przyjęcia.

A – jak Agnieszka Olek – nominowana przez Pleszewską Izbę Gospodarczą do tytułu Biznesmen Ziemi Pleszewskiej 2019 – właścicielka  sklepów meblarskich AGA

A – jak Agnieszka Zajączkowska – właścicielka sklepu Szafa Italiana, gdzie w modne ubrania mogą się zaopatrzyć nawet panie o obfitych kształtach. Agnieszka podpowie, doradzi, zainspiruje. A kiedy coś nie leży, potrafi powiedzieć: nie, w tym pani nie jest dobrze.

A – jak Agnieszka Kowalska – dzielnie wspiera swojego męża Artura Kowalskiego w organizowaniu przedsięwzięć kulturalnych w Pleszewie w Muzycznej Strefie Kultury.

A – jak Agawa Pe – członkini grupy Stowarzyszenie Lokalni Pstrykacze PPL ukrywająca się pod tym pseudonimem. Fotografkę można spotkać na wielu imprezach. Nie rzuca się w oczy z aparatem, a zdjęcia na portalach się pojawiają.

A – jak Anna Maria Sierecka – dyrektorka Zespołu Szkół Publicznych w Lenartowicach, autorka licznych artykułów na temat osób niepełnosprawnych.

A – jak Agnieszka Witkowska – nauczycielka – katechetka w Zespole Szkół Publicznych nr 3 i w Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym, liderka klubu mediatora, opiekunka wolontariuszy.

A- jak Ania Plucińska – podróżniczka, przez miesiąc mieszkała w jaskini, tydzień przeżyła na bezludnej wyspie, opiekowała się słoniami, nurkowała z rekinami, gotowała bezdomnym, a Wietnam przejechała na motorze.

A – jak Aktywne seniorki z Senioralnego Centrum Wolontariatu – zaangażowane w życie społeczne miasta, pomocne przy organizacji imprez: Irena Gałuszka; Bernadeta Fengier, Teodozja Białas, Teresa Szymendera, Elżbieta Bandosz, Teresa Białas, Maria Zając, Daniela Góralczyk, Elżbieta Majdecka, Krystyna Buchwald, Maria Hajdasz, Danuta Uzarek, Ewa Sołtysiak, Anna Kończak, Genowefa Kurzawa, Krystyna Furmankiewicz, Danuta Wojciechowska, Halina Nowak, Krystyna Jagiołka, Teresa Lisiak, Teresa Niemczewska, Maria Górska, Zofia Banaszyńska, Maria Florentyna Urbaniak.
W 2019 roku nominowane do tytułu Pleszewianin Roku 2019.

B – jak Basia Antczak – właścicielka sklepu z odzieżą męską MAXIM. Od 30 lat ubiera panów z Pleszewa i okolicy. Sklep, która założyły razem z śp. Bożeną Górską, był jednym z pierwszych prywatnych sklepów w Pleszewie.

B – jak Bernadeta Gawrońska – pleszewska radna, ale też szefowa Osiedla nr 7, które teraz nazywa się Zachodnie. Pani Benia organizuje bale, ogniska, witanie Nowego Roku, zabawy na śniegu, festyny.  Jest obecna wszędzie, gdzie się coś dzieje. Do tego żona, matka, teściowa, babcia. Historia jej rodziny jest bardzo ciekawa.

B – jak Bogumiła Jakubowska – współwłaścicielka Pralni chemicznej EXPRESS w Pleszewie, którą wraz z mężem Kazimierzem założyła 51 lat temu. Teraz prowadzi ją wraz z synem Maciejem. Z nominacji Cechu Rzemiosł Różnych otrzymała tytuł Rzemieślnika Roku 2019 Ziemi Pleszewskiej.

B – jak Barbara Śliwińska – Knast – lekarka, specjalista diabetolog. To ona skupiła wokół siebie osoby z cukrzycą, leczy je, wspiera, edukuje, pomaga, uczestniczy w spotkaniach Pleszewskiego Koła Diabetyków.

B – jak Beata Kasołka – dyrektorka  Oddziału I PKO BP w Pleszewie.

C – jak  Cecylia Orlicka – przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Dobrzycy, które powstało w 1957 roku, inicjatorka ciekawych spotka

D – jak Dominikanki z Broniszewic, które w krótkim czasie, bez pieniędzy, zdobyły miliony na budowę i wyposażenie Domu Chłopaków. I nadal je zdobywają i placówkę upiększają, doposażają, budząc w ludziach same dobre emocje. Pozyskują  kolejnych przyjaciół i sponsorów. A aktywności w mediach społecznościowych można im pozazdrościć.

D – jak Daniela Szkopek – liderka Pleszewskiego Klubu Amazonki, którą podziwiam, odkąd się spotkałyśmy kilkanaście lat temu na otwarciu siedziby Klubu.  Jestem pod wrażeniem tego, co robi Daniela dla innych kobiet i dla promowania badań profilaktycznych.

D – jak Danuta Andrzejewska – kiedyś ekspedientka w kultowym sklepie z materiałami na pleszewskim rynku, gdzie pracowały we dwie z siostrą  (śp. Stefanią). Potem spotkałyśmy się w klubie Wrzos, który zrzesza absolwentki jednej klasy pleszewskiej Dwójki. Dziś spotykam panią Danusię, uśmiechniętą i pełną werwy. Lubię usłyszeć od niej: i co tam słychać, pani Irenko?

D – jak Danuta Szymańska – długoletnia dyrektorka Poradni Pedagogiczno – Psychologicznej w Pleszewie.

D – jak Dorota Żarnowska – długoletnia szefowa Osiedla Wokół Wieży, w tej kadencji radna Rady Miejskiej w Pleszewie, pierwsza w historii Pleszewa kobieta – strażnik miejski, kobieta wielu talentów i wielkiej aktywności – żona, matka, babcia, dobra sąsiadka, znajoma.

D – jak Dominika Perlińska – członkini klubu Team Pleszew, jedna z pierwszych biegających pleszewianek, nauczycielka przedszkola.

D – jak Dorota Żychlewicz – emerytowana nauczycielka technikum rolniczego w Marszewie – aktualnie prowadzi chór bezdomnych w schronisku prowadzonym przez Towarzystwo Pomocy św. Brata Alberta w Pleszewie.

D – jak Danuta Prusinowska – Zmyślony – od 20 lat dyrektorka Przedszkola Publicznego „Bajka” w Pleszewie, znanego z wychowania teatralnego przedszkolaków, ale nie tylko.

E – jak Ewa Siekierska – emerytowana dyrektorka Domu Dziecka w Pleszewie. Na emeryturze zajęła się organizowaniem Senioriady – powiatowych zawodów sportowych dla drużyn z całego powiatu. Zaangażowana w działalność Rady Programowej  Pleszewskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Została uhonorowana tytułem  Pleszewianina Roku 2018.

E – jak Elżbieta Mielcarek – dyrektorka Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Pleszew. To ona zagospodarowała dawny dworzec na bibliotekę.  Pod jej kierownictwem biblioteka realizuje wiele ciekawych projektów, dzięki którym Pleszew odwiedzają pisarze, poeci, aktorzy, krytycy literaccy, dziennikarze, podróżnicy. A pleszewianie coraz bardziej kochają swoją bibliotekę.

E – jak Ewa Wasielewska – występuje w dwóch rolach – jako zastępca burmistrza miasta i gminy Dobrzyca oraz jako małżonka pleszewskiego starosty Macieja Wasielewskiego.

E – jak Ewa Sołtysiak – prezes zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. Lecha w Pleszewie i aktywna członkini Senioralnego Centrum Wolontariatu.

E – jak Elwira Łucka – dyrektorka Zespołu Szkół Publicznych w Kowalewie. Przewodnicząca Miejsko-Gminnego Szkolnego Związku Sportowego w Pleszewie i prezesem Fundacji Rozwoju Lokalnego CIVITAS

E – jak Emilia Golińska – animatorka w Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich, które prowadzi Fundacja Animacja. Emilka prowadzi warsztaty, organizuje zajęcia dla seniorów, łączy pokolenia i robi to świetnie.

E – jak Edyta Brania – nauczycielka geografii w pleszewskiej Trójce i w Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym, miłośniczka podróży, gór i fotografii. Nasza znajomość także sięga czasów licealnych.

E – jak Elżbieta Hyla – łączy działalność szefowej Osiedla Jordanowskiego z działalnością radnej Rady Miejskiej w Pleszewie. Dzięki niej stary Ogród Jordanowski tętni całkiem nowym życiem.

F – jak Franciszka Cierniak  – aktywistka w Związku Emerytów, członkini chóru ,,Lutnia” oraz chóru kościelnego  przy św. Florianie, honorowa członkini Pleszewskiego Klubu Amazonki, działkowiczka. Dla pani Frani nie ma rzeczy niemożliwych.

F – jak Maria Florentyna Urbaniak – wykonawczyni rękodzieł z wełny, ze sznurka, którymi to umiejętnościami dzieli się z seniorkami w Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich. Maria Florentyna jest miłośniczką dwóch kółek. Często towarzyszy mężowi w rowerowych wędrówkach.

G – jak Gabriela Rębiasz – z zawodu fizykoterapeutka w Pleszewskim Centrum Medycznym, zapalona rowerzystka, uczestniczka wielu pleszewskich rajdów. Mój podziw wzbudziła jej wędrówka szlakiem Jakubowym do Santiago de Compostella. Nasza znajomość została zadzierzgnięta jeszcze w liceum ogólnokształcącym.

G – jak Grażyna Borkowska – dyrektorka Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Marszewie. Poznałyśmy się jeszcze w liceum, kiedy Grażyna była uczennicą ostatniej klasy, potem razem pracowałyśmy w LO przy  Poznańskiej 38.  Teraz obie jesteśmy babciami. Trudno w to uwierzyć.

G – jak Grażyna Walczak – mama Eweliny – dorosłej niepełnosprawnej dziewczyny. Zwykle widzi się ją z wózkiem, w którym wiezie nie tylko córkę, ale często też białego pudelka. Nasza znajomość sięga lat 80. Walczakowie mają działkę niedaleko mojej działki. Syn Grażyny był w jednej klasie z moją córką. Wieli szacunek pani Grażyno, kobieto wbrew wszystkim przeciwnościom, zawsze uśmiechnięta,  ładnie ubrana i uczesana.

G – jak Grażyna Kaczmarek – dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pleszewie, prezes Stowarzyszenia Centrum Rozwoju, którego celem jest wspieranie rodzin, osób w trudnej sytuacji, zagrożonych.

G – jak Gosia Grzechowiak – razem z mężem Mirkiem prowadzi ogrodnictwo nastawione na uprawę kwiatów. Uśmiecha się do całego świata nie tylko kiedy na targowisku miejskim sprzedaje kwiaty, które upiększają nasze balkony i ogródki  ale też np. w Dwójce, gdzie działa w Radzie Rodziców, w parafii św. Floriana, na wielu imprezach organizowanych w Pleszewie.

G – jak Gosia Luźniarek – szefowa Osiedla Królewskiego i liderka Pleszewskiego Stowarzyszenia Mieszkańców i Sympatyków Osiedla Królewskiego w Pleszewie, aktywna działaczka Rady Rodziców przy pleszewskiej Trójce, organizatorka festynów, imprez, zabaw.

H – jak Hanna Suchocka – najbardziej rozpoznawalna pleszewianka. Absolwentka pleszewskiego liceum, pierwsza w historii Polski premier rządu RP –  latach 1992 – 1993, ambasador RP w Watykanie, członek Komisji Weneckiej, profesor Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Dodam, że Hanna jest wnuczką Stanisława Suchockiego – właściciela pierwszej polskiej apteki w mieście.

H – jak Halina Jezierska – jedna z osób, które cudem ocalały w nalocie na pociąg wiozący rodziny pleszewskich wojskowych pod Lwów 1 września 1939 roku. W nalocie dywanowym 9 września pleszewianka straciła mamę i ciocię a w Kampanii wrześniowej ojca i wujka. Pani Halinka nawiedza grób mamy w Komarnie na Ukrainie i grób ojca pod Warszawą. Jest optymistką, mimo wielu cierpień, które ją dotknęły.

H – jak Halina Meller – dyrektorka Zarządu Dróg Powiatowych w Pleszewie. To ona od początku istnienia powiatu, dba o drogi powiatowe, oczywiście na miarę budżetu ustalanego przez Zarząd Powiatu. jej ostatnim dziełem jest droga z Pleszewa do Kowalewa.

H – jak Honorata Dobrowolska – to dźwięczne i rzadkie imię nosi dyrektorka Przedszkola Publicznego im. Misia Uszatka w Pleszewie.

I – jak Iwona Kałużna – dyrektorka Zespołu Szkół Usługowo – Gospodarczych w Pleszewie. Pamiętam Iwonę jako uczennicę liceum, śpiewającą w zespole na szkolnych akademiach. Teraz jest szanowaną panią dyrektor, zasłużoną  dla pleszewskiego rzemiosła i pleszewskiej oświaty. Inspiruje uczniów i nauczycieli do udziału w konkursach i olimpiadach.

I – jak Irena Sobisiak – mieszka w Czerminie, ale pracuje głównie w Pleszewie. Przez wiele lat była szefową wydziału inwestycji w Urzędzie Miasta i Gminy Pleszew. Na emeryturze pracuje, jako inspektor nadzoru wielu pleszewskich inwestycji m.in. przeróbkę  dawnego dworca na bibliotekę, dawnej parowozowni na Zajezdnię Kultury.

I – jak siostra Immaculata  – zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NP NMP w Pleszewie. To  jej zawdzięczamy Muzeum im. Edmunda Bojanowskiego w Pleszewie. To ona  zna historię każdego eksponatu. Siostra Immaculata jest znana absolwentom ZST na Zielonej, gdzie przez wiele lat uczyła.

I – jak Izabela Świątek – od 1 grudnia 2018 roku zastępca burmistrza Miasta i Gminy Pleszew. Z zawodu nauczycielka. W urzędzie zajmuje się edukacją i opieką społeczną, czyli dwoma bardzo trudnymi dziedzinami życia.

I – jak Izabela Szpek – właścicielka  Pracowni Florystycznej Niezapominajka w Pleszewie, gdzie powstają niezwykle kompozycje kwiatowe. Izabela wraz z mężem prowadzi lokal bankietowy „Impresja” w Pleszewie.

I – jak Irena Skowrońska – prezeska Zarządu Rejonowego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Pleszewie, inicjatorka wielu przedsięwzięć dla seniorów w Pleszewie i powiecie.

J – jak Julia Piotrowska – twórczyni i liderka Scholi Lenartowickiej i zespołu Sound & Haeven w Lenartowicach. Schola gra i śpiewa od kilku lat, koncertuje w Lenartowicach, w Pleszewie, podbijając serca melomanów.

J – jak Jagoda Żychlewicz – pierwsza w historii Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Pleszewie kobieta, która została Królem Kurkowym 2018. Królowa kurkowa przyjęła przydomek „Rezolutna”

J – jak Justyna Zawieja – dyrektorka Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pleszewie, wiceprezes Fundacji Animacja, która prowadzi Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich w Pleszewie. Spełnia się w wolontariacie, prowadzi warsztaty dla seniorów. To przez jej ręce przechodzą miliony złotych na zasiłki ale też na programy rządowe.

J – jak Janina Bizan -dyrektor do spraw finansowych w Pleszewskim Centrum Medycznym.

J – jak Jolanta Molska – po raz kolejny zdobyła mandat i została członkiem Rady Miejskiej. Jest też   właścicielką dużego salonu meblowego w Pleszewie.  Działa społecznie na różnych polach, ostatnio wspierała pleszewskich harcerzy w modernizowaniu harcówki.

J – jak Jolanta Korzeniewska – właścicielka m.in. firmy Kraftbox z Kowalewa. Jolanta była przez jedną kadencję radną w mieście, ale zrezygnowała z polityki na rzecz biznesu. I dobrze jej to wychodzi. A ja ją podziwiam i trzymam kciuki, bo kobiet w biznesie jest niewiele. Pamiętam ją jeszcze z liceum… Jak ten czas leci.

J – jak Jadwiga Janczewska – razem z sp. Marią Mikołajczak stworzyła przy parafii Najświętszego Zbawiciela Bibliotekę Parafialną, która aktualnie liczy prawie 6000 woluminów. Jadzia – to emerytowana nauczycielka, wicedyrektorka w pleszewskiej Jedynce, w latach 80. aktywna członkini duszpasterstwa nauczycieli. Matka czworga szczęśliwych osób, babcia trojaczków oraz ich starszego brata  Jakuba.

J – jak Jolanta Pankowiak – od listopada 2018 roku – radna Powiatu Pleszewskiego, jedna z liderek Forum Kobiet Powiatu Pleszewskiego, kierownik Powiatowego  Biura KRUS w Pleszewie.

J – jak Justyna Zawieja – nowa dyrektor Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pleszewie. Justyna jest też w zarządzie Fundacji Animacja, która prowadzi Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich.

J – jak Jolanta Ulatowska – dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Pleszewie.

K – jak Krystyna Horoszkiewicz – lekarz stomatolog, która od 45 lat leczy zęby pleszewianom. I nadal jest aktywna zawodowo. To ona kilkanaście lat temu skrzyknęła pleszewskie Krystyny, które promowały i nadal promują miasto Pleszew na ogólnopolskich zjazdach. Nasze Krystyny zawsze na zjazdach są widoczne.

K – jak Krystyna Rorot – emerytowana nauczycielka najmłodszych klas w pleszewskiej Dwójce. Ponad 40 lat pracowała w szkole, przez jej ręce przeszły setki pleszewskich dzieciaków, w tym jedno z moich dzieci. Krystyna wszystkich pamięta z imienia i nazwiska. A dla mnie jest bardzo bliską osobą, dlatego ma swoje miejsce w moim abecadle pleszewianek.

K – jak Katarzyna Suflita – z zawodu geodetka, z zamiłowania społeczniczka – członkini zarządu Osiedla Reja, kolekcjonerka, jedyna kobieta w Pleszewskim Stowarzyszeniu Kolekcjonerów i Pasjonatów. Prywatnie moja dobra znajoma z czasów nauki w liceum.

K – jak Karolina Domagalska – nauczycielka w Zespole Szkół Publicznych nr 3 i w  Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym.  Dużo czasu poświęca swoim uczniom także po lekcjach. Promuje zdrowy styl życia. Dla mnie jest też wzorem matki dziecka niepełnosprawnego.

K – jak Karolina Pyszkowska – Stróżyk – pleszewianka poruszająca się na inwalidzkim wózku, która nie zrezygnowała z macierzyństwa. Stworzyła szczęśliwą rodzinę, w której nie brakuje uśmiechu i miłości.

K – jak Katarzyna Krawczyk – nowa dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Pleszewie. Stanowisko objęła w 2018 roku. Wcześniej była dyrektorem Ośrodka wsparcia w Pleszewie.

K – jak Kinga Melka – sołtyska Taczanowa Drugiego i radna Rady Miejskiej w jednej osobie. Kobieta aktywna, otwarta. Moją dodatkową sympatię do niej budzi fakt, iż jest wnuczką Stanisława Szóstaka, który znał rodzinę Taczanowskich z Taczanowa, pracował u nich przed wojną, a po wojnie był kościelnym w kaplicy dworskiej, która służy mieszkańcom Taczanowa Drugiego.

K – jak Katarzyna Trawińska – sołtyska Marszewa i radna Rady Miejskiej w Pleszewie – inicjatorka wielu przedsięwzięć w Marszewie i nie tylko.

K – jak Krystyna Jagiołka – wolontariuszka w Senioralnym Centrum Wolontariatu, działaczka ZR Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Pleszewie, członkini zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. K. Niesiołowskiego w Pleszewie

K – jak Katarzyna Zawada – wokalistka, która wykonuje piosenki Anny German, Anny Jantar, Violetty Villas. Laureatka Międzynarodowego Kon kursu im. Anny German w Moskwie. Kasia jest absolwentką  Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu.

K – jak Klaudia Olenderek – partnerka właściciela restauracji Frascati w Pleszewie. Do Alfabetu Pleszewianek została nominowana przez klientów restauracji, którzy doceniają jej wkład w rozwój lokalu.

L – jak Lucyna Roszak – liderka Lokalnego Centrum Wolontariatu w Pleszewie, prezes Fundacji Animacja, która prowadzi Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich. Lucyna zdobyła tytuł Pleszewianina Roku 2013. Ostatnio nominowana w plebiscycie Magazynu ONA do tytułu kobiet niezwykłych realizujących swoje marzenia. Lucyna jest wszędzie tam, gdzie człowiek potrzebuje człowieka. Inspiruje, wspiera, pomaga. W moim życiu ma swoje miejsce.

L – jak Liliana Rak – Urbaniak – członek zarządu Fabryki Spomasz S. A, dyrektor finansowy i prokurent w jednej osobie. Od 2016 roku roku jest też dyrektorem Pleszewskiej Izby Gospodarczej.  Liliana Rak – Urbaniak jest też żoną oraz matką dwojga  dzieci. To także osoba, z którą zetknęłam się w pleszewskiej Alma Mater.

L –  jak Lilla Deleszkiewicz – dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica w Pleszewie, szkoły, w której 32 lata pracowałam jako nauczycielka języka rosyjskiego. Cieszę się, że szkoła pod kierownictwem Lilli Deleszkiewicz nawiązuje współpracę z wyższymi uczelniami i inspiruje uczniów do poszukiwania swojej drogi życiowej.

L – jak Ludmiła Kozłowa – lekarka w Pleszewskim Centrum Medycznym. W końcu lat 90. przyjechała do Pleszewa z Kazachstanu, dokąd jej matka z rodzicami, jako małe dziecko, została wywieziona z dawnych ziem należących do Polski.  Dr Ludmiła pokonała wiele trudności. W domowym hospicjum śpieszy z pomocą osobom najbardziej potrzebującym. Pleszewianie to bardzo szanują.

Ł – jak Łucja Banaś – Kasperska – zastępca dyrektora  Liceum im. St. Staszica w Pleszewie. Dla mnie Łucja to najpierw uczennica, potem koleżanka z pracy, członek Komitetu Obywatelskiego ,,Solidarność”, twórczyni wielu programów artystycznych, przedstawień. Teraz to osoba, która szkołą dowodzi.

M – jak Maria Korzeniewska – poetka, autorka wielu tomików wierszy, artykułów z historii pleszewskich rodzin wysiedlonych w czasach okupacji, współpracownica  redakcji ,,Gazety Pleszewskiej”, matka, babcia, prababcia, kobieta bardzo aktywna, mimo  upływu czasu. Ostatnio nominowana do tytułu Pleszewianin Roku 2019.

M – jak Maria Górczyńska – prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Pleszewie, była radna Powiatu Pleszewskiego, mieszkanka Chocza – pracuje w Pleszewie.

M – jak Maria Rutkowska – pianistka, wykładowca Akademii Muzycznej im. Ignacego Paderewskiego w Poznaniu, uczestniczka konkursów, koncertów, która chętnie występuje w swoim rodzinnym mieście. Na styczniowej Gali Noworocznej otrzymała tytuł Mecenasa Pleszewskiej Kultury. Dzień bez grania jej się nie zdarza I znów trochę prywaty. Pamiętam rodziców Marii jeszcze z liceum. Podziwiam, że takie córki (cztery) wychowali. Ale w alfabecie tym razem jest jedna.

M- jak Monika Augustyniak – Chwałkowska – Naczelna Pielęgniarka w Pleszewskim Centrum Medycznym.

M – jak Marta Mandziuk – dyrektorka Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego w Pleszewie, nauczycielka języka angielskiego.

M – jak Magdalena Nawrocka – właścicielka pierwszego w Pleszewie klubu Fitness i klubu Pleszewskie Włóczykije, z którym wyjeżdża na biegi do różnych miast w Polsce. Jestem pod wrażeniem tego, co Magda robi. Cała rodzina biega z kijkami, a Magda prowadzi marsze z kijkami w całym powiecie,. Ma też wspaniałą rodzinę, męża i troje dzieci. To także moja znajomość ze szkoły. Sympatyczna, jak zresztą wszystkie.

M – jak Marta Vogt – Jabłońska – wraz z mężem Piotrem prowadzi Karczmę Stara Stajnia w Zawidowicach, która jest nie tylko miejscem, gdzie można zjeść czy przenocować. Organizowane są tu koncerty, pokazy mody ale też imprezy sportowe. Marta (i mąż) otrzymali tytuł Mecenasów Pleszewskiej Kultury.

M – jak Małgorzata Nowak – triathlonistka,  finalistka ubiegłorocznych mistrzostw świata, rozgrywanych w Marsylii, zdobywczyni II miejsca w plebiscycie sportowca roku 2019.

M – jak Magda Sobczak – fotografka, podróżniczka, uczestniczka Festiwalu Podróżniczego Śladami Marzeń, w 2018 roku dojechała samotnie z Pleszewa na Podlasie na prawosławną wigilię rowerem w ramach projektu Puk, puk wigilia. Magda jest osobą niezwykłą, pełną pasji, pomysłów. Można ją śledzić na profilu Foto adventure Polska

M – jak Monika Falk – Filipowicz – prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej w Pleszewie. Pracę ma niełatwą, bo gospodarować majątkiem 1600 członków spółdzielni, to nie lada wyzwanie, ale doskonale  sobie radzi. W ubiegłym roku spółdzielnia podjęła budowę nowoczesnych bloków przy ul. Grunwaldzkiej. Pani Monika jest też żoną i matką trzech dziewczynek.

M- jak Marika Włodarczyk – animatorka w Lokalnym Centrum Wolontariatu w Pleszewie, dzięki której tyle się dzieje zarówno w LCW jak i w Senioralnym Centrum Wolontariatu.

M – jak Małgorzata Wysocka – Balcerek – właścicielka sklepu z bielizną, czyli bizneswomen z jednej strony i lokalny polityk z drugiej strony. Małgorzata jest liderką partii Nowoczesna w Pleszewie, jest też działaczką Stowarzyszenia Kocia Łapa w Pleszewie. Małgosia jest też radną Rady Miejskiej w Pleszewie.  Pewnie nie uwierzycie, ale Gośkę pamiętam ze szkoły, chociaż jej rosyjskiego nie uczyłam.

M – jak Małgorzata Stempniak – Giezek – właścicielka Galerii Sztuki Użytkowej ,,Art. M” w Pleszewie. Od 29 lat kreuje gusty estetyczne pleszewian ale zaprasza też do galerii twórców rodzimych albo obcych, którym raz w roku organizuje wystawy. W 2016 roku otrzymała nawet tytuł Mecenasa Pleszewskiej Sztuki.

M – jak Monika Kołaska – rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie. To pani aspirant  przekazuje mediom informacje o wypadkach, kradzieżach, włamaniach, pobiciach. Ale ona też opowiada dzieciom w szkole czy przedszkolu o tym, jak bezpiecznie zachowywać się na drodze i nie tylko. Jestem dumna, że i Monikę miałam wśród swoich uczniów. Wiem, że jest wspaniała matką dla swojej córeczki.

M – jak Małgorzata Matysik oraz Magdalena Kondracka – znane w mieście jako ,,Stokrotki”. Małgorzata, wspierana przez męża, stworzyła kultową pleszewską kwiaciarnię, a córka ją wspiera i powoli matczyny biznes przejmuje. Robią piękne wiązanki, dekorują sale weselne, kościoły. Uśmiechnięte i radosne, są najlepszą reklamą swojej kwiatowej poczty. Małgosia jest babcią dla dwójki dzieci Magdaleny.

M- jak Maja Wrzeszczyńska – dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w Pleszewie, gdzie z rehabilitacji korzysta wielu pleszewian.

M – jak Małgorzata Huk – Sobańska – prezes Sądu Rejonowego w Pleszewie. Pierwsza kobieta na tym stanowisku w historii pleszewskiego SR.

M – jak Maria Przybył – kierownik Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Pleszewie, u której można szukać pomocy. Przemoc ma płeć – przekonuje Maria Przybył.

M – jak Monika Andersz – liderka  Pleszewskie Stowarzyszenie Kocia Łapa , które dba o bezdomne koty, budując domki i dożywiając je. Monika jest też harcerką.

M – jak Marta Meller – instruktorka i animatorka tańca. Prowadzi zajęcia dla dorosłych, dla dzieci m.in. w Domu Kultury a także dla seniorów w Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich. Taniec to jej żywioł. Na Instagramie można ją znaleźć pod haslem pani_tancerz. Martę można śledzić na Facebooku.

N – jak Natalia Małgorzata Kosińska – właścicielka Szkoły na kopytach. Stała się rozpoznawalna dzięki konikowi Gaja i kucykowi Stefankowi,  z którymi bywa na imprezach charytatywnych i festynach.   Podziwiam ją za tę miłość do koni.

N- jak Natalka Kubiak – najmłodsza wokalistka Domu Kultury w Pleszewie. Natalka śpiewa od 6. roku życia czyli od 4 lat. Jej instruktorem jest Krzysztof Półtorak. Natalka występuje na miejskich imprezach. Wczoraj słuchała jej śpiewu sama Irena Santor, która pochwaliła dziewczynkę.

O – jak Olga Czajka – lekkoatletka LKS-u OSiR Pleszew, zdobywczyni tytułu Sportowca Roku Ziemi Pleszewskiej 2019 w kategorii junior.  Podopieczna trener Patrycji Kruchowskiej-Wojcieszak została wicemistrzynią międzywojewódzkich mistrzostw młodziczek w biegu na 300 metrów, a na mistrzostwach Polski zajęła na tym samym dystansie szesnastą pozycję.

P – jak Paulina Vogt – Wawrzyniak – szefowa oddziału Muzeum Narodowego – Zamku Czartoryskich w Gołuchowie. Paulina, tak jak jej poprzedniczka, ciekawie opowiada o Izabeli Czartoryskiej. Cieszę się, że to ona przejęła schedę po śp. Danucie Marek i kontynuuje jej badania nad historią Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej i jej spuścizną.

P – jak Patrycja Walerowicz – Wojtkowiak – szefowa Gołuchowskiego Centrum Kultury „Zamek”. Ponieważ organizuje wiele imprez, na których zaprasza też   pleszewian, postanowiłam umieścić tę bardzo aktywną i charyzmatyczną dziewczynę w pleszewskim zbiorze kobiet aktywnych.

R – jak Renata Reszel – radna powiatowa, nauczycielka plastyki w Zespole Szkół Publicznych nr 3 w Pleszewie, działaczka  Prawa i Sprawiedliwości w Pleszewie, członkini Pleszewskiego Stowarzyszenia Upamiętniania Powstania Wielkopolskiego. Renata Reszel, już w czasach nauki w liceum, kipiała energią. Wszędzie jej pełno. Ma dorosłe dzieci oraz męża.

R – jak Renata Garsztka – radna miejska kolejnej kadencji. Renata, co prawda,  nie jest szefem Osiedla nr 4, ale jest tam aktywistką. W 2016 roku walczyła jak lwica o głosy poparcia na budowę wigwamu na osiedlu w ramach Budżetu Obywatelskiego. Ma męża, syna, synową i wnuczkę. Pracuje w Starostwie Powiatowym w Pleszewie, gdzie jest szefową wydziału komunikacji.

R – jak Romana Kaczmarek – dyrektorka pleszewskiej Dwójki. Trudno pewnie uwierzyć, ale pamiętam panią dyrektor z lekcji języka rosyjskiego. Z podziwem patrzę, jak sobie radzi z prowadzeniem dużej  szkoły. Wierzyć się nie chce, że już jest babcią. Tę szkołę podglądam na co dzień, ponieważ tam odbywam zajęcia na PUTW, dlatego jej dyrektorka znalazła się w moim alfabecie pleszewianek.

S – jak Sławomira Madalińska – komendantka pleszewskiego Hufca ZHP, która od pół wieku jest związana z pleszewskim harcerstwem. Sławę można spotkać nie tylko na harcerskich imprezach ale też na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, przy Szlachetnej Paczce, Betlejemskim Światełku Pokoju. Czasem towarzyszy jej wnuczek mały Leonek. A ja pamiętam druhnę z ławy szkolnej. Teraz jest moją koleżanką.

S – jak Sandra Matecka – dyrektor marketingu w pleszewskiej firmie „Florentyna”, która jako jedyna w Polsce  firma z branży małego AGD eksportuje swoje produkty do Chin.

T – jak Teresa Vogt – współwłaścicielka rodzinnej firmy. Można ją spotkać zarówno w Cafe Vogt w Pleszewie jak i w Karczmie Stara Stajnia w Zawidowicach. Matka czworga dzieci, babcia dziesięciu wnuków  i dwóch wnuczek, od ponad pół wieku żona Bronisława, ma czas na kultywowanie życia rodzinnego. Można ją spotkać wszędzie tam, gdzie coś ważnego się dzieje.

T – jak Agnieszka Tymoteusza Gilchciała być franciszkanką, została dominikanką , która kierowała budową Domu Chłopaków w Broniszewicach. I nadal kieruje rozbudową całego ośrodka.

T – jak Teresa Wolniak – pierwsza w Pleszewie kobieta – farmaceutka z tytułem magistra. Przepracowała w zawodzie prawie pół wieku, m.in. w Aptece „Pod Orłem” – najstarszej w Pleszewie, która należała przed wojną do rodziny Suchockich. Pani Teresa jeszcze niedawno dyżurowała  w aptece, jeśli ,,był potrzebny na dyżurze magister”.

U – jak Urszula Olińska – nauczycielka najmłodszych klas w pleszewskiej Trójce. Co prawda, nie miałam zaszczytu poznać Pani Urszuli osobiście, ale o niej krążą w Pleszewie legendy. Dlatego umieściłam panią Urszulę w moim subiektywnym abecadle pleszewianek.

U – jak Urszula Balicka – przez rok pełniła funkcję Wicestarosty Powiatu Pleszewskiego. Pracuje w powiecie od jego reaktywacji na wielu odpowiedzialnych stanowiskach, odkąd Damian Szwedziak został wicestarostą,  objęła funkcję Sekretarza Powiatu. A ja panią Ulę pamiętam jeszcze z czasów nauki w pleszewskim liceum, kiedy ja byłam młodą nauczycielką, a ona uczennicą najstarszej klasy.

W – jak Weronika Stenclikkasjerka i bileterka  w pleszewskim kinie ,,Hel”. Panią Werkę znają wszyscy kinomani. Sprzedaje bilety na seanse, już nawet nie pamięta, od kiedy. Pani Werka opowiedziała  mi  o swojej pracy, o filmach na które ustawiały się kolejki za biletami.

W – jak Wolontariuszki Juniorki – fantastyczne dziewczyny zaangażowane w Lokalnym Centrum Wolontariatu, które można spotkać wszędzie, gdzie coś się dzieje. Wśród nich wyróżniają się: Andżelika Knappe , Joanna Wojciechowska , Wiktoria Kaczmarek, Barbara Janiak, Wiktoria Martyna, Julia Pańczak, Klaudia Zaradna, Anna Grabowska, Zuzanna Raś, Oliwia Kląskała.

V- jak Violetta Kuchta – posiadaczka najpiękniejszego w Pleszewie głosu. Nauczycielka wokalu w szkole muzycznej w Kaliszu, nauczycielka w Zespole Placówek Specjalnych, dyrygentka chóru ,,Lutnia”. Do tego żona i matka syna oraz córek bliźniaczek. Kiedy śpiewa Violetta, człowiek ,,myśli, że już jest w niebie”. Pamiętam jej pierwsze występy jeszcze w liceum. Już wtedy jej głos robił wrażenie.

W – jak Wanda Rorot – studentka Pleszewskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, która prowadzi bloga uniwersyteckiego. Pisze też okolicznościowe wiersze. Jeden, poświęcony mamie, wzruszył mnie do łez. Wanda, ma w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym im. K. Niesiołowskiego, bardzo zadbaną działkę.

W – jak Wiesława Gil – radna Rady Miejskiej w Pleszewie, mieszkanka Lenartowic, przedsiębiorczyni, wspierająca wiele charytatywnych przedsięwzięć w swojej wsi i nie tylko.

Z – jak Zuzanna Szczudlik – dyrektorka Kaliskiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Z jej pomocy w uzyskaniu dotacji unijnych korzysta wielu pleszewian.

Z – jak Zuzanna Musielak – Rybak – redaktor naczelna ,,Gazety Pleszewskiej”. Kiedy 9 lat temu poznałam wnuczkę mojego kolegi Zbyszka Jachnika, od razu poczułam, że dziewczyna ma ,,to coś” . I rzeczywiście ma. W grudniu 2016 roku mogłam spokojnie przekazać jej gazetę. I teraz z  daleka,  z pewnym dystansem,  obserwować z przyjemnością to, co robi. I nie żałować swojej decyzji o emeryturze.

Taka jest moja propozycja alfabetu pleszewianek.  Zawiera 117  imion i nazwisk pań mieszkających w Pleszewie, albo pracujących w Pleszewie.  Są to panie, które miałam przyjemność poznać osobiście. Przepraszam panie, których nie zamieściłam w alfabecie a powinny się tam znaleźć. Piszcie proszę, dopiszemy! W internecie można to zrobić!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

B – jak Barbara Śliwińska – Knast – lekarka, specjalista diabetolog. To ona skupiła wokół siebie osoby z cukrzycą, leczy je, wspiera, edukuje, pomaga, uczestniczy w spotkaniach Pleszewskiego Koła Diabetyków.

C – jak Celina Krawczyk – córka pleszewskiej lekarki – specjalistki chorób dziecięcych, lekarki rodzinnej. Celinkę podpowiedziały mi jej koleżanki.

D – jak Dominikanki z Broniszewic, które w krótkim czasie, bez pieniędzy, zdobyły miliony na budowę i wyposażenie Domu Chłopaków. I nadal je zdobywają i placówkę upiększają, doposażają, budząc w ludziach same dobre emocje. Pozyskują  kolejnych przyjaciół i sponsorów. A aktywności w mediach społecznościowych można im pozazdrościć.

D – jak Daniela Szkopek – liderka Pleszewskiego Klubu Amazonki, którą podziwiam, odkąd się spotkałyśmy kilkanaście lat temu na otwarciu siedziby Klubu.  Jestem pod wrażeniem tego, co robi Daniela dla innych kobiet i dla promowania badań profilaktycznych.

D -jak Danuta Andrzejewska – kiedyś ekspedientka w kultowym sklepie z materiałami na pleszewskim rynku, gdzie pracowały we dwie z siostrą  (śp. Stefanią). Potem spotkałyśmy się w klubie Wrzos, który zrzesza absolwentki jednej klasy pleszewskiej Dwójki. Dziś spotykam panią Danusię, uśmiechniętą i pełną werwy. Lubię usłyszeć od niej: i co tam słychać, pani Irenko?

D – jak Dorota Żarnowska – kobieta, która żadnej pracy ani żadnych wyzwań się nie boi. Asystentka stomatologa, sprzedawczyni, strażnik miejski, szefowa osiedla Wokół Wieży, organizatorka festynów i osiedlowych imprez, w tej kadencji członek Rady Miejskiej w Pleszewie.  Żona, matka, babcia. Aktywna na portalach społecznościowych.

E – jak Elżbieta Mielcarek – dyrektorka biblioteki miejskiej, która pełni zadania biblioteki powiatowej. Elżbieta ma głowę pełną pomysłów, dzięki czemu biblioteka, teraz w przebudowanej siedzibie dworca kolejowego,  żyje i  wciąż oferuje pleszewianom jakieś nowości. Elżbieta jest też mocnym ogniwem Stowarzyszenia Pleszewski Uniwersytet Trzeciego Wieku. Jest też szczęśliwą babcią parki wnucząt.

E – jak Emilia Golińska – animatorka w Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich w Pleszewie w dawnej „szkole na Nowej Wsi”. To ona, w ramach Fundacji Animacja organizuje warsztaty, wycieczki, zajęcia przede wszystkim dla osób w trzecim wieku.

E – jak Ewa Świątek – Sekretarz Miasta i Gminy Pleszew, pierwsza rzeczniczka pleszewskiego magistratu, mistrzyni świata w kręglarstwie. Moja znajomość z panią sekretarz sięga jej i moich licealnych lat. I są to jedynie dobre wspomnienia.

E – jak Elżbieta Hyla – wybrana po raz kolejny do Rady Miejskiej w Pleszewie,  szefowa Osiedla Jordanowskiego, współorganizatorka koncertów, festynów. W 2016 roku walczyła jak lwica o głosy popierające projekt doposażenia placu zabaw w ramach Budżetu Obywatelskiego. To ona ożywiła stworzony przez ks. Kazimierza Niesiołowskiego, Ogródek im. Dzieciątka Jezus w Pleszewie. Matka

D – jak siostra Daniela – zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświęts

 

Skomentuj na Facebooku