Psy w świetle reflektorów. Wyjątkowe portrety czworonogów w Galerii Zajezdnia WIDEO

Avatar photoIrena Kuczyńska19 września 20267min
czolo-1-1280x944.jpg
Do końca tygodnia w Galerii Zajezdnia można oglądać niezwykłą wystawę portretów psów. Większość bohaterów zdjęć to podopieczni azylu dla zwierząt w Pleszewie. I choć są to psy, które na co dzień nie mają własnego domu, na fotografiach wyglądają jak prawdziwe gwiazdy.

Autorem zdjęć jest Marcin Bolanowski, który postanowił spojrzeć na czworonogi z nieco innej perspektywy – przez obiektyw aparatu i w studyjnym świetle. Tak powstały portrety, na których psy pokazują swoje różne oblicza. Jest w nich dostojeństwo, radość, ciekawość, ale czasem także powaga. Nie wszystkie fotografie powstały jednak w profesjonalnym studio. Fotograf pojechał również do azylu w Pleszewie, by tam, w miejscu, w którym psy żyją na co dzień, wykonać ich portrety. Przed obiektywem stanęło 11 azylowych podopiecznych. Dzięki temu możemy zobaczyć je nie tylko jako bezdomne zwierzęta czekające na swoją szansę, ale przede wszystkim jako indywidualne psy – z własnym charakterem, spojrzeniem i historią. I właśnie to spojrzenie jest jedną z największych wartości tej wystawy. Zdjęcia przypominają, że za każdym psem w azylu kryje się konkretna osobowość. Każdy z nich może zostać czyimś przyjacielem i członkiem rodziny.

 

Wystawa, która może zmienić życie

Na wernisażu pojawili się przede wszystkim miłośnicy czworonogów. Nie zabrakło też szczególnego gościa – kustoszka Marta Kulesza przyszła na wydarzenie z bassetem Bluntem, który został sportretowany w studio. Pozował też do zdjęć w czasie wernisażu.  Portrety naprawdę przyciągają uwagę. Są piękne, ale mają też bardzo konkretny cel. Fotografie można kupić, a cena wyjściowa dużego portretu wynosi 150 złotych. Jak zapewnia Marta Kulesza, dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na potrzeby podopiecznych azylu. Jest jeszcze jeden ważny szczegół. Psy pokazane na portretach czekają na adopcję. Przy każdym zdjęciu znajduje się imię psa oraz numer telefonu do wolontariuszek, które się nimi opiekują. Wystawa może więc być nie tylko okazją do zobaczenia świetnych fotografii, ale również pierwszym krokiem do poznania psa, który być może właśnie na nas czeka. Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt całej historii. W azylu o psy troszczą się przede wszystkim kobiety – wolontariuszki, które każdego dnia poświęcają swój czas i energię, by zapewnić zwierzętom opiekę i dać im szansę na nowy dom.

 

 

Psy z azylu

Zajrzyjcie do Zajezdni

Jeśli lubicie psy, fotografię albo po prostu dobre historie, koniecznie zajrzyjcie do Galerii Zajezdnia, zanim wystawa zniknie. Ekspozycję można oglądać do końca tygodnia, w godzinach pracy Zajezdni Kultury. A jeśli już będziecie na miejscu, warto zajrzeć również do sali obok. Wciąż można tam oglądać „Kocie Yin Yang” Marty Niemczewskiej – wystawę poświęconą kolejnym wyjątkowym czworonożnym bohaterom. Tym razem jednak pierwsze skrzypce grają psy. Te ze zdjęć Marcina Bolanowskiego mają spojrzenie, obok którego trudno przejść obojętnie. Być może właśnie dlatego warto zobaczyć je nie tylko na fotografii, ale także pomyśleć o tym, czy któryś z nich nie powinien znaleźć miejsca we własnym domu.

 

 

Gaja
Erni

 

Kocie Yin Yang. Historia drugich szans, pełnych misek i wielkiej miłości WIDEO

Senior z azylu wygrał walkę o życie. Berni przeszedł operację guza śledziony

Mróz, ciemność i psia wdzięczność. Wolontariuszki z azylu nie odpuszczają nawet zimą

Dalsze losy psiaków podrzuconych pod szkołę w Kuczkowie


Info Pleszew - Irena Kuczyńska - logo


© 2022 – Info Pleszew – Irena Kuczyńska