Irena Kuczyńska
Z historii

Czterdzieści lat minęło od telewizyjnego Banku 440

Pleszew walczył z Olesnem. Wygrało Olesno, ale Ogólnopolski Laur Telewidzów przypadł Pleszewowi. Po Banku 440 na pleszewskim rynku został piec chlebowy.

Bank 440 wymyślono po to, aby oswoić Polaków z nowym podziałem administracyjnym kraju i pobudzić aktywność lokalnych społeczności. W 1975 roku zlikwidowano powiaty, stworzono 49 województw a w nich gminy oraz miasta i gminy. Było ich 440 w tym  Pleszew w nowo utworzonym województwie kaliskim oraz Olesno w województwie częstochowskim. I jeszcze dwa miasta rywalizowały: Sztum w województwie gdańskim i Koluszki w łódzkim.

Czterdzieści lat temu Pleszew był niewielki. Od strony Poznania ulica Kasztanowa była ostatnia. Szpitala jeszcze nie było, osiedla naprzeciwko szpitala też. Tam gdzie teraz jest osiedle Mieszka I były pola  RKS Nowy Świat, który dopiero w latach 80. zbudował restaurację ,,Baks” przy ul. Malińskiej. Nie było  Osiedla Królewskiego, tam też były pola. Osiedle Reja – wtedy Polskiej Partii Robotniczej było nowe. W 1975 roku wyrósł rząd bloków. Prawdopodobnie w budowie był blok 100 – rodzinny przy ul. ZMS (Związku Młodzieży Socjalistycznej) oraz blok 100 – rodzinny przy ul. Kochanowskiego. Urzędu Skarbowego nie było.  Park był niewielki, bo od strony dzisiejszej ulicy Bogusza było targowisko.

Wszystkie kamienice na Rynku  odmalowane, a na scenie zespół Tursko

Nie było też kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej. Plac pod kościół parafia kupiła na początku lat 80. Nie było osiedla Szopena, a domy przy ul. Kossaka dopiero się budowały. Także obwodnicy nie było. Wszystkie auta  na Ostrów i dalej na Śląsk jechały przez miasto czyli ulicą 1 Maja (Hallera).  Jeździła kolejka do Kowalewa, gdzie można było się przesiąść na pociągi do Poznania czy Ostrowa Wlkp. Kolejka jeździła też do Dobrzycy i do Krotoszyna.

Ruch na ulicach był niewielki, trochę fiatów 126 p, trochę dużych fiatów, syrenki a do przewozu stary, jelcze żuki. I na ulicach żołnierze, wszak w Pleszewie była jednostka wojskowa. Był na rynku ratusz, gdzie najważniejszy był naczelnik Jerzy Dolata, ale prawdziwe centrum dowodzenia  było w siedzibie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej na ul. Ogrodowej (dziś tam jest ZUS).

Najważniejsi na scenie, jedyna kobieta to dziennikarka Łucja Klimas

Kiedy się okazało, że Pleszew został wybrany do udziału w Telewizyjnym Banku 440, zaczął się w mieście ruch. Powołano sztab z szefem Mieczysławem Kołtuniewskim,  zastępcą naczelnika miasta i gminy. 311 osób pracowało w czterech zespołach problemowych. Na czele zespołu technicznego stał Jan Kopij, organizacyjno – administracyjnego Mieczysław Piekut, propagandy – Eugeniusz Waliszewski. Zdzisław Marciniak dowodził zespołem ds. zobowiązań.

Wracając do Pleszewa i Olesna, najpierw były deklaracje, co które miasto, w ciągu roku  z okazji Banku 440 zrobi. Po roku się z tego rozliczano. W tzw. międzyczasie dziennikarze  z telewizyjnej Dwójki zaangażowani w Bank 440, jeździli po gminie i szukali dziury w całym. Teofil Fengier, z którym wspominam wydarzenia sprzed 40 lat, pracował w zespole ds. kultury. Doskonale pamięta dziennikarkę Łucję Klimas, która w Bógwidzach wynalazła rodzinę żyjącą w trudnych warunkach i to zameldowała jako niedociągnięcie władz Pleszewa. Po gminie Olesno jeździł urzędnik Kazimierz Darowny. Pamięta to pan Teofil.

Telewizji chodziło o show i widowisko, dlatego prezentacje miast i ich osiągnięć były bardzo widowiskowe. Do Pleszewa zjechali dziennikarze i realizatorzy. Teofil Fengier doskonale pamięta przygotowania do transmisji telewizyjnej.  Na potrzeby Banku 440 pomalowano elewacje wszystkich kamienic na rynku, oczywiście malowano tylko fronty kamienic. Trochę dołożyło miasto, trochę ludzie sami malowali. Scenografię na rynku wymyślił nieżyjący już pan  Huk. Wiadomo było, jaki będzie zasięg kamery, dlatego dbano o to, co mogło być w oku kamery. Teofil Fengier pamięta, że malowano farbą jezdnię na rynku i chodniki, tak, żeby dziur nie było widać na ekranie. A kolorystyka nawiązywała do pleszewskiego herbu.

Folderek  sprzed 40 lat

Pleszewianin pamięta, że w czasie Banku 440 debiutowała w Pleszewie Krystyna Giżowska. Specjalnie dla niej zbudowano na rynku małe tory, po których sunęła kolejka z wokalistką. Pan Teofil mówi, że miała wjeżdżać od ulicy Sienkiewicza, ale w końcu jechała tylko w rynku. Na budynku (chyba)  Hylów na dachu były zamontowane 3 – metrowej wysokości litery PLESZEW. I to wszystko musiało się trzymać. Zadaniem nie lada było zbudowanie estrady, na której stało prawie 200 osób, które tworzyły chór. Prym wiodła ,,Lutnia”, ,,Harmonia” oraz wszystkie chóry szkolne.

Wśród śpiewających piosenkę  ,,Pleszew to nasze miasto’
była Maria Meller, Dorota Żarnowska, która przysłała tekst, Renata Reszel, Iwona Kałużna, Anna Cholewa, Wiesława Jakubowska.
A oto słowa piosenki napisane przez Kazimierza Stasiaka, mel. napisał Józef Szpunt
Jest niewielkie miasteczko raz , dwa, trzy, zgadnij ty
Dla nas wszystkich miłe, bo w nim mieszkamy
Refren: Pleszew to nasze miasto, wesoło płynie życie nam
Pleszew to stare miasto, a w nim młodzieży piękny kwiat
Pleszew to chluba nasza i nam przyjemnie z sobą być
śpiewaj, śpiewaj z nami, wesołą piosnkę o naszym mieście
śpiewaj, śpiewaj z nami o naszym mieście piosnkę tę

Renata Reszel pamięta trochę inną wersję refrenu:
Życie każe na twarzach radość i uśmiech zawsze mieć
Śmiej się, śpiewaj z nami, w zabawie dobrej nie ma przegranej,
Poznaj mały Pleszew, Pleszew ma uśmiech, urok ma.

Paweł Jakubowski pamięta, że stał z kolegami na rynku przy kawiarni Ratuszowej , a na scenie właśnie śpiewano ,,Pleszew, to nasze miasto”. Elżbieta Jankowska śpiewała wtedy w ,,Lutni”

Była piosenka, były konkursy z udziałem delegacji obu miast. Teofil Fengier pamięta, że konkurowano w obieraniu ziemniaków, strzyżeniu owiec, łączeniu rur na czas. Był też pokaz kelnerski oraz slalom. Pleszewianom Bank 440 kojarzy się ze zbieraniem szmat. Oczywiście zebrano je wcześniej, a na rynek przywieziono do ważenia (bardzo widowiskowego) dopiero w niedzielę na czas transmisji. Pieniądze ze sprzedaży szmat zasiliły konto Centrum Zdrowia Dziecka.

Zbieranie i ważenie szmat na Rynku

Sławomir Kuszewski pamięta hasło związane z szmatami ,,Wyzbieramy co do łacha, zasypiemy pana Pacha”. Redaktor Pach był zaangażowany w realizację Banku 440. Ireneusz Fabisz wspomina, że razem z kolegami z liceum woził szmaty wózkiem do punktu skupu na rynku. – Tę konkurencję w I edycji wygraliśmy – twierdzi pan Ireneusz. Utkwiło mu w pamięci inne hasło : ,,hop hop szmateczko, wygra nasze miasteczko”. Iwona Nowacka pamięta koncert zespołu akordeonistów pod batutą mgr Danuty Michalskiej (pozdrawia panią profesor), było zimno, mokro bo padał deszcz.

Była też promocja Pleszewa, którą oglądała cała Polska. Uczestniczyło w niej 20 instytucji m.in. Pleszewska Fabryka Aparatury, Fabryka Automatów Tokarskich, Okręgowa Spółdzielnia  Mleczarska, Wojewódzka Spółdzielnia Ogrodniczo – Pszczelarska, Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska, Nadleśnictwo Taczanów, Technikum Mechaniczne z rowerem na 35 osób, rzemiosło, myśliwi, hodowcy gołębi pocztowych, którzy wypuścili setki gołębi. Teofil Fengier pamięta, że pochód otwierała Orkiestra Dęta z Marszewa pod batutą Floriana Czajczyka.

21 sierpnia 1977 roku cała Polska mogła obejrzeć to co się działo w czterech miastach uczestniczących w telewizyjnym Banku 440. Pomiędzy 14.00 a 18.00 na przemian transmitowano to co się działo w Pleszewie, Oleśnie, Sztumie i Koluszkach. Barbara Fengier mówi, że cały Pleszew siedział przed telewizorami. Były konkursy m.in. w pieczeniu chleba. Pozostał po nim piec chlebowy na rynku. Telewizyjnych wejść było kilka, ale na rynku coś działo się przez cały czas.

Ale Bank 440 to nie tylko pieczenie chleba, strzyżenie owiec, zbieranie szmat i śpiewanie. Były też zobowiązania, które miasto podjęło w 1976 roku i na realizację miało rok. Dzięki pełnej mobilizacji udało się sfinalizować inwestycje rozpoczęte wcześniej albo wykonać nowe.

Na Bank 440 oddano:
Wiejski Dom Kultury w Piekarzewie
Dom Kultury w Pleszewie
Kompleks boisk sportowych w tym korty z trybuną
Dom Rzemiosła
Nowoczesną kręgielnię
Motel ,,U Huberta” w Brzeziu
Dom Nauczyciela na 12 mieszkań przy Trójce
Dwa domy mieszkalne dla służby zdrowia  – 18 lokali
Automatyczną Centralę Telefoniczną – do tej pory były telefonistki, które ręcznie łączyły

Na ulotce wydanej z okazji 40 – lecia Banku 440 czytamy też, że zagospodarowano cztery osiedla mieszkaniowe, zmodernizowano sieć sklepów, przebudowano lokale gastronomiczne, ułożono 2 km chodników, 1500 metrów ulic, 600 metrów wodociągu, 2500 metrów deptaka do Marszewa z kanalizacją i oświetleniem, naprawiono 23 km dróg wiejskich.I etap wygrał Pleszew, w II etapie szala zwycięstwa przechyliła się ku Olesnu. Głosami ekspertów miasteczko dolnośląskie wygrało 270 punktami.

Po miesiącu okazało się, że medialnie lepiej wypadł Pleszew. Telewidzowie przyznali mu Ogólnopolski Laur Telewidzów.  Teofil Fengier do dziś pamięta wielką aktywność pleszewian podczas Banku 440. Pobudzono wtedy aktywność i inicjatywę.  Po Pleszewie kręcili się goście ze stolicy. Spali w hotelu Wiktoria, a stołowali się chyba w Kasynie. Z okazji jubileuszu Stowarzyszenie Zasłużonych dla Rozwoju Miasta i Gminy Pleszew wydało folderek nawiązujący do tego sprzed 40 lat. 30 marca w Muzeum Regionalnym zostanie otwarta okolicznościowa wystawa pamiątek i zdjęć sprzed 40 lat.

Jacek Piotrowski napisał na portalu społecznościowym, że impreza była świetna i … warto ją powtórzyć.

W pierwszym rzędzie Wiesław Jarzębowski
Wiesław Jarzębowski napisał swoje wspomnienie z Banku 440.
Tego TVP nie pokazała. Na wózku akumulatorowym Fabryki Obrabiarek jechała kamera Tv z operatorem. Wjeżdżając pod ratusz kierowca nie zwolnił przed wysokim krawężnikiem. Operator upadł na wznak a nagiego poleciała kamera. Zrobiłem zdjęcia. Natychmiast pojawił się przy mnie jakiś jegomość. Przedstawił się jako dziennikarz PAP. Chciał odkupić mój film oferując sporo gotówki. Odpowiedziałem, że mam zlecenie aby dokumentować to dla naszego LO. Poprosiłem aby podał mi adres to prześlę po wywołaniu. Wywiązała się dłuższa dyskusja a po chwili wokół mnie zrobił się ścisk… Nawet się nie spostrzegłem jak ktoś ,zwisający na pasku fotoaparat , odpiął i naświetlił kliszę …. Przeprosił i szybko się oddalił….

Jeżeli coś jeszcze przychodzi Wam do głowy, piszcie proszę. To jest historia Pleszewa…

Zdjęcia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Pleszewie

 

 

Skomentuj na Facebooku