Irena Kuczyńska
Najnowsze na blogu Region Pleszewski Z historii

Historia kościoła w Karminie, któremu patronuje święta, skazana na śmierć przez własnego ojca

W niedzielę  w Karminie odbył się odpust ku czci św. Barbary –  patronki górników, hutników ale też więźniów. W czasie drugiej wojny i w stanie wojennym była św. Barbara wspomożycielką  ludzi działających w podziemiu. 290 lat temu sprowadzono z Krakowa do Karmina jej relikwie.

Wiosenne zdjęcie kościoła w Karminie fot. Zbigniew Jan Hain

Nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego  właśnie św. Barbara  została patronką niewielkiej wiejskiej parafii w Karminie (dekanat dobrzycki, pow. pleszewski).  Być może żona fundatora zbudowanego w XIV wieku karmińskiego kościoła była Barbarą?

W „Monografii diecezji kaliskiej” autorstwa ks. Michała Kielinga i ks. Sławomira Kęszki czytamy, że parafia w Karminie już w XIV wieku nosiła wezwanie św. Barbary – Dziewicy i Męczennicy, „chociaż nic bliższego o niej nie wiemy”.

Za to w żywotach świętych można przeczytać  historię życia i męczeńskiej śmierci św. Barbary. Była kobietą niezwykłej urody i inteligencji.

Żyła na przełomie  III i IV wieku n.e. w Nikomedii na terenie dzisiejszej Turcji w bardzo bogatej rodzinie.  Jej ojciec Dioskur  chciał uchronić jedynaczkę przed konkurentami i przed wpływami chrześcijan, dlatego zamknął ją w specjalnie zbudowanej wieży.

Dostęp mieli do niej tylko nauczyciele i lekarze. Jeden z nich miał zapoznać córkę Dioskura z religią chrześcijańską. W tajemnicy przed surowym ojcem Barbara przyjęła chrzest i ślubowała wierność Chrystusowi czystość do końca życia.

Dioskur był bardzo niezadowolony. Nie  uznał życiowego wyboru swojej jedynaczki. Dręczona przez niego, miała uciec do lasu i schronić się w grocie. Niestety, pasterz ją znalazł, słudzy ojca dziewczynę  ujęli i przekazali władzom rzymskim.

Barbarę uwięziono, poddawano licznym torturom, ale wiary się nie wyrzekła. Została ścięta. IV wiek  to czasy wielkiego prześladowania chrześcijan za cesarza Maksymiusza.

Kult Dziewicy, Męczennicy zaczął się szerzyć wkrótce po jej śmierci. W VI wieku relikwie św. Barbary trafiły do Konstantynopola. W 1108 roku były w Kijowie.  W 1202 roku w Republice Wenecji. Św. Barbara była i jest czczona zarówno przez katolików jak i przez prawosławnych.

Najbardziej znany obraz św. Barbary namalował Jan Van Eyck  w 1437 roku. Obraz  znajduje się w zbiorach Królewskiego Muzeum Sztuk Pięknych (Koninklijk Museum voor Schone Kunsten) w Antwerpii.

Święta Barbara została przedstawiona przez artystę jako młoda niewiasta o długich włosach, delikatnych rysach twarzy w momencie przeglądania grubej ilustrowanej księgi.

W lewej ręce dzierży palmę, która jest atrybutem męczeństwa. Na drugim planie została przedstawiona budowa gotyckiej wieży, nawiązującej do więzienia świętej.

Na ziemie polskie relikwia  czaszki św. Barbary, dotarła w 1242 roku i znalazła się  w posiadaniu książąt pomorskich, skąd mieli ją wykraść Krzyżacy.

Podczas wojny trzynastoletniej (1454 – 1466) między zakonem krzyżackim a Koroną Królestwa Polskiego relikwia była przechowywana na zamku w Malborku. Po wojnie król Kazimierz Jagiellończyk zabrał ją do klasztoru w Czerwińsku nad Wisłą.

Jednak kult św. Barbary dotarł na ziemie polskie wcześniej niż relikwia. Już w XI wieku, pod datą 4 XII znalazło się wspomnienie świętej w modlitewniku księżnej Gertrudy – córki króla Mieszka II.

W Polsce od XII wieku budowano kościoły, którym patronuje św. Barbara. Jest nie tylko patronką górników, hutników ale też rybaków, żołnierzy, kamieniarzy, a nawet więźniów.

Jest orędowniczką w czasie burzy, piorunów. W czasie II wojny światowej oraz w czasie stanu wojennego była nawet patronką ludzi działających w podziemiu. Należy do „14 Świętych Orędowników,  którzy czuwali nad chrześcijanami, proszącymi ich o pomoc”.

Wracając do historii kościoła i parafii w Karminie, to nie ominęła go reformacja. Przez 100 lat prawie, do 1657 roku, istniał w Karminie  jeden z ważniejszych w Wielkopolsce zborów braci czeskich. Informację o tym znajduję w wydanym w 1999 roku przewodniku „Powiat Pleszewski” autorstwa Andrzeja Gulczyńskiego, Jacka Jackowskiego i  Pawła Andersa.

Prawdopodobnie bracia czescy (tak jak w innych miejscowościach)  przejęli kościół od katolików, a może nawet ówczesny właściciel Karmina, przekazał im kościół w użytkowanie? Dokładnych informacji nie mam.

Wiadomo natomiast, że w końcu XVII wieku, katolicy kościół odzyskali, ale był tak zniszczony, że trzeba było budować nowy. Drewnianą świątynię, staraniem rodziny Sokolnickich, „pod poprzednim wezwaniem” czyli św. Barbary, konsekrowano w 1719 roku.

Zadbano też o relikwie świętej patronki. W 1727 roku – jak piszą autorzy „Monografii…”, sprowadzono je do karmińskiego kościoła z kolegium jezuickiego w Krakowie.

Barokowy relikwiarz św. Barbary z 1726 roku, ma dowód autentyczności. Posiada znak miejski Wrocławia z głową św. Jana i znakiem probierza cechowego z lat 1721 – 1727. Znajduje się w ołtarzu głównym kościoła w Karminie.

Foto Stanisław Małyszko

Ale czas robił swoje. Drewniany kościół z 1719 roku, zaczął podupadać i właściciel majątku w Karminie Andrzej Wit Gorzeński podjął się budowy nowej świątyni.

Były to już czasy zaboru pruskiego. Prace przy budowie kościoła, który przetrwał do naszych czasów,  rozpoczęły się w 1818 roku. W 1826 kościół poświęcono,  ale na konsekrację  parafia czekała kolejnych 20 lat.

Kościół św. Barbary w Karminie na zdj. Marcina Marciniaka – wieża w kierunku wschodnim, prezbiterium w kierunku zachodnim

W kościele w Karminie króluje św. Barbara. W retabulum ołtarza głównego, ujętego z obu stron przez pary wysokich kolumn, umieszczono obraz patronki, ukazujący jej męczeńską śmierć.

Obraz, w stylu późnego baroku, pochodzi z ostatniej ćwierci XVIII wieku. Namalowany jest na płótnie, przyklejonym do drewna.

Na dole obrazu znajduje się mało wyraźny napis: PANNO BOGU UKOCHANA…. NIESPODZIANIE BĘDZIE DANA! … ODKUPICIELKA WINY. Odczytał to i odnotował w ewidencji zabytków etnograf Stanisław Małyszko.

Na balustradzie chóru w karmińskim kościele znajduje się gotycko – ludowa  rzeźba św. Barbary z poł. XV wieku. Postać świętej ma wydłużone proporcje. Patronka trzyma w ręku wieżę.

Fot. Stanisław Małyszko

Kopalnią wiedzy o mieszkańcach Karmina, Karminka, Karmińca, Nowego Karmina i Gustawowa, które to wsie należą do parafii,  na pewno są księgi parafialne: chrztów, małżeństw i zgonów od 1795 roku. Wtedy powiat pleszewski był już od dwóch lat pod zaborem pruskim. Księgi bierzmowanych są od roku 1867.

W 2016 roku, z okazji odpustu św. Barbary, parafię odwiedził ks. biskup Edward Janiak.  Do kościoła, który od 290 lat  posiada  relikwie patronki św. Barbary,  uroczyście wprowadzono też relikwie św. Jana Pawła II.

Przy kościele stoi symboliczny  wagonik z węglem, który ma przypominać, że św. Barbara – patronka kościoła i parafii w Karminie jest kojarzona przede wszystkim z górnikami.

W tym roku 2018, odpust odbył się już 2 grudnia i jednocześnie był wprowadzeniem do parafii nowego proboszcza ks. Wojciecha Erenca, który był wikariuszem, a w czasie choroby proboszcza, także administratorem parafii Najświętszego Zbawiciela w Pleszewie.

W tradycji ludowej przetrwało przysłowie związane z św. Barbarą, które mówi, że „jak św. Barbara po wodzie, to Boże Narodzenie po lodzie” i odwrotnie.

Jest też zwyczaj obcinania gałązek wiśni lub forsycji i wstawiania do wazonu. Zerwane 4 grudnia gałązki, pokrywają się kwiatami w okresie Bożego Narodzenia. Kwiaty w pełni zimy i zielone pączki symbolizują nadprzyrodzone poczęcie i narodziny Jezusa.

Sprawdziłam to wiele razy. W poniedziałek 4 grudnia na pewno zerwę kilka gałązek forsycji, wstawię je do wazonu z wodą i będę czekać, aż zakwitną.

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku