Irena Kuczyńska
Region Pleszewski

Idą na wojnę ze smogiem i z śmieciami

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

Nowe władze miasta i gminy Pleszew idą na wojnę ze smogiem, niesegregowanymi śmieciami, dzikimi śmietniskami, psimi odchodami.

Pouczają, edukują, kontrolują czym i w jakich piecach pleszewianie palą. Straż Miejska od 1 kwietnia uruchamia numer alarmowy czynny od 6.00 rano do 22.00, gdzie każdy może zgłosić zaniedbanie…

W ciągu trzech miesięcy Straż Miejska skontrolowała 400 gospodarstw domowych z piecami. Do skontrolowania w sumie ma 4500.

Z tych 400 skontrolowanych pieców, tylko 39 gazowych lub elektrycznych, nie musi podlegać wymianie. 259 kotłów musi zniknąć do 2023 roku, 65 kotłów do 2025 roku, 35 kotłów do roku 2027.

Od grudnia w UMiG podpisano 19 umów na wymianę pieca w ramach programu KOCIOŁEK, do którego dokłada gmina. Jest to 9 pieców gazowych, 1 elektryczny i 9 na węgiel.

Od początku trwania programu ”Kociołek” czyli od 2017 r. skorzystało z niego 106 mieszkańców: - 2017 r. – 45, - 2018 r. – 58, - 2019 r. – 3 (już rozliczone), 19 umów podpisanych (16 nierozliczonych)

Burmistrz Arkadiusz Ptak ma nadzieję, że pleszewianie z śródmieścia skorzystają z tego, że miasto jest rozkopane na okoliczność modernizacji sieci kanalizacyjnej i wodociągowej i być może podłączą się do sieci gazowej.

Kontrole przeprowadzone przez Straż Miejską dowodzą, że przyczyną smogu są nie tylko odpady przemysłowe czy plastiki, które pleszewianie spalają w piecach, ale też  jakość paliwa sprzedawanego w składach opału.

Zbigniew Duszczak – szef Straży Miejskiej mówi, że 60 procent właścicieli skontrolowanych pieców, nie miało certyfikatów jakości opału. Albo też mieli złe certyfikaty. Województwo Wielkopolskie ma podwyższone normy, bardziej restrykcyjne  i to co jest prawidłowe w innym województwie, w Wielkopolsce jest niezgodne z normą.

Duszczak poinformował, że w ciągu wspomnianych 3 miesięcy, SM nałożyła 10 mandatów na osoby, spalające w piecach niewłaściwy opał. 37 razy strażnicy miejscy interweniowali po telefonach od mieszkańców miasta i gminy. Udzielono 14 pouczeń, bo – jak mówi Zbigniew Duszczak, niektórzy nie wiedzieli, czego nie wolno spalać w piecu.

Zbigniew Duszczak relacjonował przebieg kontroli pieca z braniem próbek opału do kontroli włącznie. W wielu przypadkach widać było gołym okiem, co jest wrzucane do pieca. Chodziło nawet o tzw. „resztki  samochodowe” w warsztacie. W takich przypadkach, od razu jest mandat. I pouczenie. I w perspektywie powrót strażników.

Można też pobierać próbki z trzech miejsc w popielniku. W obecności właściciela pieca, próbka trafia do kociołka, jest zabezpieczona plombą i wysyłana do laboratorium do Gliwic. Płaci za to miasto, a jeżeli w próbce zidentyfikują trujące odpady, płaci „truciciel”.

Widok puszeczki tak działa na właścicieli pieca, że od razu się przyznają, czym palą – mówi Zbigniew Duszczak.

Na konferencji prasowej mówiono też o dzikich wysypiskach śmieci. Mimo podatku śmieciowego, który płaci KAŻDY, są jeszcze osoby, które wywożą swoje śmieci na szosę pod Chorzew, do lasku w Marszewie przy drodze na Marianin i w innych miejscach, które dobrze zna Straż Miejska.

Burmistrz Arkadiusz Ptak zapowiada, że w tych miejscach będzie instalowana przenośna kamera monitoringu. A „śmieciarze” będą karani z całą surowością.

Tak jak „śmieciarz”, który wyrzucił swoje odpady w miejscu niedozwolonym ale zostawił tam recepty i deklaracje śmieciowe, po których został zidentyfikowany i ukarany mandatem.

Od 1 kwietnia czas pracy SM się wydłuża do godziny  22.00. Zwiększa się także skład osobowy SM, dzięki czemu będą mogli pojawiać się „na mieście” częściej.  I egzekwować Regulamin Porządku i Czystości w MiG.

Od 1 kwietnia (i to nie jest żart primaaprilisowy), będzie uruchomiony numer alarmowy SM 986, gdzie pomiędzy godziną 6.00 a 22.00, będzie można zgłaszać np. dym z komina, który przeszkadza w oddychaniu.

Od wiosny do jesieni, wieczorami ludzie palą byle czym w piecu, żeby podgrzać wodę do kąpieli. I wtedy smog jest nie mniejszy niż w sezonie grzewczym – mówi Zbigniew Duszczak.

Wrócił też temat segregowania odpadów. Problem dotyczy bloków wielorodzinnych, gdzie jest odpowiedzialność zbiorowa i muszą to rozwiązać zarządy spółdzielni i wspólnot. Być może przypisaniem kontenerów do bloku i zamykaniem ich tak przy nowych blokach PTBS na Maliniu?

Równocześnie z kontrolami odbywa się, zakrojona na szeroką skalę edukacja najmłodszych, którą miasto prowadzi w szkołach i przedszkolach. Chodzi o to, aby uświadamiać dzieci, które swoją wiedzę zaniosą do domów i pośrednio przekażą rodzicom i dziadkom – powiedziała wiceburmistrz Izabela Świątek i pokazała dyplomy EKOleżanki i EKOlegi, które jej dzieci otrzymały za uczestnictwo w edukacyjnej akcji.

W ramach projektu zaplanowano piknik ekologiczny na 13 kwietnia i imprezę połączoną z Dniem Dziecka 2 czerwca w Parku Miejskim.

 

Skomentuj na Facebooku