Irena Kuczyńska
Region Pleszewski Z historii

Jeszcze pół wieku temu na Placu Powstańców Wielkopolskich stały konie i było targowisko

Czy wiecie, że na Placu Powstańców Wielkopolskich jeszcze 60 lat temu stały wozy i konie? Do tego w błocie, bo plac nie był utwardzony. Na starej widokówce , które jest własnością Muzeum Regionalnego, widać wozaków. Być może byli to rolnicy, którzy przywieźli do miasta ziemniaki, warzywa, mięso i tu prosto z wozu pleszewianom sprzedawali?

A może to ówczesne ,,firmy przewozowe”, które przywoziły ludziom węgiel z Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska albo inny towar. Wozy jeszcze na drewnianych kołach, które toczył kołodziej. Konie przykryte derkami. Na pierwszym planie powózka do przewożenia osób. Ot, taki parking. Auta w Pleszewie w latach 60. można było policzyć na palcach.

Jeszcze wtedy plac nazywał się Nowy Rynek w odróżnieniu od Rynku głównego. Było tu bezpiecznie i dzieciaki z całej okolicy właśnie tu grały w piłkę, w palanta, w tołta, a w zimie wylewały wodę i robiły sobie ślizgawkę. Oczywiście nie tam, gdzie stały konie tylko po przeciwnej stronie drogi.

W latach 60. plac przecinała droga, która wiodła z Rynku do ulicy Hallera. Drogę widać na zdjęciu. Stoi budka z piwem. Naprzeciwko ustawiono przystanek autobusu z Kalisza do Poznania. Ale autobus jeździł rzadko, więc można sobie było biegać do woli.

Od strony zachodniej plac był zamknięty ogrodami. Dojazd do Nowego Rynku był tylko od Marszewskiej, od Daszyńskiego, od Marchlewskiego – teraz Bojanowskiego, od Tyńca. Ulicy Sopałowicza nie było. Została ona wytyczona w latach 60. w miejscu, gdzie dawniej były – co widać z mapki – Ogrody Dąbkiewicza.

Z Rynku przeniesiono na Plac Powstańców Wielkopolskich dworzec PKS. Najpierw – jak pisze Stanisław Szurek w Roczniku Pleszewskim, ustawiono dwie wiaty dla podróżnych, wykonano pięć stanowisk odjazdowych. W roku 1977, kiedy było 170 odjazdów PKS na dobę, wykupiono posesję pod nr 2, przejęto od Przedsiębiorstwa Przemysłu Terenowego ,,Las’’ Zakład Produkcji Musztardy (odebrany w latach 50. Świecom) i zaczęto budowę pawilonu dworcowego.

W 1980 roku budynek został oddany do użytku. Przebita też została ulica łącząca teren dworca z ul. Kongresu Zjednoczenia – dziś ul. św. Ducha. Wtedy to plac zyskał kolejną nazwę zwyczajową ,,lotnisko’’. Na placu manewrowym stanęły dziesiątki autobusów, którymi pleszewianie dojeżdżali z okolicznych wiosek do miasta do szkoły i do pracy.

Stąd kursowały też autobusy do Poznania, Kalisza, Leszna, Zielonej Góry.W latach 80 zbudowano pomnik żołnierzy 70 pułku piechoty. W 2014 roku zniknęły autobusy, opustoszał budynek dworca, który miasto kupiło razem z placem od kaliskiego PKS.

W grudniu 2016 roku budynek dworca został rozebrany. Na jego miejscu staną dwa pawilony handlowo – mieszkalne. Stopniowo z Placu będą znikać wiaty, podjazdy do autobusów. Po rewitalizacji, która jest w tym roku priorytetem dla ratusza, na placu będzie parking na 70 samochodów.

Zmieni się organizacja ruchu. Zostanie deptak w miejscu dawnej ścieżki (widocznej na starym zdjęciu) przecinającej plac . Z lewej, tam gdzie budka z piwem mają być szalety miejskie i ukryte w ziemi pojemniki na odpady segregowane. Po drugiej stronie skwer z pomnikiem.

Zostanie jednak genius loci czyli duch miejsca. Auta zamiast wozów konnych i autobusów. I odrestaurowany szyld zdjęty z budynku dworca, który po rewitalizacji znajdzie swoje miejsce przy parkingu na wschodnie stronie placu.

Zachowało się najstarsze zdjęcie Placu Powstańców Wielkopolskich z roku 1920. Jest to narożnikowy dom z ulicą Marszewską.

TAK BĘDZIE:

 

Skomentuj na Facebooku