Irena Kuczyńska
Region Pleszewski

Koniec spółdzielni

Po 66 latach Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Dobrzycy przestała istnieć. W poniedziałek na walnym zebraniu spółdzielnię zlikwidowano.

Obowiązki likwidatora powierzono Hieronimowi Rybczyńskiemu. Ma on rok na sprzedanie majątku i wypłacenie członkom spółdzielni udziałów i rewaloryzacji.

Hieronim Rybczyński – członek Rady Nadzorczej już we wtorek zabrał się do pracy. Do końca lutego musi wręczyć wypowiedzenia dwudziestu pracownikom, w tym odwołanej w poniedziałek prezes Beacie Szczepańskiej – Pluta. Po 31 maja zostanie tylko Rybczyński  z księgową.

Muszą sprzedać majątek spółdzielni, czyli piekarnię, która jako jedyna generuje dochód, działkę w Karminku, sklep w Polskich Olędrach, działki na których jest siedziba spółdzielni.

Hieronim Rybczyński mówi, że trzeba sprzedawać tak, żeby wystarczyło na odprawy dla 20 pracowników oraz na wypłaty wkładów oraz ich waloryzację dla prawie 350 członków.

Kwoty wypłat sięgnąć mogą nawet 10 000 złotych. Te waloryzacje – zdaniem Stanisława Pietrzaka – wiceszefa Rady Nadzorczej, „dobiły spółdzielnię”.

Piekarnia w Dobrzycy - jedyna dochodowa firma w GS w Dobrzycy

Dobrzyckiej spółdzielni nie udało się uratować, bo cały czas majątek uszczuplano, sklepy były na minusie. W tej sytuacji ratunku dla spółdzielni nie było.

Na wniosek Mariana Paryska, przy akceptacji szefa Rady Nadzorczej Stanisława Szymendery, spółdzielnię zlikwidowano.

A był czas, kiedy Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Dobrzycy miała stację paliw, stolarnię, magazyny zbożowe, bazę transportową, bazę obrotu węglem i sklepy we wszystkich wsiach gminy Dobrzyca.

Stopniowo majątek wyprzedawano.  Już w 2017 roku pojawił się pomysł na likwidację Gminnej Spółdzielni. Na reanimację było za późno. Szkoda, że kilkanaście lat temu nie zatrudniono młodego menadżera, może byłoby inaczej – mówi Stanisław Pietrzak.

W  2017 roku odbywały się na wsiach zebrania członków spółdzielni. Pietrzak mówi, że zainteresowanie było niewielkie. Ci, którzy na zebraniach byli, mówili: „GS zlikwidować, majątek sprzedać, kasę podzielić”.

W styczniu odbyło się pierwsze zebranie, na którym podjęto uchwałę o likwidacji, 26 lutego (zgodnie ze statutem) było drugie zebranie, gdzie likwidację przegłosowano.

Wybrano na likwidatora Hieronima Rybczyńskiego, który ma w ciągu roku sprawę spółdzielni definitywnie zamknąć, wszystko sprzedać, rozliczyć, dokumenty zarchiwizować i odesłać do archiwum w Kaliszu.

Jeśli zostanie jakaś finansowa „górka” , ma być przekazana na cele charytatywne. Teraz trzeba znaleźć dobrych kupców na resztki geesowskiego majątku. – Jeśli coś będzie nie tak, będą wieszać psy na Hirku – mówi Stanisław Pietrzak. Może nie będzie tak źle, bo podobno chętni na działki już są. Tylko trzeba je podzielić na mniejsze, co może przeciągnąć likwidację w czasie.

Hieronim Rybczyński wylicza, że zostały do sprzedania działki w Dobrzycy, piekarnia, grunt pod wieżą telefonii komórkowej (300 metrów kwad.) sklep w Polskich Olędrach (jedyny, jaki pozostał), działka w Karminku.

Aktualnie w powiecie pleszewskim pozostały 3 Gminne Spółdzielnie: w Pleszewie, w Gołuchowie, w Czerminie. Nie sprzedawały majątku, ograniczyły zatrudnienie, żyją z dzierżawy – uważa Stanisław Pietrzak.

Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” (potocznie: GS) – nazwa spółdzielni produkcyjno-handlowo-usługowych istniejących w większości gmin wiejskich i miejsko-wiejskich.

Utworzone w okresie PRL gminne spółdzielnie miały wówczas praktycznie monopol handlu na wsi (w miastach ich odpowiednikami były w pewnym zakresie spółdzielnie spożywców „Społem”). Poza działalnością gospodarczą niektóre GS-y zajmowały się także aktywizacją lokalnej społeczności poprzez prowadzenie Klubów Rolnika.

Większość Gminnych Spółdzielni przetrwała reformy rynkowe. Działają dziś nie tylko na terenach wiejskich, ale nawet w dużych miastach, gdzie GS-y znalazły się wraz z przyłączaniem okolicznych wsi (tam funkcjonują z reguły pod nazwą: Miejska Spółdzielnia Zaopatrzenia i Zbytu). /wikipedia/

Źródło: http://www.rc.fm/news/pleszew-dobrzyca-koniec-spoldzielni.html

Skomentuj na Facebooku