Były ksiądz Arkadiusz H. przyznał się do winy

Irena Kuczyńska2 marca 20219min0
Ksiądz-Arkadiusz-H..jpg

W Sądzie Rejonowym w Pleszewie  ruszył proces, w którym oskarżony jest ksiądz Arkadiusz H. – bohater filmu braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”.

Na sali sądowej są obecne dorosłe już ofiary duchownego: Bartłomiej Pankowiak i Jakub Pankowiak, którzy oskarżyli go o wykorzystywanie seksualne. Z informacji przekazanej z sali sądowej wynika, że ksiądz się przyznał, mówił, że żałuje i wyraził skruchę. Bartłomiej Pankowiak mówi, że czeka na sprawiedliwy wyrok. Księdzu grozi do 12 lat więzienia…

Rozprawa rozpoczęła się o godzinie  9.00. Prowadzi ją sędzia Krzysztof Urbaniak. Na wniosek Jakuba i Bartłomieja Pankowiaków, wstęp na rozprawę mieli dziennikarze, niestety, ze względu na obostrzenia epidemiologiczne do budynku mogło wejść tylko 14 osób.

Przypomnijmy, że w ostatnim filmie braci Sekielskich pt. „Zabawa w chowanego” Arkadiusz H. został oskarżony przez trzech dorosłych dziś mężczyzn o wykorzystywanie seksualne. Do przestępstw miało dochodzić, kiedy ofiary były ministrantami w dwóch parafiach diecezji kaliskiej: w Sycowie oraz Pleszewie.

Link do filmu Zabawa w chowanego

Tuż po premierze filmu, zgłosiła się jeszcze jedna ofiara molestowania z Koźmina Wielkopolskiego. Opowiedziana  przez Sekielskich historia jest wstrząsająca. Jeśli chodzi o braci Pankowiaków,  najbardziej przerażający  był fakt, że do molestowania miało dochodzić w rodzinnym domu chłopców w Pleszewie.  Nawet wtedy, gdy rodzice siedzieli w pokoju obok. A oni milczeli, bo bali się że ojciec zatrudniony w parafii, straci pracę.
CZYTAJ: Wierzchołek góry lodowej

Po zebraniu dowodów Prokuratura Rejonowa w Pleszewie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 52-letniemu księdzu Arkadiuszowi H. Przedstawiono mu zarzut dotyczący przestępstwa o charakterze seksualnym. Sprawa w pleszewskim sądzie nadal trwa. Oskarżony ksiądz Arkadiusz H. przyznał się do winy.

Relacja w TVN24   Arkadiusz H. przyznał się do winy

Aktualizacja 2 marca godzina 12.00

Wiele wskazuje na to, że jutro sprawa w sądzie się zakończy. I w tych dniach może zapaść wyrok. Jutro mają być przesłuchani kolejni świadkowie.

Jakub Pankowiak, który był ofiarą księdza Arkadiusza, ale z racji przekroczonego 30 roku życia mógł być świadkiem w sprawie, powiedział mi, że „poczuł ogromną ulgę”, wyraził zadowolenie, że „nie trzeba będzie nadal się boksować”. Dodał,

„mam nadzieję, że ci którzy mówili, że wymyślamy i atakujemy kościół, teraz grzecznie nas przeproszą i w przyszłości będą bardziej powściągliwi w słowach”

Artur Nowak – adwokat ofiar mówi, że odczuwa smutek.

„Gdyby nie było filmu Sekielskich, dalej by w diecezji kaliskiej rządzili biskupi, którzy są odpowiedzialni za nadużycia. Gdyby biskupi zachowali się przyzwoicie, nie doszłoby do tego. Sprawca mówi o grzechu i słabości, a to jest przecież przestępstwo”

Mecenas potwierdza, że do Sądu Okręgowego w Kaliszu wpłynął pozew Jakuba Pankowiaka i Bartłomieja Pankowiaka w sprawie zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Za to co się działo, zgodnie z prawem, jest odpowiedzialna diecezja kaliska – dodaje. Ofiary żądają po 500 000 zł odszkodowania. Dotychczas polskie sądy takie odszkodowania zasądzają.