Irena Kuczyńska
Region szamotulski

Najstarszy dom w Ostrorogu znalazł ludzi, którzy zobaczyli w nim potencjał

Dom, którego historię dzisiaj opisuję, znajduje się w Ostrorogu, miasteczku mojego dzieciństwa. Ma ponad 200 lat. Popadał w ruinę. Na szczęście,  spadkobiercy  nie czekali aż się rozpadnie. Sprzedali go ludziom, którzy zobaczyli w nim potencjał i chcą mu dać drugie życie.

2016 rok

Kto wybudował najstarszy dom w Ostrorogu, tego nie wiem. Kiedy ja byłam dzieckiem, mieszkali w nim państwo Króliczakowie, którzy mieli duże gospodarstwo. Domek był ładny i jedyny taki w całym Ostrorogu.

Miał kaferek z dwoma okienkami i paradne wejście z kolumienkami. Do niego był dobudowany nowszy dom, w którym mieszkali właściciele. Ja pamiętam pana Króliczaka – seniora. Kiedy skręcałam z mojej Wronieckiej w Kapłańską, idąc do kościoła, często go widziałam przed domkiem.

Z lewej strony widoczne wejście i wystający kaferek rok 1989 (zdjęcie z profilu Ostroróg na kartach historii

Mam do tego domku szczególny sentyment, bo mieszkała w nim koleżanka mojej mamy. Z lewej strony na parterze zajmowała z rodziną pokój a kuchenkę miała w owym tajemniczym kaferku, do którego się trzeba było wspiąć po schodkach.

Pani G. zajmowała się wypiekami. Pamiętam cały stryszek na domku wypełniony blaszkami z ciastem drożdżowym, które rosło. Wyrośnięte, odnosiło się do piekarni naprzeciwko kościoła. Czasem pomagałam te blaszki nosić.

Nawet nie wiem, kiedy domek opustoszał. Najpierw odszedł starszy pan, potem jego syn, synowa. Domek stał pusty. W oknach było ciemno. Ale jeszcze w latach 80. XX wieku trzymał się dobrze. Pokazywano go na widokówkach jako najstarszy dom w Ostrorogu.

Był perełką architektoniczną. Starszy od niego mógł być tylko kościół parafialny, który w 1776 roku hrabia Adam Kwilecki przebudował z gotyckiego na barokowy.

Z lewej widać fragment domku, w tle kościół – dwa najstarsze budynki w Ostrorogu – magistrat (prawy dolny róg) jest nawet 100 lat młodszy

W ostatnich latach domek zaczął się sypać. Nadzór budowlany ogrodził posesję, bo przechodzenie obok  domku zagrażało bezpieczeństwu.  Ostrorożanie mówili, szkoda domku, trzeba go ratować. Komin był zawalony, a kaferek wisiał w powietrzu.

Jednak to właściciele musieli podjąć decyzję o remoncie lub sprzedaży. Wybrali drugą wersję. Wystawili domek na sprzedaż. I udało się. Na profilu Ostroróg na kartach historii pojawiły się zdjęcia świadczące o tym, że „coś drgnęło”.

Byłam w Ostrorogu na końcu czerwca, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że domek jest sprzedany. Zrobiłam dużo zdjęć. Kilka dni później córka mojego kuzyna Agnieszka, napisała mi, że domek prawdopodobnie ktoś kupił. Coś się zaczęło dziać.

I taki dom opłaca się ratować

Dzięki administratorowi profilu, udało się dotrzeć do nowych właścicieli  domku.  Pan Józef Talarek przyjął moje zaproszenie na portalu społecznościowym.  Chętnie opowiedział mi o swoich planach dotyczących domku, który wraz z żoną zakupili. Zamierzają go wyremontować i w nim zamieszkać.

Państwo Talarkowie są budowlańcami i  sami będą domek  odbudowywać. Na razie zdemontowali kaferek, zabezpieczyli połać dachu folią budowlaną  i będą załatwiać dokumentację. Mówią, że konserwator się ucieszył, że ktoś chce domek odbudować.

Domek zabezpieczony folią dachową

W przedostatnią niedzielę Talarkowie przywieźli do Ostroroga swoje dzieci, żeby „zobaczyły, w co zainwestowali rodzice”. Oględziny wypadły pozytywnie.  Młodym dom się podobał. Będą rodziców wspierać – tak przynajmniej mówił pan Józef.

Zanim się wezmą za remont domku, któremu będą chcieli przywrócić dawny wygląd, muszą sporządzić dokumentację, znaleźć  kierownika budowy, inspektora nadzoru. Takie wymogi ma Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Pan Józef mówi, że mieszkańcy Ostroroga podchodzą, pytają, podziwiają nabywców domku, niektórzy dziwią się, że  ktoś  to chce remontować.  Ale my w tym domku widzimy potencjał – mówi nowy właściciel.

Wiek domku na razie nie jest znany. Może pochodzić z początku XIX wieku, ale niewykluczone, że jest starszy. Dokładny wiek poznają Talarkowie z dokumentów, które ma konserwator zabytków.

Jako fachowcy widzą, że konstrukcja dachu jest ze starych belek, które były na ten dom przeniesione z innego, być może starszego domu.  – Konstrukcja dachu trzyma się na czopach kwadratowych z drzewa liściastego. Taki czop jest bardzo trwały – mówi Józef Talarek.

Na jednej z belek pod sufitem Talarkowie odsłonili napis, a właściwie początek zdania rozpoczynającego się od słów: „w podziękowaniu za…”. Za co? Tego się dowiedzą, kiedy doczyszczą belki. Na razie nie chcieli ruszać, bo tak w ogóle to te stare belki po doczyszczeniu zostawią.

Na domu nigdy nie było słomy, zawsze była dachówka – karpiówka i to bardzo gruba  na 17 mm. – Po dachówce sądzimy, że dom może być z końca XVIII wieku, bo wtedy taką właśnie dachówką kryto domy – mówi żona Józefa Talarka.

Niektóre dachówki były sygnowane, niestety, nie można odczytać cegielni, z której pochodzą, bo się sypią. Niektóre były nawet trzy razy przekładane. Na odnowionym domku Talarkowie chcą położyć gonty, które są lżejsze od dachówki. Mają nadzieję, że konserwator się zgodzi.

Domek, mimo iż sędziwy, ma piwnicę, oczywiście tylko pod 1/4 domku. Piwnica ma stropy łukowe i też jest do odrestaurowania.

Aktualnie w domu nie ma podłóg, są drzwi, a w dwóch pomieszczeniach są  drzwi na hakach. Jedne nawet miały zamek i klucz w drzwiach.

Na strychu pokrytym folią

Cały domek ma 140  metrów kwadratowych powierzchni. Do tego dojdzie strych. W zakupionej działce jest też kawałek podwórka. Teraz trwają pomiary geodezyjne.

Domek i kawałek ziemi w centrum miasteczka sprzedano za 5000 zł. Nowy właściciel nie wierzył, kiedy zobaczył w internecie ogłoszenie. Myślał, że jedno zero uciekło. Ale to była cena prawdziwa.

Remont zabytkowego domku kilkakrotnie przewyższy cenę zakupu. Ale Talarkowie wszystko zrobią sami. I zamieszkają w Ostrorogu. Drzwi do domku pozostawią te stare, tylko je odrestaurują. Wszystko ma być takie, jak było, tylko ze współczesnych materiałów.

Najstarszy dom w Ostrorogu był  niemym świadkiem wielu wydarzeń.  Jeśli jest z końca XVIII wieku, może pamiętać nawet wejście Prusaków do Ostroroga po II rozbiorze Polski w 1792 roku.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku