Irena Kuczyńska
Pleszewianie Region Pleszewski

O dwóch takich, którym udało się połączyć światy – biznesowy i psychologiczny

Milena i Joanna – psycholog i ekonomista. Przyjaźnią się od przedszkola i razem szukają nowych wyzwań. Marzy im się Akademia Kobiet, którym pomogą odkrywać  moc. Na razie aktywizują najmłodszych mieszkańców powiatu pleszewskiego. Zaczęły od Dobrzycy i Pleszewa.

Najpierw poznałam Joannę Stanisławską, liderkę  Fundacji Aktywności Lokalnej, która realizuje projekt Rozwój Usług Wsparcia Rodziny w powiecie pleszewskim. W ramach projektu powstają Kluby Aktywności Rozmaitych dla młodzieży od 13 do 18 lat.

Joanna Stanisławska

I to działa. Filia Fundacji i siedziba Klubu Aktywności Rozmaitych jest w Dobrzycy  w Gminnym Centrum Kultury (otwarty na KAR jest burmistrz Jarosław Pietrzak oraz dyrektor GCK Wojciech Maniak), w Pleszewie KAR  korzysta z pomieszczeń Dziennego Domu Senior Wigor. W Pleszewie – jak mówią – mogą bardzo liczyć na wsparcie Lucyny Roszak – prezes Fundacji ANIMACJA.

Ale spotkania odbywa w różnych miejscach m.in. w Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich.http://irenakuczynska.pl/sie-bawiono-pierwszych-urodzinach-centrum-wspierania-inicjatyw-obywatelskich-pleszewie/.

CWIO mieści się w budynku, który ma bardzo ciekawą historię. http://irenakuczynska.pl/historia-budynku-szkoly-nowej-wsi-ktory-rowiesnikiem-niepodleglej-polski/

Na zajęciach w CWIO, pierwsza z prawej animatorka tańca Marta Meller, z lewej Emilka Golińska z CWiO, nad nią Sławomira Madalińska

Działalność FAL zainteresowała mnie wtedy, kiedy na portalu społecznościowym pojawiło się zdjęcie murala -wykonanego  przed pomieszczeniem Fundacji przy GCK w Dobrzycy.

Zobaczyłam uśmiechnięte nastolatki, które coś razem tworzyły. Wtedy pomyślałam sobie, że warto bliżej poznać osoby, które z młodymi pracują.

Przy muralu w Dobrzycy

I tak, dzięki Sandrze Perlińskiej, dotarłam do Joanny Stanisławskiej. Podczas rozmowy w Karafce okazało się, że Joanna działa razem z Mileną Korzeniewską. Pleszewianki się wspierają i uzupełniają.

Sandra, Milena i Joanna w dobrzyckim parku

A ja postanowiłam napisać o trwającej od przedszkola przyjaźni dwóch młodych kobiet, które nie boją się wyzwań, potrafią ryzykować i się rozwijać, realizując swoje marzenia.

Joanna mówi, że poznały się w zerówce w przedszkolu „Słonecznym” u pani Aldony Szwedziak. Milena trochę popłakiwała, więc podałam jej rękę i powiedziałam: nie płacz, chodź pójdziemy się bawić! I tak bawimy się razem już ponad 20 lat –   podkreśla Joanna Stanisławska.

Zdjęcie z zerówki

Nie znaczy to, że dziewczyny są parą papużek – nierozłączek. Po szkole podstawowej obie poszły do Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica, ale każda do innej klasy.

Joanna była w klasie matematyczno – informatycznej a Milena w biologiczno – chemicznej. Po maturze ich drogi rozeszły się jeszcze bardziej. Joanna wybrała ekonomię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, Milena wybrała psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim.

 

Po studiach Milena wróciła do Pleszewa i otrzymała pracę w Domu Pomocy Społecznej, Domu Dziecka, Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Joanna została w Poznaniu, gdzie pracowała trochę na uczelni trochę w biurze obsługi klienta nieruchomości.

Ale ciągnęło ją do Pleszewa. Przeważyły, jak mówi, względy osobiste i marzenia o pracy w charakterze szkoleniowca. Znajomi nawet się dziwili, że rezygnuje z etatu w Poznaniu i zaczyna w Pleszewie od zapisania się na liście bezrobotnych w PUP.

Było to jesienią roku 2014. Wiedziałam, czego chcę, miałam plan a dyrektor PUP Leszek Bierła zaprosił mnie do odbycia stażu w Centrum Aktywizacji Zawodowej, gdzie odpowiadałam za cykl spotkań z przedsiębiorczości w programie STAR- mówi Joanna.

To było cudowne doświadczenie podczas zdobywania uprawnień trenerskich – 388 godzin pracy w sali szkoleniowej, 2215 uczestników warsztatów i konsultacji indywidualnych – podkreśla Joanna.

Jej ścieżka zawodowa w Pleszewie zaowocowała, a zaczęła się od bezrobocia i spotkania z dawną koleżanką na piwie oraz pomysłu na   „połączenie dwóch światów – biznesowego i psychologicznego”.

Joanna i Milena

Milenie pomysł połączenia sił się spodobał. Ale trzeba było zdobyć uprawnienia trenera. Milena pojechała na szkolenie, gdzie znalazła kontakt na szkołę trenerów biznesu AKADEMII SET i  bardzo się na realizację wspólnego przedsięwzięcia nakręciła.

Przyjaciółki złożyły aplikację na kurs. I się dostały. Joanna, jako bezrobotna, mogła skorzystać z dofinansowania do kursu „Szkolenia w szkole trenerów biznesu Akademii SET”. Ale dojazdy i noclegi w Warszawie i w Poznaniu trzeba było opłacić we własnym zakresie.

To był piękny czas – wspomina Joanna. Były z Mileną  najmłodsze w grupie. Starsi nawet żartowali: fajnie wyglądacie, ale co dziewczynki nam powiecie? – wspomina Joanna. A one się starały, mówiły o swoich marzeniach, nawet rogale marcińskie z Pleszewa do Warszawy woziły.

W kwietniu 2016 roku przyjaciółki „zaczęły szukać wyzwań do pracy trenerskiej z ludźmi”. Milena znalazła ofertę pracy w Fundacji Aktywności Lokalnej z siedzibą w Puszczykowie.

W czerwcu 2016 roku złożyły dokumenty i pojechały do Poznania na rekrutację do projektu. Oczywiście jako duet. Joanna jako ekonomistka została kierownikiem filii Fundacji Aktywności Lokalnej w Dobrzycy.

Milena jako psycholog została kierownikiem Klubów Aktywności Rozmaitych w powiecie pleszewskim. Przyjaciółki traktują pracę w Fundacji jako kolejne doświadczenie w pracy z ludźmi.

Czy nie mają siebie dosyć? Ależ tak. Czasem słychać: Korzeniewska, zejdź mi z oczu! albo: Stanisławska, niech cię już nie widzę. Ale zawsze się dogadają.

Praca w Fundacji polega na tworzeniu od przysłowiowego zera klubów dla młodzieży. Raz się jest w dresie, raz w szpilkach. W Fundacji pracuje też Sandra Perlińska – dziennikarka „Gazety Pleszewskiej” – studentka dziennikarstwa na UAM, Agnieszka Bartoszek – kreatywna artystka, Marta Meller – animatorka tańca, Sławomira Madalińska – komendantka pleszewskich harcerzy.

Sandra Perlińska

W spotkaniach klubów uczestniczy 130 mieszkańców gmin: Dobrzyca i Pleszew, docelowo mają być nimi objęte nastolatki z całego powiatu.

Chodzi o realizowanie pasji, zainteresowań, zadań ale z biznesplanem, rozliczeniem kosztów, rachunkami, jeśli są to np. warsztaty kulinarne. Młodzi mają poznać smak dorosłego życia – poprzez rozmowy ze sobą, wypełnianie dokumentów, komunikację interpersonalną – tłumaczy Joanna.

Wracamy do muralu, który powstał w Dobrzycy na starym płocie przy siedzibie Fundacji.  Najpierw był pomysł, potem projekty, wypełnianie dokumentów, potem głosowanie w sieci, potem malowanie oczywiście z udziałem fachowców z Fundacji Street Light z Konina. Były to całodniowe warsztaty malunku artystycznego- podkreśla Joanna.

Mural

Zajęcia mają na celu uczenie szacunku do pieniądza i do pracy. Np. podczas zajęć kulinarnych jest określona kwota, z której trzeba się rozliczyć, zrobić zakupy, ugotować, zjeść razem, zmyć, posprzątać.

W przypadku zajęć sportowych, grupa musi stworzyć projekt na taki mini grant. Trzeba wypełnić formularz, obliczyć koszty, wynajem sali, opłacenie trenera, załatwić rezerwację. Chociaż dla uczestników to jest bezpłatne, muszą wiedzieć, ile to kosztuje. Chodzi o uruchomienie i doświadczenie aktywności sportowej, intelektualnej – podkreśla Joanna.

Zajęcia sportowe

W Pleszewie działa grupa  Aktywni i zdrowi. Uczestniczą w treningach funkcjonalnych, Robią przekąski, kontrolują dietę, układają plany treningowe i weryfikują pomiary składu ciała – wszystko ze świadomością ciała i zdrowia.

W żółtych koszulkach opiekunowie: Sława Madalińska, Marta Meller, Milena Korzeniewska, Agnieszka Bartoszek, Joanna Stanisławska

Młodzi chętnie przychodzą popołudniami do klubu, gdzie można porozmawiać, posiedzieć razem, napić się herbaty. W lecie w Pleszewie było wspólne oglądanie filmu „Oczy Julii” na rynku pod gołym niebem. Były koce, popcorn, wata cukrowa, kakao.

Joanna i Milena podejmują też pierwsze próby szkoleń.  Rozpoczęły od warsztatów dla mieszkanek powiatu pleszewskiego. W październiku odbyły pierwsze spotkania z członkiniami Kół Gospodyń Wiejskich.

Milena Korzeniewska w Kowalewie podczas zajęć Akademii Kobiet

Po raz pierwszy panie spotkały się nie po to, żeby omawiać imprezę dla swojej wsi, ale dla siebie, żeby – jak to mówi Joanna – odkrywać w sobie moc.

To był czas dla nich, bez kuchni i garów. Takie spotkania odbyły się w Brzeziu, Grodzisku i Kowalewie, a pierwszy warsztat dla kobiet odbył się w styczniu 2016 w Marszewie.

Joanna wspomina spotkanie w Brzeziu, gdzie nawet prądu nie było, ale uczestniczkom warsztatu to zupełnie nie przeszkadzało. Drzwi do kuchni były zamknięte. W migoczącym świetle świec łatwiej się otworzyć i mówić o tym, o czym nawet mówić się nie potrafi.

Joanna zdradza, że  mają z Mileną zamiar  negocjować z miastem projekt Akademia Kobiet pod hasłem: Jesteś Supermenką, odkryj w sobie moc!

Bardzo udane spotkanie pań odbyło się w Kowalewie. Na zdjęciach widać, co się dzieje!

Czy im się uda? Pewnie tak. Patrząc na wciąż rosnącą liczbę gabinetów kosmetycznych i gabinetów odnowy biologicznej, można mieć nadzieję, że kolejnym etapem będą gabinety trenerów rozwoju osobistego, którzy pomogą człowiekowi odkryć to, co w nim najlepsze i najwartościowsze.

GALERIA ZDJĘĆ

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku