Odszedł Stanisław Kałka, który wielu pleszewianom pokazał Polskę

Irena Kuczyńska28 lipca 20213min0
Odszedł Stanisław Kałka - długoletni prezes PTTK w Pleszewie, organizator i przewodnik licznych wycieczek, fotograf, współpracownik "Gazety Pleszewskiej"
Kalka1.jpg

Wiadomość o śmierci Stanisława Kałki poruszyła wielu mieszkańców Pleszewa. Pracował w pleszewskim Spomaszu, gdzie przez wiele lat organizował wycieczki krajoznawcze. Były to wyjazdy jednodniowe ale też wielodniowe.

Dzięki niemu poznaliśmy Polskę. Podziwialiśmy go. Wycieczki Stanisława były dopracowane w każdym szczególe. Każdy uczestnik otrzymywał program wycieczki z opisem i mapkę. Dzięki tym wyjazdom, poznaliśmy kawał Polski.  W drodze powrotnej z wycieczki był zawsze konkurs z wiedzy o tym, co się widziało lub słyszało. Wieczory spędzaliśmy zwykle przy ogniskach  – wspomina Elżbieta Wrzeszczyńska, która ze Stanisławem jeździła przez wiele lat na wycieczki spomaszowskim autobusem.

Mało jest w Pleszewie osób, które ze Stasiem Kałką na wycieczki nie jeździły. Ja też  kilkakrotnie uczestniczyłam w wycieczkach organizowanych przez niego w ramach PTTK. Były to perfekcyjnie zorganizowane i przygotowane wyjazdy.

Będąc nauczycielką liceum, prosiłam niejednokrotnie Stanisława o zorganizowanie wycieczek dla moich uczniów. Dzisiaj wspominam Góry Sowie, Pieniny… Jego wiedza o Polsce była imponująca.

W ostatnich latach Stanisław publikował na profilu facebookowym PTTK zdjęcia z wycieczek, które organizował najpierw kolegom ze Spomaszu, potem też uczniom w szkołach i w ramach PTTK – wszystkim miłośnikom turystyki.

Trudno zliczyć i wymienić wszystkie miejsca, które pokazał pleszewianom. A że był pasjonatem fotografowania, wiele miejsc i zdarzeń uwiecznił na fotkach.

Dla mnie Stasiu Kałka był osobą szczególną także ze względu na jego współpracę  z „Gazetą Pleszewską” w latach 90. Pisał o turystyce i o sprawach pleszewskich seniorów. A kiedy trzeba  było, robił też relacje z wydarzeń. Był nominowany przez „Gazetę Pleszewską” do złotej dziesiątki Człowieka Roku.

Byli z Bożenką, która również pracowała w redakcji „Gazety Pleszewskiej”, niesamowitym duetem. Ostatnio widywałam ich na mieście, zawsze razem. Nierozłącznych

Dzisiaj Stasiu jest już po drugiej stronie tęczy. Jak napisał w komentarzu Tomasz Łaciak – prowadzi wycieczki po niebiańskich szlakach.

A my tu na ziemi będziemy go z atencją i wdzięcznością wspominać.

Nekrolog o pogrzebie Stanisława Kałki