Irena Kuczyńska
Region Pleszewski Z historii

Policzyliśmy się, jest nas w Pleszewie i gminie coraz mniej

Wojtek, Antoni, Kacper, Adam i Franciszek oraz Lena, Zosia, Martyna, Maria i Julia  – takie imiona wybierali w 2016 roku pleszewianie dla swych nowonarodzonych dzieciaczków.  Było ich 295, o 23 więcej niż rok wcześniej.

Wioski bez dzieci

Jednak to nie jest optymistyczna wiadomość, bo od kilku lat więcej osób w mieście i gminie umiera, niż się rodzi. W 2016 roku różnica między urodzeniami i zgonami wynosiła 47. Były w gminie wioski, gdzie nie urodziło się w ub. roku ani jedno dziecko. Chodzi o Chrzanów, Chorzew, Józefinę, Kotarby, Przydziałki, Sulęcin, Gminkę, Pardelak, Turowy, Przepadłe, czy Śmieja Młyn.

…oraz bardzo dzietne

Ale były miejscowości, gdzie przyrost naturalny jest imponujący. Na przykład na Foluszu wynosi on 3,4%, w Dobrej Nadziei i w Pacanowicach 2,7%, w Lubomierzu 2,4%, w Ludwinie 2,2 %, w Rokutowie 1,7%, w Kuczkowie 1,6 %. W Sowinie Błotnej, w Brzeziu, Borucinie, Marszewie, Piekarzewie, Bógwidzach, Łaszewie i Sowinie, przyrost był poniżej 1%.  Wynika to ze statystyk, które udostępnił Urząd Miasta i Gminy Pleszew.

Niestety, jest nas  coraz mniej

W porównaniu z rokiem 2015 liczba mieszkańców miasta i gmina zmniejszyła się o 244 osoby. W samym mieście mieszka już tylko 16 517 osób, rok wcześniej było 200 więcej. Ubywa też mieszkańców gminy. W sumie w Pleszewie i okolicznych wsiach mieszka 28 947 osób. W 2016 roku wymeldowało się 410 osób, rok wcześniej 234 osoby opuściły Miasto i Gminę Pleszew. Przemeldowało się do nas 385 osób, rok wcześniej 298.  I jeszcze ciekawostka. Na pobyt stały zameldowały się 122 osoby, 55 osób wróciło do Pleszewa.

Śluby poza ratuszem i poza kościołem

Jeśli chodzi o  małżeństwa zarejestrowane w USC, to jest ich tyle samo, co w roku 2015 czyli 246.
Ślubów udzielono 146 z tego 66  to śluby cywilne, w tym 3 zawarte poza ratuszem. Młode pary za miejsce zawarcia małżeństwa wybrały Karczmę Stara Stajnia w Zawidowicach oraz Restaurację Acwador w Prokopowie. Śluby odbyły się latem w ,,letnich altankach” – potwierdza burmistrz Marian Adamek. Rozwodów było w 2016 roku  60, rok wcześniej 37, ale w 2013 rozwiodło się 65 par.

Maria, Jarosław i Ryszard

Wracając do dzieci. Rodzi się ich w pleszewskim szpitalu coraz więcej. W ub. roku 1166. Z tego 295 to pleszewianie, reszta to mieszkańcy okolicznych gmin, miast, powiatów. Od kilku lat burmistrz Pleszewa Marian Adamek obdarowuje noworodki bodziakiem z wyszytym imieniem i logo miasta. W ubiegłym roku najrzadziej wyszywano imiona: Klementyna, Alina, Donata, Escada, Melania, Sara, Tola, Karina, Aurelia, Eliza, Amanda oraz Fabian, Wiliam, Fryderyk, Ivo, Jonasz, Klemens, Steffa, Tymon. Ale wyszyto też imiona, których od lat w Pleszewie nie było czyli Marian, Ryszard i Jarosław. Andrzejów, po wizycie najważniejszego Andrzeja w Pleszewie, w USC nie odnotowano.

Foto ze strony pleszew.pl

Skomentuj na Facebooku