Irena Kuczyńska
Region Pleszewski

Pułkownik Mozdyniewicz z awansem na generała

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

W Pleszewie odbyła się uroczystość pośmiertnego awansowania pułkownika Mieczysława Mozdyniewicza na stopień generała brygady.Akt mianowania wręczono córce byłego dowódcy 70 pułku piechoty w Pleszewie Ewie Morell. Wmurowano też kamień węgielny pod pomnik upamiętniający Wojska Polskiego w Pleszewie.

O pamięć o ojcu – pułkowniku Mieczysławie Mozdyniewiczu, bardzo zabiegał jego syn Mirosław a jego starania wsparły władze miasta Pleszewa oraz Krystian Piasecki – dyrektor Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Pleszewie, które jest zlokalizowane w dawnej jednostce wojskowej.

Syn Mozdyniewicza na uroczystość do Pleszewa nie przyjechał, jest to już starszy człowiek, ale przekazał list, który odczytał syn Piotr.

W Pleszewie mój ojciec spędził najszczęśliwszy okres w swoim życiu. To tutaj założył rodzinę, tutaj zawarł wiele przyjaźni z mieszkańcami tego miasta i ówczesnymi władzami. Przez 8 lat Pleszew był jego domem. Swoją energię i zapał poświęcił dla wielu innowacyjnych rozwiązań w koszarach i samym mieście. Czuł, że jest częścią społeczności – napisał  Mirosław Mozdyniewicz.

W pleszewskiej uroczystości uczestniczyła siostra Mirosława – Ewa Morel, która urodziła się w Warszawie w 1938 roku i chyba w Pleszewie była po raz pierwszy.

Jest lekarką z zawodu, 50 lat spędziła w Stanach Zjednoczonych, gdzie poznała męża, kiedy  była w odwiedzinach u brata Mirosława.

Starsza pani nie ukrywała wzruszenia. W kościele Najświętszego Zbawiciela, gdzie odbywała się msza święta za spokój duszy jej ojca, potem pod tablicą upamiętniającą nadanie Janowi Pawłowi II tytułu Honorowego Obywatela Miasta i Gminy Pleszew, gdzie złożono wiązanki kwiatów i zapalono znicze.

Towarzyszyli jej krewni, w tym  odnaleziony krótko przed uroczystością inny wnuk Mieczysława Mozdyniewicza – prawdopodobnie potomek starszej córki Danuty. Był też obecny pełnomocnik nieobecnego na uroczystości syna – Mirosława Mozdyniewicza, który w dalszej części uroczystości przeczytał jego list.

Spod tablicy pochód w asyście wojskowej orkiestry i żołnierzy z 16 Batalionu Remontu Lotnisk z Jarocina ruszył ulicą Wojska Polskiego ku dawnym koszarom.

W latach 1927 – 1935, kiedy pułkownik Mozdyniewicz był dowódcą 70 Pułku Piechoty, ulica nazywała się Marcinkowskiego. Pod numerem 7 (aktualnie jest tu siedziba PSM 1 st. im. Wojciecha Kilara) Mozdyniewiczowie mieszkali. Więcej TUTAJ

Potem stadion, do budowy którego Mieczysław Mozdyniewicz zainspirował mieszkańców Pleszewa, co podkreślał jego syn Mirosław podczas promocji książki Beaty Kozłowskiej „Pułkownik Mozdyniewicz – żołnierz Polski niepodległej” w Muzeum Regionalnym w Pleszewie w 2004 roku.

Czytamy w niej, że to  Mozdyniewicz zainspirował pleszewian do budowy boiska sportowego z trybuną. Plany zrobił i budowę trybuny nadzorował inżynier Antoni Janiak (przyszły teść).

A radca  Artur Szenic z Korzkiew (pierwszy starosta powiatu pleszewskiego w II Rzeczpospolitej) ofiarował na stadion fundusze oraz materiały.

Pułkownik rozbudował też dawne pruskie koszary, w których „mógł się zmieścić cały batalion wojska”.   Za jego czasów powstały tam stajnie dla koni, kuźnia, pralnia, magazyny.

Odkąd w 1993 roku pleszewskie koszary opustoszały, bo 20 pułk artylerii przeciwpancernej został prze niesiony do Żar, o wojskowych tradycjach miasta Pleszewa przypomina pomnik – armatka przy skwerze, który nosi imię pułkownika Mieczysława Mozdyniewicza.

To tam czekali na uczestników uroczystości członkowie Drużyny Tradycji 70 Pułku Piechoty, którzy upamiętniają wojskowe tradycje Pleszewa.

Przy armatce ma stanąć Pomnik Chwały Oręża Polskiego  upamiętniający 70 Pułk Piechoty i 20 Pułk Artylerii Przeciwpancernej. Pułkownik  Mozdyniewicz ma tam mieć swoje miejsce.

Wczoraj wmurowano pod pomnik kamień węgielny. Zaproszono do tego m.in. Ewę Morell, ministra Andrzeja Derę, który miał za chwilę córce generała wręczyć dokument awansujący pośmiertnie jej ojca do stopnia generała brygady, burmistrza Arkadiusza Ptaka, przewodniczącą rady miejskiej Adelę Gralę – Kałużną, starostę Macieja Wasielewskiego, przedstawicieli CKiW OHP. I wreszcie plac apelowy i hymn państwowy oraz najważniejszy punkt programu – przekazanie bliskim dokumentu o awansie ojca i dziadka. Dokument odebrali członkowie rodziny: córka generała Ewa Morell, wnuk Piotr Wróblewski oraz Robert Kusch – pełnomocnik syna generała Mirosława Mozdyniewicza, który ze względu na chorobę nie mógł przyjechać z USA do Polski.

Cieszyła się, że uroczystość odbywa się z takimi honorami.  „Pamiętam go jako wspaniałego, czułego i oddanego tatę. Bardzo kochał brata i mnie, chociaż jak to zwykle bywa- to córki są oczkiem w głowie ojców i tak też było ze mną. Z jednej strony nas rozpieszczał, ale z drugiej potrafił też wymagać. Bardzo cenił sobie na przykład punktualność i oczekiwał, że dostosujemy się do jego zasad – mówiła Ewa Morell.

Ostatnim punktem programu było odsłonięcie tablicy na budynku, który zajmuje CKiW OHP w Pleszewie. I znów Krystian Piasecki –  poprosił do tego m.in. córkę oraz wnuków generała.

W uroczystości uczestniczyli też krewni Anieli Mozdyniewiczowej zd. Janiak. W staraniach o awans dla pułkownika podkreślano też jego udział w Wojnie Obronnej we wrześniu 1939 roku.

W uroczystościach uczestniczyły władze samorządowe Pleszewa i Powiatu Pleszewskiego, kombatanci, członkowie organizacji społecznych, przedstawiciele służb i instytucji publicznych, dyrekcja, pracownicy i młodzież CKiW OHP, uczniowie pleszewskich szkół oraz mieszkańcy.

Siły Zbrojne RP reprezentowali: szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Poznaniu płk Grzegorz Konopka, Wojskowy Komendant Uzupełnień w Kaliszu płk Marek Kosicki, dowódcaca 16 Jarocińskiego Batalionu Remontu Lotnisk płk Jarosław Grzesznik, dowódca 5 Lubuskiego Pułku Artylerii płk dypl. Sławomir Kula, dowódcaca 7 Pomorskiej Brygady Obrony Wybrzeża płk dypl. Rafał Ostrowski oraz zastępca komendanta Centrum Szkoleń Wojsk Lądowych w Poznaniu płk Jarosław Muszyński

Dwa lata temu, kiedy podejmowano starania o uczczenie pamięci o pułkowniku Mieczysławie Mozdyniewiczu w Pleszewie, napisałam post o nim i jego zasługach dla Pleszewa. Można go przeczytać TUTAJ

Skomentuj na Facebooku