Irena Kuczyńska
Region Pleszewski

Spacer po pruskim centrum Pleszewa

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

W ramach Tygodnia Obywatelskiego odbył się  spacer studyjny „Pruskie centrum Pleszewa”, który poprowadził Adam Staszak – dyrektor Muzeum Regionalnego w Pleszewie.

Spacer rozpoczął się w budynku Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich, który został zbudowany w 1918 roku  pod potrzeby szkoły. Lucyna Roszak – prezes Fundacji Animacja, która była inspiratorką Tygodnia Obywatelskiego, wręczyła wszystkim okolicznościowe gadżety.

    Przed wyjściem

W  budynku obok, za czasów zaboru pruskiego, mieściła się szkoła powszechna. Historia  obiektu w tym linku:http://irenakuczynska.pl/historia-budynku-szkoly-nowej-wsi-ktory-rowiesnikiem-niepodleglej-polski/.

Trasa spaceru wiedzie ulicami Bolesława Krzywoustego, Kazimierza Wielkiego i Malińską w kierunku pałacu von Jouannów, którzy w latach 30. XIX wieku przyjechali w okolice Pleszewa i osiedlili się na przedmieściu zwanym Malinie.

Adam Staszak przypomniał, że po III rozbiorze Polski zaczęli napływać w okolice Pleszewa osadnicy z Prus. W końcówce XVIII wieku  Makary Gorzeński oddał im na Maliniu grunt pod cmentarz i pod kościół. Ale, że sam był katolikiem, za bardzo nie dbał o ewangelicki kościółek, który był „bez podłogi, bez wieży, bez dzwonnicy”.

Ślad po tym kościółku odnaleziono kilka lat temu na cmentarzu ewangelickim. Mówił o tym Adam Staszak, kiedy grupa spacerowiczów dotarła pod cmentarz.

Ślad po pierwszym ewangelickim kościółku

Tymczasem wracamy na Malinie, gdzie w latach 30. XIX wieku osiedla się zniemczona francuska rodzina Benjamina von Jouanna.

  Adam Staszak opisuje rozmieszczenie ogrodu, parku, podwórzy gospodarczych na Maliniu

Prawdopodobnie na początku osiedlili się w tzw. małym pałacu, który znajdował się w środku dzisiejszego osiedla Malinie. Pozostał ślad po murze ogradzającym podwórze i słupie bramnym wiodącym do starego pałacu od strony ulicy Malińskiej.

Adam Staszak wskazuje na miejsce, gdzie znajdowało się podwórze ze starym pałacem na Maliniu - teraz stoją tam bloki
    Przy resztkach muru oddzielającego podwórze ze starym pałacem

Dobrze ją pamiętamy. Jeszcze 5 lat temu stał tu rząd budynków czworacznych, w których mieszkali pracownicy folwarku.  W tym pałacyku zwanym starym, mieszkała jeszcze w latach 50. XX wieku rodzina przedwojennego włodarza majątku na Maliniu Matyjaszczyka.

Ulica Malinie, która wiodła do podwórza ze starym pałacem. Na miejscu bloków stały czworaki
Malinie w latach 80. XX wieku

Ich wnuczka Maria Grytkowa uczestniczyła w spacerze. Wspominała dom swoich dziadków, który rozebrano w latach 60. XX wieku.

Adam Staszak opowiadał, że duży pałac zbudowali von Jouannowie w latach 40. XIX wieku. Wjazd do niego był od tyłu, tam gdzie teraz jest parking sądu. Tam też wiodła ulica z centrum Pleszewa.

Pałac "od podwórka" z parkingiem, kiedyś był tu wjazd i ogród

Z drugiej strony czyli tam gdzie biegnie dzisiejsza ulica Malińska, był rozległy ogród. Z balkonu był widok na ogród. Tam gdzie jest restauracja Baks, było drugie gospodarcze podwórze i wyjazd w kierunku Baranówka.

Rodzina Jouannów w krótkim czasie przejęła majątki w Baranówku, Lenartowicach, Piekarzewie. Przy dzisiejszej ulicy Ogrodowej były wielkie stajnie, gdzie stały konie pociągowe.  Kiedy powstała linia kolejowa z Poznania na Śląsk,  Jouanne’owie nie chcieli sprzedać swojej ziemi kolei. Liczyli na biznes na przewozach towarów. Stąd stajnie i konie.

Wszystkie grunty, które  znajdowały się za Nerem należały do  von Jouannów, ale nie tylko. Ich były też grunty „przed Nerem” czyli tereny dzisiejszego marketu przy ul. Lipowej, gdzie zbudowali wielką gorzelnię.

Ulicą Malińską Adam Staszak prowadził grupę w kierunku Placu Wolności, który w czasach pruskich nosił nazwę Denkmalplatz i gdzie do 1919 roku stał pomnik ofiar wojny francusko – pruskiej.

     Przy cmentarzu ewangelickim, na którym spoczywają pastorowie m.in. Kleiner, Strecker a także przedstawiciele rodziny von Jouanne

Ten plac stworzyli ewangelicy na początku XIX wieku. Jest tu kościół zbudowany  w latach 40. XIX wieku, pastorówka, dom pomocy społecznej, budynek sądu (obecnie przedszkole).

Dom Pomocy Społecznej - instytucja założona przez pastora Streckera jako dom wychowawczy dla chłopców
Kościół za ewangelików  nosił imię św. Jana Ewangelisty, za katolików jest kościołem Najświętszego Zbawiciela

Historia obiektów, które się  znajdują przy Placu Wolności, została przeze mnie opisana w artykule „Plac Wolności – pruskie centrum Pleszewa” :http://irenakuczynska.pl/plac-wolnosci-czyli-dawne-pruskie-centrum-pleszewa/.

Ulica Bolesława Krzywoustego - z lewej widoczny budynek CWIOPlac Wolności w kwietniu 2018 roku

Adam Staszak opowiadał o rodzinie von Jouannów, którzy przez 100 lat mieszkali w Pleszewie i okolicy, zarządzając majątkami ziemskimi m.in. w Lenartowicach i w Baranówku.

Większość von Jouannów pozytywnie zapisała się w pamięci pleszewian. Tylko jeden podpadł. Chrystian Jouanne – właściciel  Baranówka. W czasie okupacji był wójtem Pleszewa. Zapisał się też do NSDAP.  Oskarżano go też o współudział w zabójstwie Polaków jesienią 1939 roku w Lasku Malińskim.

W niedzielę 21 stycznia 1945 roku Jouannowie z Pleszewa i z Baranówka razem z rodziną ostatniego pastora Scholtza uciekali z Pleszewa na zachód.

Chrystian von Jouanne miał zawrócić. W Karminie został rozpoznany i zatrzymany. Po krótkim procesie został skazany na śmierć. Wyrok wykonano.

Dzisiaj po ewangelikach został Plac Wolności wytyczony 200 lat temu, został kościół pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela, gdzie w 1966 roku powstała parafia. Została kaplica pogrzebowa zbudowana przez pastora Streckera, został pastorówka, cmentarz, który miasto kupiło od parafii ewangelicko – augsburskiej w Ostrowie Wlkp.,  zabudowania domu pomocy społecznej, zostały  niektóre kamienice oraz ulica Malińska, która prowadziła do pałacu na Maliniu.

W pałacu po wyjeździe  von Jouannów zamieszkali pleszewianie. W latach 90. XX wieku nadbudowano drugie piętro i pałac stał się siedzibą Sądu Rejonowego. Na miejscu dawnej gorzelni jest market. Na miejscu zabudowań gospodarczych znajduje się restauracja Baks.

Spacer zakończył się na skrzyżowaniu ulicy Podgórnej z Bolesława Krzywoustego, gdzie znajduje się CWIO  z Krótką przy dawnej kuźni Urbana – obecnie Muzeum Tradycji Rzemiosła.

Zdjęcie z ulicą Podgórną w tle.  Budynek z czerwonej cegły to dom dziecka prowadzony przez siostry salezjanki. Zbudował go w połowie XIX wieku hrabia Alfons Taczanowski  dla polskich sierot

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku