Irena Kuczyńska
z radia centrum

Spór o elektrownię wodną na Prośnie

Trwa spór o budowę elektrowni wodnej na Prośnie w Rudzie Wieczyńskiej w gminie Gizałki. 
Wójt Gizałek Robert Łoza odmówił inwestorowi wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych uwzględniając liczne wątpliwości  rolników, których pola przylegają do planowanej elektrowni.
Inwestor odwołał się. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję wójta. Wydanie kolejnej wójt zapowiedział na 9 października.

Elektrownia wodna w Rudzie Wieczyńskiej ma powstać na rzece ale także na gruntach prywatnych. I tu jest problem, bo inwestor  z właścicielami gruntów podobno wcześniej nie rozmawiał i niczego nie uzgadniał a rolnicy się  boją, że spiętrzenie wody spowoduje podniesienie wód gruntowych i co za tym idzie, zalewanie gruntów oraz straty. Rozprawa administracyjna do ugody nie doprowadziła.
Wójt Robert Łoza, mając na względzie obawy rolników, wydał decyzję odmowną, powołując się na Konstytucję RP, że inwestycja nie ma celu publicznego więc nie będzie można rolników wywłaszczyć, jak to zakładał inwestor. Z informacji przekazanych przez kierownika wydz. inwestycji w UG Gizałki Marcina Czajczyńskiego wynika, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję tylko ze względów formalnych.
Odmawiając wydania pozytywnej decyzji, wójt powinien powołać się nie na Konstytucję RP a na przepisy, które ściśle precyzują możliwość odmowy decyzji środowiskowej. Z nieoficjalnych informacji radia Centrum wynika,  że gdyby inwestor dogadał się wcześniej z rolnikami w kwestii ewentualnych rekompensat, problemu by nie było.

Skomentuj na Facebooku