Irena Kuczyńska
Region Pleszewski

Trzeba Platformę trochę rozruszać, to nie może być partia kanapowa

Spotkanie obywatelskie z posłami Platformy Obywatelskiej : Marcinem Kierwińskim i Elżbietą Gelert odbyło się w Muzeum Regionalnym. Nie prezentowano programu partii. Celem spotkania była rozmowa o Polsce i o tym, jakie oczekiwania mają pleszewianie od największej opozycyjnej partii.

Błażej Kaczmarek – lider PO w powiecie, Elżbieta Gelert, Marcin Kierwiński

Spotkanie z posłami Platformy Obywatelskiej

Oczywiście, jak bumerang wracały wydarzenia, którymi aktualnie żyje Polska. – Jesteśmy w przededniu ataku Prawa i Sprawiedliwości na samorządy, dlatego trzeba na listy Platformy Obywatelskiej zapraszać samorządowców niezrzeszonych, którzy do tej pory kandydowali z lokalnych komitetów wyborczych, a może się okazać, że po zmianie ustawy, nie będą mogły kandydatów zgłaszać.  Teraz ustawy wchodzą szybko, jeszcze prezydent nie wie, że już ją podpisał – mówił Marcin Kierwiński – poseł Platformy Obywatelskiej – uczestnik Spotkania Obywatelskiego w Pleszewie.

Piotr Kusiakiewicz – członek PO pytał, jakie są szanse na zablokowanie reformy oświaty. – Zróbcie coś, bo będzie katastrofa – apelował do posłów. Kierwiński zachęcał do zbierania podpisów popierających referendum. Dodał, że prezesa PiS tylko protesty mogą zatrzymać. Przypomniał o proteście kobiet, które wstrzymały prace nad zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej oraz protest warszawiaków przeciwko ,,powiększeniu Warszawy”. Przyznał, że reforma jest robiona na kolanie  także  po to ,,żeby na nowo napisać historię Polski”. Ewa Siekierska (emerytowana dyrektorka Domu dziecka) zarzuciła posłom, że PO ,,przespała reformę oświaty”, że nikt nie protestował, przecież PiS nie robił tajemnicy ze swoich planów.  Zdaniem Kierwińskiego, teraz jest ten czas, żeby ,,suweren zbierał podpisy”.

Jan Tomaszczak, Adela Grala – Kałużna, Lech Kałużny, Piotr Hasiński

Jan Tomaszczak (emeryt, który ma dużo czasu, chodzi i rozmawia z ludźmi) przyznał, że 5 lat należał do Prawa i Sprawiedliwości ale ,,teraz się za to wstydzi”. Wyznał, że jego pracodawcą był lider PiS, dlatego należał do partii. Pan Tomaszczak miał pretensje do posłów PO, że nie reagują na to, co robi z nimi PiS.  – Dlaczego pozwalacie obrażać ludzi, w tym Donalda Tuska – pytał. Miał pretensje, że Kościół opowiada się po jednej stronie. – Wstyd mi za Kościół. Katolik przebacza i jest miłosierny,  a oni rączki składają a za chwilę bluźnią. Pokażcie mi na kogo mam głosować?   – pytał  pleszewianin.  Ale jest nadzieja, poległ Napoleon, polegnie Kaczyński – dodał.

Mirosław Kuberka – od czterech kadencji przewodniczący Rady Powiatu, pytał o przyszłość pleszewskiego szpitala, jako że w Radzie Nadzorczej Pleszewskiego Centrum Medycznego w poprzedniej kadencji była posłanka Elżbieta Gelert.  Apelował też do posłów, żeby PO walczyła nie tylko o inteligencję. – Musicie przekonać do siebie tych, którzy dostali 500 + – podpowiadał posłom. Marcin Kierwiński przyznał, że jego partia całkowicie odpuściła sobie internet, z którego korzystał przeciwnik polityczny i to zadanie ma też do odrobienia.

Mirosław Kuberka

Jeśli chodzi o pleszewski szpital, to zmiany, które planuje PiS nie dotkną go za bardzo, bo jego usytuowanie w tzw. sieci będzie korzystne. Posłanka Gelert  obawia się czegoś innego. Teraz Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje pełną składką na ochronę zdrowia i tych pieniędzy nikt nie może zabrać.  Jeżeli po likwidacji NFZ te pieniądze wejdą do budżetu województwa, będzie je można przesuwać na inne wydatki. Jej zdaniem, po zmianach ustawy, zagrożone będą  prywatne szpitale czy zakłady opieki zdrowotnej.

Jerzy Krawczyk – emerytowany wojskowy pytał, dlaczego Platforma Obywatelska nie reaguje na to, co robi minister Antoni Macierewicz. – On obezwładnia Polskę – twierdzi Jerzy Krawczyk. Pytał posłów: Pokażcie mi, na kogo mam głosować? Sugerował, że w partii PO potrzebna jest zmiana pokoleniowa.  Marcin Kierwiński uważa, że jeśli partia ma wygrać wybory doświadczenie musi łączyć się w niej z młodością. Szczególnie przy ,,starym, wytrawnym graczu, jakim jest Jarosław Kaczyński”. – Tu gdzie toczy się fundamentalny bój o przyszłość Polski, potrzebny jest spryt Grzegorza (Schetyny) – podkreślał poseł.

Jerzy Krawczyk

Adela Grala – Kałużna – emerytowana prezes Pleszewskiego Centrum Medycznego, samorządowiec obawia się, że budżetowanie szpitali zabije konkurencyjność. – Nasza służba zdrowia technologicznie jest na poziomie europejskim, ale personel nie jest doceniony. Lekarz, żeby zarobić 10 000 zł, które są mu potrzebne na opłacanie szkoleń i dokształcania się, musi pracować ponad 400 godzin miesięcznie – podkreślała lekarka.  Jej wątpliwości budzi wybiórcze traktowanie opieki zdrowotnej. PiS chce reformować szpitale a zostawia Podstawową Opiekę Zdrowotną i specjalistykę, co się na pewno odbije na opiece nad pacjentem.

Adela Grala – Kałużna

Zdaniem dr Kałużnej Platforma Obywatelska musi zaistnieć. – Trzeba PO trochę rozruszać, to nie może być partia kanapowa. Nie widać zaplecza w mediach, nie znamy nazwisk, musicie się pokazywać, jeśli ludzie mają na was głosować . PO musi mieć plan i to taki, którym trafi do ludzi – podpowiadała posłom. Jej zdaniem jest na to szansa, bo PO jest obecne w samorządach, które odbudowały Polskę i tego nie można pozwolić sobie odebrać.  Adela Grala – Kałużna pytała, czy posłowie wiedzą, jakie ludzie mają oczekiwania. – Gdybyście szybciej wsłuchali się w potrzeby ludzi, byście nie przespali wyborów. Nie dotarliście do ludzi, którzy potrzebują prostej informacji. Nie można czekać do wyborów, tylko już teraz prezentować swój program – przekonywała pleszewianka.

Marcin Kierwiński potwierdzał, że PO nie może być partią kanapową, ale on – jak mówił, może wziąć tylko odpowiedzialność za Sejm, tu na dole aktywność muszą obudzić lokalni działacze.  – Konkurencja jest aktywna, mają Kluby Gazety Polskiej, Solidarni 10, PO musi się zaktywizować na dole – twierdził poseł.

Karol Zimny  pytał o handel w niedziele. Posłowie mówili, że trwają negocjacje, ile ma być niedziel z handlem a ile bez. Z jednej strony jest presja Kościoła, z drugiej strony biznesu. Nawiązał też do aktywności (a właściwie jaj braku) w internecie. Jego zdaniem wielu ludzi czyta, wielu ,,wie”, ale nawet ,,dać lajka” się boi.

Zdzisław Gorzeliński – radny miejski zgodził się z kolegą. – Żadnego włodarza na spotkaniu nie ma a wszyscy byli zaproszeni. Prawdopodobnie bali się przyjść. Ludzie mają pracę, a nie wiadomo, jak daleko sięgają macki PiS – podkreślał Gorzeliński. Mówił, że PiS przejął część elektoratu SLD i PSL, bo miał propozycje dla ludzi: 500+  i wiek emerytalny. Podkreślał, że ,,zna osobiście ludzi, którzy głosowali na PiS i teraz się wstydzą.  Poseł przyznał, że ,,państwo jest opresyjne”i ludzie się boją swojej aktywności.  – Nie możemy się bać, że prezes  jest tak potężny a jego macki sięgają wszędzie, bo w jakiej Polsce za chwilę się obudzimy – mówił Marcin Kierwiński.

Zdzisław Gorzeliński

Wracając do 500+, pytano, skąd PiS ma na to pieniądze. Kierwiński mówił, że pierwszy rok wypłat sfinansowała PO z dochodu ponadnormatywnego w 2015 roku, a ,,teraz mogą wziąć np. z dróg i autostrad, bo o żadnych nowych inwestycjach nie słychać”.

Pan Tomaszczak  jest niezadowolony z tego, że ,,opozycja nie potrafi się dogadać”. – Bliżej mi do PO niż do Nowoczesnej, ale moglibyście się dogadać – apelował do posłów.

Sławomir Pisarski przedsiębiorca, były radny  wyraził nadzieję, że ,,kiedyś PiS się skończy”. Ale pytał, czy potem toś stanie przed Trybunałem Stanu za to szkodzenie Polsce.  Będziemy pytali nazwiska wszystkich usłużnych urzędników – zapewnił.  Mówcie o tym – apelował do posłów – wtedy tu na dole ludzie nie będą się bać.  – Jeżeli będę wiedział, że M…….. wyląduje ,,u czubków” będę na Was głosować. Dlaczego nie zapytacie ministra , co on robił z 16 – letnim Misiewiczem – mówił Sławomir Pisarski. Poseł mu odpowiedział, że do takich pytań raczej się nie zniży.

Zapowiedziano kolejne spotkanie obywatelskie  z posłami PO w Pleszewie. Następnym razem będzie to dyskusja o programie wyborczym Platformy Obywatelskiej.  Elżbieta Gelert i Marcin Kierwiński zapewnili uczestników spotkania (ok. 40 osób), że wszystkie opinie i sugestie przekażą liderom partii.

 

 

Skomentuj na Facebooku