Irena Kuczyńska
Najnowsze na blogu

W bibliotece o gazecie i o blogowaniu

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

Podczas warsztatów dziennikarskich w bibliotece opowiadałam uczniom pleszewskich szkół o tworzeniu gazety i pisaniu  bloga.

Zaproszenie Magdaleny Jędraszak z Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Pleszew do poprowadzenia warsztatów, przyjęłam z radością, zwłaszcza że nieczęsto mam kontakty z młodymi ludźmi.

A nic tak nie inspiruje starszej osoby jak kontakt z młodymi osobami. W ramach Tygodnia Bibliotek miałam opowiedzieć o pracy w mediach.

Szłam do  biblioteki z laptopem, z pierwszymi numerami „Gazety Pleszewskiej” z lat 90. i … z duszą na ramieniu. Byłam pełna obaw, czy zdołam zaciekawić moich słuchaczy.

Ale już w pierwszych minutach pierwszego spotkania z grupą uczniów najstarszych klas Jedynki, Dwójki i ZSP w Kowalewie poczułam, że jest między nami porozumienie.

Miałam mówić o tym, jak się rodziła „Gazeta Pleszewska”  jesienią 1990 roku. Ale uznałam, że potrzebny jest kontekst historyczny.

A więc opowiedzenie o życiu w Polsce przed 1989 roku, o wszechobecnej cenzurze, o gazetach, które mogły  być wydawane za zgodą i akceptacją Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. A każde słowo pisane przechodziło przez cenzora, który pilnował, żeby było zgodne z polityką partii.

Mówiłam o Okrągłym Stole, o powstaniu Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” przy Lechu Wałęsie i o podobnych komitetach w całej Polsce, także o naszym pleszewskim KO.

Przypomniałam im o wyborach 4 czerwca 1989 roku, które  były impulsem do zmian ustroju w Polsce. Mówiłam o sytuacji politycznej w Europie i wszechwładnym jeszcze wtedy Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich oraz radzieckim wojsku w Polsce.

Potem o rządzie Tadeusza Mazowieckiego i wyborach samorządowych w 1990 roku, które też przeprowadzały Komitety Obywatelskie „Solidarność”.

Także w Pleszewie w 1990 roku wybory w Pleszewie do Rady Miejskiej wygrali kandydaci Komitetu Obywatelskiego.

Kiedy wiosną 1990 roku zniesiono w Polsce cenzurę, ludzie poczuli wiatr w żaglach i wtedy zaczęła historia Gazety Pleszewskiej

Młodzi siedzieli zasłuchani w moją opowieść o Polsce w czasach przełomu. Oglądali pierwsze numery „Gazety Pleszewskiej” robionej przez pasjonatów w czasach przed internetem, przed komórkami, z nielicznymi telefonami stacjonarnymi, z papierem z rozdzielnika i ograniczonym dostępem do maszyny do pisania.

Oglądaliśmy wydania specjalne „Gazety Pleszewskiej”  z lipca 1992 roku, kiedy Hanna Suchocka otrzymała misję tworzenia rządu i z kwietnia 1993 roku, kiedy jako premier przyjechała do rodzinnego miasta.

Przy okazji warsztatów dziennikarskich młodzi pleszewianie dowiedzieli się, że Hanna Suchocka – pierwsza w historii Polski kobieta na stanowisku premiera RP jest pleszewianką, absolwentką pleszewskiej Jedynki i Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica.  A jej dziadek Stanisław odkupił od Niemca aptekę „Pod Orłem”.

Były pytania o to jak się teraz robi gazetę, jak się szuka tematów,  jak się organizuje pracę w redakcji, jak się drukuje, kolportuje.

Potem  miękko przeszliśmy do internetu i bloga www.irenakuczynska.pl, którego prowadzę od grudnia 2016 roku.

Poprosiłam uczestników warsztatów o kilka refleksji. Jedni  oddali mi kartki z uwagami, drudzy napisali do mnie wiadomość przez Messengera (co widać na zdjęciach).

Niektórzy zaglądali na moje konto na Facebooku i na fanpage Irena Kuczyńska blog.

Półtorej godziny minęło niepostrzeżenie. Rozstaliśmy się w dobrej komitywie. Obiecałam, że będzie post o tym naszym spotkaniu. I jest.

Pół godziny później w sali multimedialnej pleszewskiej biblioteki pojawili się uczniowie Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego i Zespołu Szkół Przyrodniczo – Politechnicznych w Marszewie.

Tematyka  była podobna, tylko pytań było więcej m.in. o kolportaż gazety, o sprawy własności, o prawo prasowe, o sprawy sądowe, które miałam w ciągu 27 lat pracy w „Gazecie Pleszewskiej”, o pracę na rzecz internetu, o przyszłości gazet papierowych, o konkurencji…

Zachęciłam uczestników warsztatów  do szukania na moim blogu ciekawostek z historii Pleszewa i miejscowości w naszym powiecie.

Młodzi (pewnie to wynika z tzw. podstawy programowej) poznają w szkole historię Polski a mało wiedzą o dziejach swojego miasta czy regionu.

Np. o tym, że  200 lat temu 2/3 miasta Pleszewa spłonęło, że krzyż karawika przy ulicy Kaliskiej to pamiątka po epidemiach cholery, które dziesiątkowały mieszkańców Pleszewa, że w Brzeziu urodził się Jan Lutek – doradca Jagiellonów, że właściciel Dobrzycy  był posłem na Sejm Czteroletni zaś  premier RP Hanna Suchocka urodziła się w Pleszewie i tu spędziła dzieciństwo i młodość.

Na zakończenie posta kilka uwag, które mi przysłali uczestnicy warsztatów. Niech one będą podsumowaniem warsztatów.

Podczas spotkania dowiedziałam się o początkach Gazety Pleszewskiej, warunkach w jakich była pisana, w czasach gdy nie było komputerów. Usłyszałam także o ciekawych osobach z Pleszewa między innymi o Hannie Suchockiej, kobiecie o której powstał specjalny numer gazety, pożądany przez muzea i biblioteki. Spotkanie było ciekawie przeprowadzone. /IGA/

 Kiedyś tworzenie gazety było trudniejsze i sprawiało problemy. Warunki pracy były gorsze a samo przygotowanie artykułów zajmowało bardzo dużo czasu oraz było pracochłonne. Gazeta z czasem się rozwijała. Na początku było trudno ale z czasem było więcej możliwości, między innymi korzystanie z nowych technologii./Weronika/

Podczas dzisiejszych warsztatów dziennikarskich dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, m.in.  jak kiedyś były tworzone gazety gdy nie było nowych technologii itp. Dowiedziałam się również o ważnych osobach dla Pleszewa np. o Hannie Suchockiej. Warsztaty były bardzo interesujące. /Martyna/

Na warsztatach dziennikarskich dowiedziałam się, jak dawniej powstawała gazeta oraz kto w jakim miejscu napisał pierwsze artykuły do Gazety Pleszewskiej, kto drukował te gazety, a także wiele ciekawych informacji na temat Pani Hanny Suchockiej. /Kasia/

Gazeta zmieniała się bardzo. Dowiedziałam się tego w bibliotece na warsztatach dziennikarskich. Pani Irena opowiadała nam jak zmieniała się gazeta, jak to kiedyś było. Kiedyś nie było komputerów więc było trudniej tworzyć gazetę. Robiono to na dużych deskach, przyczepiano poszczególne małe kartki (z przepisanymi na maszynie tekstami ) a jedna deska to jedna strona gazety, robiono zdjęcia tych desek i robiono z tego gazety. Dowiedziałam się o różnych ciekawych osobach i wydarzeniach . Warsztaty zostały przeprowadzone ciekawie. Było bardzo miło. /Roksana/

Byłam w bibliotece publicznej w Pleszewie na warsztatach dziennikarskich. Była tam pani Irena Kuczyńska, która była redaktorem  naczelnym. Opowiadała nam jak tworzyło się gazety w latach 90.  Dowiedzieliśmy się, że powstała specjalna gazeta dla Hanny Suchockiej. Mogliśmy wziąć do ręki i czytać stare gazety. Warsztaty bardzo mi się podobały – napisała anonimowa uczestniczka warsztatów.

Bardzo miło spędziliśmy z Panią dzisiejszy dzień, zainteresowała mnie opowieść o tym wszystkim, bo połowy rzeczy nie byłabym się w stanie dowiedzieć pewnie od nikogo, z chęcią będę wchodziła na Pani bloga i czytała o różnych historiach – napisała Patrycja.

4.05.2019r. miałam okazję uczestniczyć w warsztatach dziennikarskich, które odbywały się w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Pleszewie. Prowadziła je pani Irena Kuczyńska, emerytowana nauczycielka języka rosyjskiego, pracownik radia, a co najważniejsze emerytowana dziennikarka. Dzięki jej opowieściom, wraz z innymi uczestnikami, mogłam zobaczyć świat nie tylko z perspektywy postępu technologicznego, ale tego, jak było kiedyś i jakie relacje łączyły ludzi, o sposobach okazywania radości, na którą wpłynęła wolność słowa, a co za tym idzie powstała w Pleszewie pierwsza wolna gazeta, której redaktor naczelną była pani Kuczyńska. Było dużo kwestii poruszanych na łamach tygodnika, ale spośród tych wszystkich dwie zapamiętałam najbardziej: mianowicie w jaki sposób radzono sobie ze skargami. Okazuje się, że podpisywano ugody. Ludzie wzajemnie sobie ustępowali, nie wnosili do życia niepotrzebnego stresu, czego nam dzisiaj brakuje. I drugą, a dla mnie jedną z ciekawszych rzeczy było prowadzenie strony w gazecie przez młodzież z liceum. Były to artykuły, które cechował humor. Strona nazywała się sex i obfitowała w liczne dowcipy. Oczywiście nie zabrakło też opowieści na temat powstawania gazety – od pierwszego numeru w wolnej Polsce po dzień dzisiejszy. Od trudów związanych z zatrudnieniem dziennikarzy, bo brakowało środków na dobre pensje po profesjonalistów w tej dziedzinie, których gazeta ma dziś. Warto uczestniczyć w takich warsztatach, inspirować się i czerpać z doświadczenia takich pasjonatów jak prowadząca warsztaty, albowiem tak jak pani Irena powiedziała, w każdym wieku można realizować marzenia, a emerytowana dziennikarka jest tego najlepszym dowodem. Cały czas jest aktywna i dziś, choć już na emeryturze, prowadzi bloga, gdzie możemy przeczytać niebywałe historie miasta, gminy, a także miejsc odległych, jak choćby dzieje Ostroroga – rodzinnego miasteczka blogerki. /Gabrysia/

Dzień dobry, piszę dopiero teraz ponieważ nie miałem zbyt wiele czasu przez obowiązki. Bardzo podobał mi się Pani wykład w bibliotece. Odczuwalne były emocje co w połączeniu razem z posiadaną przez Panią wiedzą sprawiło że czułem się jakbym sam teleportowal do tych czasów i również to przeżywał./Mikolaj/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku