Irena Kuczyńska
Z historii

Zauroczeni Suwalszczyzną – wspomnienie z wycieczki na polski biegun zimna, gdzie wcale nie jest zimno

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

Królewskim szlakiem wiodła trasa wycieczki zorganizowanej przez Pleszewski Uniwersytet Trzeciego Wieku.  Był Płock związany z Bolesławem Krzywoustym, Augustów – miasto upamiętniające  Zygmunta Augusta oraz Wilno i Troki Władysława Jagiełły.

Celem wycieczki były miasta, które w czasach  Rzeczpospolitej Obojga Narodów – czyli  od podpisania Unii Lubelskiej w 1596 roku do III rozbioru w roku  1795,  leżały na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Pleszew leżał w Rzeczpospolitej.  Warto dodać, że  w 1634 roku Rzeczpospolita Obojga Narodów była największym państwem w Europie (jeśli nie liczyć Rosji).

Do podpisania Unii Lubelskiej dążył król Zygmunt August, prawnuk Władysława Jagiełły, od którego rozpoczęły się kontakty Polski z Wielkim Księstwem Litewskim .

W 1386 roku Wielki Książę Litewski Władysław Jagiełło został mężem Jadwigi Andegaweńskiej – wnuczki Władysława Łokietka, siostrzenicy Kazimierza Wielkiego. Rok wcześniej oba państwa podpisały unię w Krewie.

Historię ziem, do których wiodła trasa wycieczki, przypomniał po drodze Ryszard Borkiewicz – organizator wycieczki i historyk, dzięki któremu łatwiej słuchało się i rozumiało to, co przekazywały przewodniczki. http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/pleszewianie-ryszard-borkiewicz-wspomina-szkole-z,3898472,art,t,id,tm.html

Ryszard Borkiewicz na stateczku wypływającym w rejs. Obok Monika Piotrowska – Derewońko

Na początek był  Płock, który w XI wieku był przez kilka lat stolicą Polski, przeniesioną tu z Krakowa przez króla Władysława Hermana. Przyszli tu na świat  tu jego dwaj synowie: Zbigniew i Bolesław Krzywousty. Spoczywają w podziemiach katedry płockiej, o czym mało kto wie. Na wysokiej wiślanej skarpie znajduje się pomnik króla Bolesława, który wszedł do historii jako ten, który podzielił Polskę pomiędzy swoich synów.

Płock był najeżdżany, grabiony, także przez litewskiego księcia Mendoga. Miasto w 1262 zostało złupione, spalone, a drzwi z katedry (podobne do tych z katedry gnieźnieńskiej) wywiezione. Teraz jest ich replika.

Na skarpie w Płocku

Płock jest związany z poetą Władysławem Broniewskim, który się tu urodził, a „piaski Mazowsza” opisywał w swoich wierszach. Jest w mieście niewielkie muzeum, jest też wielki pomnik poety, którego znamy z sonetów poświęconych przedwcześnie zmarłej córce Ance a także z wierszy, chętnie recytowanych podczas akademii pierwszomajowych.

W powstającym muzeum

Płock to też siostra Faustyna Kowalska, która tu przez dwa lata mieszkała w klasztorze. Tu sprzedawała chleb wypiekany w klasztornej piekarni. Aktualnie powstaje tu muzeum poświęcone świętej zakonnicy.

Płock to także miasto pierwszego premiera III RP Tadeusza Mazowieckiego. Tu się urodził, tu mieszkał, tu wracał. Upamiętnia to tablica na dwóch domach, tam gdzie się urodził i tam, gdzie mieszkali Mazowieccy w czasie okupacji, po wyrzuceniu z własnej kamienicy.

Na pewno warto zajrzeć do Płocka, miasta które jest pięknie położone nad Wisłą, ma ciekawą historię, deptaki z licznymi restauracjami i kawiarenkami. Przed muzeum stoi pomnik Miry Zimińskiej – Sygietyńskiej, która stąd pochodzi. Pani Mira była współtwórczynią Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze.

Płock – z Mirą Zimińska – Sygietyńską

Dalej droga wiedzie na północny wschód ku „biegunowi zimna”. Coraz mniej liści na drzewach, łąki pełne mniszka, przy drodze bociany spacerują, po obu stronach drogi bocianie gniazda. Są ich setki. Domy drewniane a przy nich wille. Im bliżej Augustowa, gdzie mamy nocleg w pensjonacie „U Marianny”, tym więcej jezior i wzgórz. To dzieło lodowca.

Krajobraz

Bocianie gniazda

Zaczynamy od Suwałk. Leżą nad rzeką Czarna Hańcza na terenach, które do XIII wieku było we władaniu bałtyjskiego plemienia Jaćwingów. Ludność wyginęła, ale pozostały nazwy miejscowe, w tym Suwałki. Stworzyli je kameduli z pobliskiego klasztoru w Wigrach, którzy te tereny otrzymali do zagospodarowania.

Suwałki w czasach zaborów leżały w Królestwie Polskim, w 1866 roku były nawet stolicą guberni. Były czwartym pod względem zaludnienia miastem Królestwa Polskiego. Tu w 1842 roku przyszła na świat poetka Maria Konopnicka. Przed domem, w którym mieszkała rodzina Wasiłowskich, pani Maria siedzi sobie na ławeczce. Przy niej krasnoludki z „Bajki o krasnoludkach i sierotce Marysi”.

Główna ulica Suwałk ma zabudowę jeszcze z czasów carskich. Jest dużo budynków wojskowych, były tu koszary zarówno w czasach zaboru rosyjskiego jak i w czasach II Rzeczpospolitej.

W Suwałkach urodził się i mieszkał reżyser Andrzej Wajda – syn wojskowego. To tu przyglądał się paradom wojskowym, których opisy trafiły do filmów. Niedaleko Suwałk jest punkt widokowy „U Pana Tadeusza”, gdzie kręcono sceny do filmu na podstawie poematu Adama Mickiewicza.

Ale zanim tam trafiliśmy, trzeba było się wspiąć na Górę Cisową we wsi Gulbieniszki. Góra (256 m npm) ma kształt przypominający wierzchołek wulkanu. Utworzyła go morena czołowa. Ale legenda mówi, że „Suwalska Fudżijama” to ziemia wydobyta z miejsca, gdzie jest teraz jezioro zwane Kopane.

Cisowa Góra – Suwalska Fudżijama

Warto było się wspiąć. bo widok z góry jest niepowtarzalny, wzgórza, jeziorka  w zagłębieniach, torfowiska. Bogata roślinność, ptactwo. Widać Litwę – tak przynajmniej mówi przewodniczka.

Ale najpierw wspinaczka

Potem schodzenie

Inna atrakcja – jedyna taka w Polsce – Trójstyk trzech granic: Polski, Litwy i Rosji  (Obwód Kaliningradski) w miejscowości Bolcie niedaleko Wiżajn.  Nosi nazwę Wisztyniec. Na słupie nazwy trzech państw w trzech językach. Rosja odgrodzona wysokim płotem, obok pas zaoranej ziemi. Jest to miejsce „uważane za Polski biegun zimna”. Ale w piątek 12 maja było na biegunie ciepło i słonecznie. A błękitne niebo przecinały liczne  smugi po samolotach.

Trójstyk trzech granic…

Siatka, zaorana ziemia po stronie rosyjskiej

Na granicy

Kolejne „naj” to największe i najwyższe mosty w Stańczykach, pod którymi „błądzi” maleńka rzeczka Błędzianka. Wieś Stańczyki leży w powiecie gołdapskim, a więc w dawnych Prusach Wschodnich (zabór pruski). Zbudowali je Niemcy w latach 1912 – 1918. Przypominają rzymskie akwedukty w Pont du Gard. Nigdy ich nie dokończono. Tor położono na jednym z mostów. Kursowały pociągi od Botkun do Żytkiejm.Wywożono drewno z lasów. W 1945 roku Armia Czerwona zaczęła linię rozbierać.  Teraz jest to atrakcja turystyczna.

W tle mosty w Stańczykach

Stańczyki

I Wigry – najgłębsze jezioro w Polsce, powstałe w wyniku ostatniego zlodowacenia. Przypomina kształtem literę S, stąd nazwa Wingry  od jaćwieskiego wingris czyli kręty. Nazwę Wigry wymienił Jan Długosz, pisząc o łowach Władysława Jagiełły. Król Władysław IV Waza w 1645 roku, strzelał tu z fuzji do łosi i jeleni.

Nad jeziorem Hańcza

Na jeziorze są liczne wyspy oraz półwyspy. Na półwyspie klasztornym znajduje się miejscowość Wigry z klasztorem kamedułów, gdzie w 1999 roku wypoczywał Jan Paweł II. Odbył też rejs statkiem. Na półwyspie stoi pomnik upamiętniający wizytę papieża oraz Sanktuarium Matki Boskiej Studzieniczańskiej. Przy nim studnia z wodą, która „leczy oczy”.  Studzieniczna to teraz dzielnica Augustowa.

Na stateczku

Na stateczku

Maria Makowiecka przy pomniku Jana Pawła II, który bywał w Studzienicznej

Studzieniczna

My do tego miejsca docieramy stateczkiem Żeglugi Augustowskiej. Rejs rozpoczyna się w Augustowie. Trasa wiedzie „szlakiem papieskim”. Z prawej strony biegnie wzdłuż jeziora ścieżka rowerowa. Z lewej puszcza. Wieje wiatr, ale świeci słońce. Na wodzie ptaki m.in. kormorany, które zanurzają się w wodzie a potem „suszą pióra”. Wypływamy z Necka, przez jezioro Białe do Wigr. Wrażenia niezapomniane.

Zaglądamy do królewskiego miasta Augustowa, które swoją nazwę zawdzięcza królowi Zygmuntowi Augustowi – ostatniemu z dynastii Jagiellonów. Po wyginięciu plemienia Jaćwingów, tereny dzisiejszego miasta się wyludniły. Ludzie pojawili się w XVI wieku.

Legenda mówi, że tu odbyła się pierwsza schadzka Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną – wdową po Gasztołdzie, w której Zygmunt się zakochał i wbrew matce królowej Bonie oraz posłom i senatorom, ją poślubił. Jednak to chyba nieprawda, bo pierwsza wzmianka o Augustowie pochodzi z roku 1496 i dotyczy komory celnej pobierającej cło u przeprawy rzecznej. Jednak nazwa miasta pochodzi na pewno od imienia króla.

Miasto dotykały wojny, było spalone w czasie potopu szwedzkiego (1655), w czasie wojny północnej (1700 – 1721) stacjonowały tu wojska napoleońskie. Jest na rynku żółta kamienica, w której miał nocować Napoleon, powracający spod Moskwy.

Plac Zygmunta Augusta w Augustowie

Po Kongresie Wiedeńskim w 1816 roku Augustów trafił pod zabór rosyjski.  Miasto zaczęło się rozwijać, w 1825 rozpoczęła się budowa Kanału Augustowskiego pod kierunkiem Ignacego Prądzyńskiego. W mieście jest jedna ze śluz  kanału. Jest też stara poczta, jeszcze z czasów carskich. W końcu XIX wieku zbudowano koszary, przez miasto szła linia kolejowa, kwitł przemyt. Niedaleko przechodziła granica z Prusami.

W Augustowie zajadamy się tutejszym specjałem czyli kartaczami. Robimy sobie fotki na tle pomnika Zygmunta Augusta, zaglądamy do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Król Zygmunt August na rynku w Augustowie

I jeszcze Wigry z kościołem pokamedulskim.  Za księcia Witolda na wyspie wzniesiono dwór myśliwski, rozbudowany za Władysława IV.  Polował tu  Władysław Jagiełło i Zygmunt August. W 1667r. król Jan Kazimierz nadał wyspę i  okoliczne jeziora oraz duży kawał puszczy zakonowi kontemplacyjnemu kamedułów.  Mnisi zbudowali nie tylko klasztor ale założyli  miasta oraz ponad 250 wsi.

Po III rozbiorze Prusy skonfiskowały wszystkie dobra a zakonników wypędzono. Stworzono diecezję wigierską, potem przeniesiono ją do Suwałk.  Ostatnia wojna dobiła kościół i klasztor. Teraz jest odbudowany, podobnie jak domki  eremitów.  W podziemiach są krypty ze szczątkami gospodarnych i pracowitych mnichów, którzy posilali się rybami, mieszkali w eremach, uprawiali warzywa, milczeli.

Dziedziniec klasztorny z domkami eremitów

Jezioro Wigry

Na deser Sejny, gdzie w zakolu rzeki Marychy, nad jeziorem Sejny, zakon dominikanów w 1610 roku zbudował kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny pw. św. Jerzego i św. Jacka i obronny klasztor. Po III rozbiorze Polski, Rosjanie zakonników wysiedlili, ale miasto się rozwijało nadal. Podominikański kościół w stylu baroku wileńskiego,  stał się parafialnym. Jest tu Figura Matki Boskiej Sejneńskiej a kościół jest bazyliką mniejszą.

Kościół w Sejnach. Na parkingu litewskie rzeźby

Droga powrotna do Augustowa wiodła przez puszczę. Co kilka kilometrów były miejsca wydarte puszczy, gdzie zlokalizowano wioski. Najpiękniejsze są te przy jeziorach, a jest ich mnóstwo. Na łąkach pasą się krowy, przy domach kwiaty i ogródki.  Obraz sielski. Przewodniczka zachęca do odwiedzania Suwalszczyzny.

Czyste powietrze, jeziora pełne ryb, na których można uprawiać sporty wodne. Można mieszkać w licznych  gospodarstwach agroturystycznych, gdzie są rowery, a ścieżek rowerowych jest dużo. Prawie przy każdej ważnej drodze. I ta cisza, którą wiosną tylko ptaki zakłócają.

I blisko stąd na Litwę, do Kowna, Trok i Wilna. Ale Wilnu i Trokom poświęcę kolejny post. Oto on. http://irenakuczynska.pl/jednodniowy-spacer-trokach-wilnie-krolewskich-miastach-litwie/

 

 

 

Skomentuj na Facebooku