Zawały w czasie pandemii

Irena Kuczyńska29 maja 20213min0
szpital-czolo.jpg

600 pacjentów z zawałem trafiło w czasie pandemii koronawirusa do  Pleszewskiego Centrum Medycznego. Na szczęście, 98 procentom pacjentów,  udało się uratować życie.  W przypadku pozostałych 2 procent, ratunek przyszedł za późno. Objawy kojarzono z zakażeniem Covid – 19 a nie z niedokrwieniem serca.

Choroby układu krążenia przestały być domeną osób starszych. Coraz częściej dotykają młodych ludzi, którzy prowadzą niezbyt higieniczny  tryb życia. Do tego dochodzi otyłość, złe odżywianie, nadciśnienie tętnicze  i brak ruchu.

Najmłodszy pacjent, który trafił do pleszewskiego szpitala z podejrzeniem zawału serca miał 25 lat. Na szczęście wszystko skończyło się dla niego dobrze, ale należy pamiętać, że im młodszy pacjent, tym większe ryzyko zatrzymania krążenia i śmierci – ostrzega dr Tomasz Wardęga, ordynator oddziału kardiologicznego PCM.

Z Sali Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego,  pracowni hemodynamiki i elektrofizjologii, oddziału rehabilitacji kardiologicznej oraz poradni kardiologicznej i kardiochirurgicznej w pleszewskim szpitalu,  korzysta  około 250 pacjentów tygodniowo, a 10 000 rocznie.

W ciągu ostatnich miesięcy na oddział kardiologiczny trafiło 600 pacjentów z zawałem serca. 30 osób zwlekało z wezwaniem pomocy, bo nie spodziewało się, że uszkodzone serce może dawać nietypowe, według nich, symptomy. Lekarze apelują więc o nie lekceważenie nietypowych objawów.

Do niedawna zawały  częściej dotykały mężczyzn, teraz coraz częściej zapadają na nie również kobiety. Lekarze podkreślają, że objawy chorób serca u obu płci dają różne objawy.