Oktawia Gorzeńska: to tutaj, w Pleszewie, wszystko się zaczęło…

Irena Kuczyńska12 grudnia 202127min0
W ostatnim dniu listopada w Zajezdni Kultury w Pleszewie odbyła się promocja książki pleszewianki Oktawii Gorzeńskiej - "Projekt zmiana. Od frustracji do satysfakcji pracy w szkole".
262502843_3210461879277478_559990725701596009_n-1.jpg

W promocji uczestniczyła grupa nauczycieli, którzy współpracują z Oktawią m.in.  w ramach Wiosny Edukacji i innych projektów. Byli to dyrektorzy i pedagodzy przyjezdni ale też miejscowi z Pleszewa.

Wydarzenie w  Zajezdni Kultury było transmitowane na FB Oktawii, uczestniczyło w nim kilkaset osób a nagranie na YT wciąż jest odsłuchiwane.

Spotkanie było transmitowane na fb TUTAJ

Partnerem wydarzenia był Kompaktowy Pleszew. Dlaczego? Bo tutaj, w moim rodzinnym Pleszewie, wszystko się zaczęło – podkreśliła Oktawia, odpowiadając na bardzo osobiste na początku pytania, prowadzącego wydarzenie, Artura Krawczyka.

Na scenie bohaterowie książki Oktawii Gorzeńskiej

Z atencją mówiła o wzmacniającym środowisku rodzinnego domu i rodzicach „aktywistach do kwadratu”. Córka nauczycielki i kuratora musiała zostać nauczycielką – zauważył Artur Krawczyk.

A ona dodała, że „na szczęście, w domu rodziców – nauczycieli, nie było parcia na świadectwa z paskiem czy na same super stopnie”. Co pozwoliło skupiać się na tym, co ją interesowało. Dlaczego wybrała polonistykę? Wyznała, że też trochę „po rodzicach humanistach”.

Kolejnym ważnym miejscem były szkoły a właściwie środowisko pleszewskich nauczycieli, wśród których były „super osobowości”, chociaż zdarzały się też „osoby trudne”.

I tu przywołała  swoją polonistkę ze Szkoły Podstawowej nr 2 – Marię Bartczak, u której jako studentka, zadebiutowała w roli nauczycielki języka polskiego.Gdybym jej nie spotkała, byłabym dużo mniej refleksyjna – powiedziała Oktawia.

Na 10 stronie książki  „Projekt zmiana. Od frustracji do satysfakcji pracy w szkole” Oktawia pisze o lekcji języka polskiego, przeprowadzonej podczas studenckich praktyk w pleszewskiej Dwójce u swojej dawnej polonistki Marii Bartczak, podczas której „poczuła, że jest we właściwym miejscu. Na swoim miejscu”.

W czasie tej lekcji zaprosiła uczniów do twórczego rozwiązywania problemów literackich bohaterów Dedala i Ikara.

"Pamiętam, że nie pracowaliśmy z podręcznikiem, nie wykonywaliśmy ćwiczenia po ćwiczeniu, nie stawiałam też ocen. Przebieg lekcji zaplanowałam sama a jej ostateczny kształt powstał podczas spotkań i dyskusji  z Mistrzynią - moją byłą panią polonistką z Dwójki Marią Bartczak. Nie mówiła, co mam robić, nie narzucała, odpowiadała na moje dylematy, doceniała. Dziś wiem, że jej postawa pomogła mi  w stworzeniu mojego nauczycielskiego warsztatu budowanego na poszukiwaniu, relacji, refleksji, angażowaniu uczniów... Pani Maria była dla mnie wzorem  profesjonalistki...Podobne doświadczenie pracy z dojrzałym nauczycielem niestety, długo się w mojej zawodowej karierze nie powtórzyło - podkreśla pleszewianka. 

 Z tej samej szkoły liderka edukacji wyniosła też bardzo złe doświadczenia. Na stronie 51 książki opisuje lekcję, podczas której nauczycielka stoi pod tablicą i  beznamiętnie ze swojego zeszytu przedmiotowego, wygłasza wykład, którego treść w identyczny sposób powtarza kolejnej klasie i kolejnym rocznikom.

W sali panuje cisza, nikt nie mruknie, wszyscy siedzą wyprostowani, uważnie nasłuchują, bo ich zadaniem jest sporządzenie wykaligrafowanych  notatek w zeszytach.

W jednej z ostatnich ławek siedzi dziewczynka,  obcięta „na chłopaka”, trochę wystraszona, trochę znudzona. Wykład ją nuży, nie potrafi siedzieć bez ruchu. Jej zeszyt, często odsyłany jest do poprawki. Ale jej wzrok biegnie za okno w  stronę drzew.

Umysłem ucieka z klasy na koniec świata, wyobraźnia niesie ją ku interesującym miejscom i ludziom. Tą dziewczynką byłam ja –  pisze Oktawia Gorzeńska w rozdziale „Autorski warsztat mistrzostwa edukacyjnego – w poszukiwaniu sensu i satysfakcji” swojej książki.

Dodaje, że także te doświadczenia nudnej i powtarzalnej lekcji, zabrała w swoją nauczycielską drogę. Od pierwszych kroków w nauczycielskiej pracy wiedziałam, że  moje lekcje nie mogą  być  nudne i powtarzalne.

I drugi edukacyjny przystanek przed odlotem z Pleszewa w świat czyli Liceum im. St. Staszica, do którego uczęszczała w latach 1990 – 1994.

W jej wspomnieniach ta szkoła pozostanie jako  miejsce dające uczniom bardzo dużo swobody twórczej, co pozwoliło im się rozwijać.

Z wielkim uznaniem mówiła na promocji o ówczesnym dyrektorze liceum

- Dyrektor Andrzej Szymański nigdy nie zablokował żadnego z moich pomysłów. Chciałam robić gazetkę szkolną - mówił: działaj! Podobnie było z wyborami Miss Pleszewa, z koncertami, czy otrzęsinami klas pierwszych. Zawsze miałam zielone światło i zachętę: działaj!. Mimo, iż szkoła była publiczna. Wspominam to z wielką wdzięcznością, chociaż poczucie sprawczości przyszło później. Nigdy nie odważyłam się wystartować na szefa samorządu szkolnego. Bałam się przegranej - mówiła Oktawia Gorzeńska podczas premiery książki.

Od  1997 roku (kiedy jako studentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu podjęła pierwszą pracę) do roku 2021, przeszła długą edukacyjną drogę. Ale to tutaj, w moim rodzinnym Pleszewie, wszystko się zaczęło – podkreślała pleszewianka.

Na obwolucie książki czytamy:

Oktawia Gorzeńska – niepoprawna entuzjastka i aktywistka edukacji, absolwentka Leadership Academy for Poland, polonistka i wieloletnia dyrektorka szkół publicznych – Gimnazjum nr 1 w Gdyni, które zostało wybrane Szkołą z mocą zmieniania świata  przez Fundację Ashoka,
17 LO w Gdyni, które było tworzone od podstaw jako szkoła w chmurze oraz ZSO nr 8 w Gdyni, które było budowane jako jedyna w tej części Europy Microsoft Flagship School.
Obecnie prowadzi Akademię Przywództwa Edukacyjnego, wspierając dyrektorki i dyrektorów szkól, liderki i liderów zmiany, nauczycielki i nauczycieli, a także różne instytucje działające na rzecz edukacji, szczególnie w obszarach liderstwa, innowacji, zmiany i cyfryzacji.

W czasie pandemii przyszedł czas  na książkę „Projekt zmiana. Od frustracji do satysfakcji pracy w szkole”.

Książka zaczyna się od słów:

Czy gdybym mogła raz jeszcze zaplanować swoją ścieżkę zawodową, to zostałabym nauczycielką? Z ręką na sercu mogę odpowiedzieć „tak”, a to dzięki temu, że udało mi się pójść ścieżką zmiany – rozwoju własnego , moich współpracowników i szkoły, którą pomagałam tworzyć, aż wreszcie zaczęłam się dzielić doświadczeniami i sposobami na zmianę z innymi nauczycielami. Gdybym tego nie odnalazła, nie wiem, czy wytrwałabym w zawodzie…” – pisze Oktawia w prologu.

Książka Oktawii, jest zaproszeniem do mądrej, uporządkowanej refleksji i praktykowania przywództwa w klasie i w szkole, które przyniesie nam szkołę jutr@ – napisał w przedmowie Konrad Ciesiołkiewicz i przyjaciele z Fundacji Orange – jednego z partnerów książki.

Zapraszając do lektury – warsztatownika dla społeczności szkolnych, autorka pisze, że jej książka:

👉ma uświadomić  nauczycielkom i nauczycielom że to właśnie oni mają decydujący wpływ na to, jak pracują z uczniami i tym samym wskazuje drogi rozwoju warsztatu edukacyjnego.

👉 ma unaocznić dyrektorkom i dyrektorom szkół, że to oni mają decydujący wpływ na budowanie kultury pracy szkoły,  wskazuje też sposoby na to jak tę pracę organizować.

👉 obu grupom sugeruje, że warto wykorzystać postcovidowy moment do refleksji, inwentaryzacji i zaplanowania dalszej drogi, zaplanowania zmiany – stawiania na autorstwo, sprawczość, adaptację, oraz radzi, jak się do tego zabrać.

👉 rodzicom zaś uzmysławia, że warto poprzez współpracę ze szkołą włączać się w zmiany środowiska edukacyjnego dzieci.

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, jak spełniło się moje marzenie i jak podążać drogą edukacji opartej na współpracy, partnerstwie i dialogu z drugim człowiekiem,  sięgnijcie po książkę!
W Pleszewie można ją kupić w wypożyczalni Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy.
Książkę można też zakupić online  TUTAJ

Po promocji Oktawia napisała na Facebooku:

o był dla mnie jeden z piękniejszych dni w życiu zawodowym – premiera książki „Projekt zmiana -od frustracji do satysfakcji z pracy w szkole – warsztatownik ” przyniosła wiele pozytywnych emocji. A wszystko to dzięki niezwykłym ludziom, których mam szczęście spotykać w moim życiu!
❤️Dziękuję bohaterkom i bohaterowi książki – Anna Leśna – Szymańska Katarzyna Włodkowska Wiesława Mitulska Adam Perzyński obecnym w Pleszewie, jak również Ewa Kaliszuk Małgorzata Brodecka i Dorota Kujawa-Weinke wspierającym mnie na odległość!
❤️Jestem wdzięczna wszystkim, którzy byli ze mną online, jak i tym, którzy przybyli z Pleszewa (dyrektorom i nauczycielom)❤️, jak i z innych miejscowości, między innymi moim paniom dyrektor z Ostródy i Elbląga – Agnieszka Jankowska i Agnieszka Śliwińska @Eda Mak z ekipą Navigo i @Joanna Hofman💚 Pani Wiceburmistrz Izabela Świątek za możliwość organizacji wydarzenia w tak wyjątkowym miejscu, @Karolina Domagalska i @Benia Raś z młodzieżą – za cudną logistykę i wsparcie! Artur Krawczyk za piękne poprowadzenie całości!
📚Za moment ruszę z książką w świat spotkań autorskich, a od jutra rusza dalsza wysyłka warsztatownika!
 

Czytaj też:Recenzja książki Oktawii Gorzeńskiej