Ostatnie centralne dożynki czasów słusznie minionych z lapsusem

Irena Kuczyńska11 września 20223min
34 lata temu, w niedzielę 11 września 1988 roku, w Marszewie pod Pleszewem, odbyły się ostatnie Dożynki Centralne.  Gościem honorowym był I Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej tow. Wojciech Jaruzelski.
Trybuny.jpg

 

Podczas biesiady dożynkowej, sekretarz rolny Zbigniew Michałek, miał powiedzieć “jedzmy, bo to może być nasza ostatnia wieczerza”… I miał rację, za kilka miesięcy rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu. A ostatnie dożynki pleszewianie zapamiętali.

 

Stadion na jedną imprezę

Prorocze słowa zapadły głęboko w pamięci Czesława Skowrońskiego, który jako rolnik i działacz Kółek Rolniczych, był gospodarzem dożynek i po latach wszystko opisał w “Roczniku Pleszewskim”. Na okoliczność dożynek, zwłaszcza przyjazdu do Pleszewa przedstawicieli najwyższych władz partyjnych i państwowych, w podpleszewskim Marszewie pobudowano stadion, gdzie odbywało się widowisko, w którym uczestniczyli uczniowie pleszewskich szkół.

Burmistrz stał w literce “I”

Burmistrz Pleszewa Arkadiusz Ptak pamięta, że kiedy dzieci tworzyły napis “Calisia”, on stał w literce “l”. Przed dożynkami sklepy w Pleszewie oraz stragany w Marszewie były zaopatrzone w deficytowe towary m.in. w kiełbasę. Miasto było wysprzątane. Nad witrynami sklepowymi w Rynku zamontowano markizy. W przeddzień dożynek goście ze stolicy odwiedzili gospodarstwa starostów dożynek – Urszuli Dymnej z Brzezia i Ryszarda Janiaka z Pacanowic.

Pleszewo zamiast Pleszew

W niedzielę, w głównym wydaniu Dziennika Telewizyjnego, ukazał się kilkuminutowy materiał, który prezentował ostatnie dożynkl. Wszystkie te splendory nie zdołały jednak przyćmić lapsusa, który popełnił Wojciech Jaruzelski. Zamiast Pleszew – w mowie powitalnej, powiedział on Pleszewo.

Foto Zbigniew Hain, kadry z filmu TVP Historia  TUTAJ

Więcej : Ostatnie Dożynki Centralne w Pleszewie jak ostatnia wieczerza