Kujon, gruba, lumpeksiara, kulawa, chuligan, debil - takie słowa padały ze sceny podczas przedstawienia profilaktycznego "Pamiętniki rozpaczy", które zaprezentowała grupa teatralno - wokalna "Szafa Grająca" ze Szkoły Podstawowej w Czerminie.
Premiera spektaklu odbyła się w kwietniu podczas 14. Przeglądu Spektakli Profilaktycznych Teatrów Szkolnych z gminy Czermin. Organizuje go psycholożka Ewa Durska. Warunkiem uczestnictwa jest autorski scenariusz. Stworzyła go Agnieszka Kowalska – pedagożka, nauczycielka współorganizująca proces kształcenia w Szkole Podstawowej w Czerminie.
Teatr to pasja
Prowadzi też w szkole grupę wokalno – teatralną „Szafa Grająca” dla dzieci uzdolnionych. Dzieciaki przejawiają ogromne zdolności aktorsko – teatralne a ja próbuję to skrzętnie wykorzystać. Ta praca, a teatr to także moją pasja, daje mi wiele radości i ogromną satysfakcję – zdradza nauczycielka. Dodaje, że wśród młodych aktorów – amatorów jest też uczeń ze spektrum autyzmu. To dla niego forma terapii ale również aktywizacja pozalekcyjna.
Czytane z pamiętnika
Jednym z warunków uczestnictwa w przeglądzie, jest autorski scenariusz. I taki wymyśliła Agnieszka Kowalska. Miał on formę pamiętnika, pisanego każdego dnia przez inne dziecko, wyśmiewane, prześladowane i hejtowane przez kolegów, z racji swojej inności, szeroko pojętej.
Scenografia spektaklu była bardzo oszczędna. Na scenie ustawiono biurko, na nim umieszczono laptop, z którego kolejni aktorzy odczytywali zapiski z pamiętnika. Ci, siedzieli na podłodze, z prawej strony sceny. Z lewej zajęli miejsca hejterzy i wyśmiewacze.
Aktorzy – „wyśmiewacze”
Cisza na widowni
Na widowni siedzieli uczniowie pleszewskich podstawówek. W obrazkach odgrywanych na scenie prawdopodobnie rozpoznawali sytuacje, do których (prawdopodobnie) dochodzi w środowisku rówieśniczym. Być może w nich uczestniczyli w różnych rolach, a na pewno o tym słyszeli w realu lub widzieli na Tik Toku. Na spektaklu o godzinie 11.00 w sali Zajezdni Kultury była cisza. Aktorzy byli wiarygodni.
Publiczność – godzina 9.00
„Gruba”, „debil” „patologia”
Na scenie, przy laptopie, zasiadali kolejno – dziewczynka z nadwagą czyli „gruba”, która czytała z pamiętnika swoją historię i opowiadała o tym, co czuje. Był też uczeń lubiący się uczyć zwany przez rówieśników „kujonem”. Także on opowiedział swoją historię. Inny aktor wczuł się w rolę ucznia ze spektrum autyzmu, którego uważają za „debila”. Inną historię odczytał z pamiętnika syn mężczyzny z problemem alkoholowym, który przez pijaństwo ojca jest uważany za „patologię”.
„Kulawa” i „lumpeksiara”
I jeszcze dziewczynka, która po potrąceniu przez samochód, pozostała z jedną krótszą nogą. I to ona, z racji krótszej nogi, miała przezwisko „kulawa”. Gdyby koledzy chcieli wysłuchać historii jej życia…. Ostatnia osoba, której historię wysłuchaliśmy, nie miała firmowych ciuchów, ubierała się w second handach. Stąd przezwisko „lumpeksiara”.
Po każdej opowieści z pamiętnika, na scenę wyskakiwali prześladowcy, którzy wytykali palcem, rzucali przezwiskami, obśmiewali koleżankę lub kolegę…
„Prześladowcy”Prześladowcy w akcji
Postawili na nich krzyżyk
Spektakl kończy się kręgiem prześladowanych i wysłuchaniem melodii The Sounf of Silente. To tego utworu słuchali Polacy łącząc się w żałobie po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Scena finałowa – to symbol „wylogowywania” z życia – stawianie sprayem krzyżyka na osobach innych niż wszystkie, jak stawianie myszką krzyżyka w programie Windows. Wielce wymowna scena…
Prześladowani
PrzezwiskaMam imięMam imięMam imię
Postawili na nich krzyżyk
Do tekstu napisanego przez Agnieszkę Kowalską, trzeba dodać kostiumy zakupione przez wychowawczynie klas piątych Aleksandrę Pilarczyk i Joannę Mikołajczak – Jagiołkę, które też – co podkreśla szefowa zespołu, pomogły obsłużyć sprzęt komputerowy. No i gra świateł co jest dziełem Marcela Kraszkiewicza i Dawida Budzińskiego. Całości dopełniała publiczność, zapatrzona na scenę. Jest nadzieja, że tych kilkaset młodych osób, które 5 spektakli obejrzało, zastanowi się, zanim zacznie prześladować kolegę czy koleżankę.
Wzruszenia i dumy z piątoklasistów nie ukrywała dyrektorka Szkoły Podstawowej w Czerminie Joanna Wojcieszak. Agnieszka Kowalska już planuje kolejne przedstawienia „Grającej Szafy”.TUTAJ