„Pamiętniki rozpaczy” – spektakl o cyberprzemocy w wykonaniu Szafy Grającej z Czermina

Avatar photoIrena Kuczyńska11 czerwca 202421min
20240610_113056-1280x960.jpg
Kujon, gruba, lumpeksiara, kulawa, chuligan, debil - takie słowa padały ze sceny podczas przedstawienia profilaktycznego "Pamiętniki rozpaczy", które zaprezentowała grupa teatralno - wokalna "Szafa Grająca" ze Szkoły Podstawowej w Czerminie.
Czytane z pamiętnika
Jednym z warunków uczestnictwa w przeglądzie, jest autorski scenariusz. I taki wymyśliła Agnieszka Kowalska. Miał on formę pamiętnika, pisanego każdego dnia przez inne dziecko, wyśmiewane, prześladowane i hejtowane przez kolegów, z racji swojej inności, szeroko pojętej.
Scenografia spektaklu była bardzo oszczędna. Na scenie ustawiono biurko, na nim umieszczono laptop, z którego kolejni aktorzy odczytywali  zapiski z pamiętnika. Ci, siedzieli na podłodze, z prawej strony sceny. Z lewej zajęli miejsca hejterzy i wyśmiewacze.
Aktorzy – „wyśmiewacze”
Cisza na widowni
Na widowni siedzieli uczniowie pleszewskich podstawówek. W obrazkach odgrywanych na scenie prawdopodobnie rozpoznawali sytuacje, do których (prawdopodobnie) dochodzi w środowisku rówieśniczym. Być może w nich uczestniczyli w różnych rolach, a na pewno o tym słyszeli w realu lub widzieli na Tik Toku. Na spektaklu o godzinie 11.00 w sali Zajezdni Kultury  była cisza. Aktorzy byli wiarygodni.
Publiczność – godzina 9.00
„Gruba”, „debil” „patologia”
Na scenie, przy laptopie, zasiadali kolejno – dziewczynka z nadwagą czyli „gruba”, która czytała z pamiętnika swoją historię i opowiadała o tym, co czuje. Był też uczeń lubiący się uczyć zwany przez rówieśników „kujonem”. Także on opowiedział swoją historię. Inny aktor wczuł się w rolę ucznia  ze spektrum autyzmu, którego uważają za „debila”. Inną historię odczytał z pamiętnika  syn mężczyzny z problemem alkoholowym, który przez pijaństwo ojca jest uważany za „patologię”.
„Kulawa” i „lumpeksiara”
I jeszcze dziewczynka, która po potrąceniu przez samochód, pozostała z jedną krótszą nogą. I to ona, z racji krótszej nogi, miała przezwisko „kulawa”. Gdyby koledzy chcieli wysłuchać historii jej życia…. Ostatnia osoba, której historię wysłuchaliśmy, nie miała firmowych ciuchów, ubierała się w second handach. Stąd przezwisko „lumpeksiara”.
Czytanie pamiętnika rozpaczy
Czytanie pamiętnika rozpaczy
Po każdej opowieści z pamiętnika, na scenę wyskakiwali prześladowcy, którzy wytykali palcem, rzucali przezwiskami, obśmiewali koleżankę lub kolegę…
„Prześladowcy”
Prześladowcy w akcji
Postawili na nich krzyżyk
Spektakl kończy się kręgiem  prześladowanych i wysłuchaniem melodii The Sounf of Silente. To tego utworu słuchali Polacy łącząc się w żałobie po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Scena finałowa – to symbol  „wylogowywania” z życia – stawianie sprayem krzyżyka na osobach innych niż wszystkie, jak stawianie myszką krzyżyka w programie Windows. Wielce wymowna scena…
Prześladowani
Przezwiska
Mam imię
Mam imię
Mam imię
Postawili na nich krzyżyk

Do tekstu napisanego przez Agnieszkę Kowalską, trzeba dodać kostiumy zakupione przez wychowawczynie klas piątych Aleksandrę Pilarczyk i Joannę Mikołajczak – Jagiołkę, które też – co podkreśla szefowa zespołu, pomogły obsłużyć sprzęt komputerowy. No i gra świateł co jest dziełem Marcela Kraszkiewicza i Dawida Budzińskiego. Całości dopełniała publiczność, zapatrzona na scenę. Jest nadzieja, że tych kilkaset młodych osób, które 5 spektakli obejrzało, zastanowi się, zanim zacznie prześladować kolegę czy koleżankę.
Wzruszenia i dumy z piątoklasistów nie ukrywała dyrektorka Szkoły Podstawowej w Czerminie Joanna Wojcieszak. Agnieszka Kowalska już planuje kolejne przedstawienia „Grającej Szafy”.TUTAJ

Aktorzy
Kwiatki dla aktorów i reżyserki

Czytaj też: Tańcem pokonują bariery


Info Pleszew - Irena Kuczyńska - logo


© 2022 – Info Pleszew – Irena Kuczyńska