Pleszewianie śledzeni przez 52 kamery

Irena Kuczyńska9 grudnia 20213min0
52 kamery przez 24 godziny na dobę obserwują ulice i place Pleszewa. Od 2020 roku miasto na nowy sprzęt wydało 200 000 złotych. Kamery zainstalowano w Parku Miejskim, przy Rondzie 2020 Roku, przy Ogrodowej, przy Zajezdni Kultury na Placu Powstańców Wielkopolskich i Placu Kościuszki.
3-1.jpg

Dzięki kamerom pleszewianie czują się bezpieczni a policji łatwiej udaje zatrzymywać sprawców rozbojów, włamań czy kradzieży – uważa burmistrz Arkadiusz Ptak.

Centrum dowodzenia monitoringiem znajduje się przy Placu Kościelnym w siedzibie Straży Miejskiej, gdzie Marcin Geppert na dwóch dużych ekranach podgląda to, co się dzieje na mieście. Inspektor może obraz powiększać tak, że nawet widać co leży na drodze.

 

Wkrótce dojdą jeszcze dwa ekrany, bo władze miasta zamierzają system rozwijać. I we współpracy z Komendantem Powiatowym Policji podinsp. Tomaszem Mimierem, angażować także policjantów. Zapisy obrazów z kamer przechowuje się 26 dni.

Niejednokrotnie pomogły ująć przestępców. Tak było w przypadku brutalnego pobicia nastolatki na ul. Bogusza i napadu na sklep z alkoholem w Rynku, gdzie złodzieje poturbowali ekspedientkę.

Zapisy są materiałem dowodowym dla prokuratury. Dzięki monitoringowi municypalni wykryli winnych 225 wykroczeń, w tym osób, które nie sprzątają po pieskach. W sumie życie miasta toczy się pod okiem 52 kamer, w tym 22 obrotowych i 30 stacjonarnych.

Duża fotopułapka na śmieciarzy

Ale to nie wszystko, monitorowane są też miejsca, do których pleszewianie wywożą śmieci. Służą temu dwie fotopułapki – przenośne kamery. Jedna większa, do ładowania co 2 dni, druga nowa, maleńka, mało widoczna ale pozwala na 11 dni pracy.

Nowa fotopułapka, której nie widać i nie słychać

Wracając do kamer, oprócz tych 52 z podglądem, są jeszcze liczne kamery na pleszewskich osiedlach, które zapisują zdarzenia i też, w razie potrzeby, można do nich sięgnąć.