
„Przekaż dalej – nie wyrzucaj!” to hasło Garażówki, która na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń organizowanych przez pleszewskich wolontariuszy. Inicjatywie od lat przewodzi Lucyna Roszak, a jej idea jest prosta: jedni przynoszą rzeczy, których już nie potrzebują, inni zabierają je z radością do swoich domów.
To już będzie piąta Pleszewska Garażówka – dwie poprzednie odbywały się w Zajezdni Kultury ale najwygodniej, ze względów logistycznych, jest na miejscu, w pobliżu siedziby organizatorów głównych wydarzenia. Nie trzeba przewozić rzeczy, może ona trwać 3 dni – same pozytywy.



Drugie życie rzeczy
Zbiórka przedmiotów potrwa do 4 lutego w siedzibie wolontariatu przy ul. św. Ducha. Mieszkańcy Pleszewa przynoszą tam m.in. odzież i obuwie, drobny sprzęt AGD, książki, gry, zabawki, torebki, naczynia, wazony, firanki oraz różnego rodzaju bibeloty – wszystko to, co może dostać drugie życie.
W Domu Rzemiosła
Garażówka, którą organizuje Świetlica Pleszew – Centrum Wolontariatu to także prawdziwy raj dla kolekcjonerów. Tegoroczna edycja odbędzie się w sali Cechu Rzemiosł Różnych w Domu Rzemiosła przy ul. św. Ducha i potrwa trzy dni: 5 i 6 lutego w godzinach 9.00–18.00 oraz 7 lutego (sobota) od 9.00 do 13.00.
Na wolontariat
Tradycyjnie podczas wydarzenia prowadzona będzie zbiórka pieniędzy na rzecz lokalnego wolontariatu. To wolontariusze segregują, układają przedmioty, dyżurują podczas wydarzenia, a po jego zakończeniu sprzątają salę. Zebrane środki zostaną przeznaczone na rozwój wolontariatu, m.in. na zakup nowych koszulek.
Tony ciuchów na PSZOK-u
– Warto dawać odzieży drugie życie. W 2025 roku pleszewianie oddali na PSZOK aż 100 ton ubrań. Tymczasem utylizacja jednej tony kosztuje około 2000 zł – podkreśla Lucyna Roszak. Mnie zachęciła do oddania kilkunastu rzeczy…

