Wędrowali wzdłuż Neru od źródła w Kowalewie do ujścia pod Rokutowem

Irena Kuczyńska20 maja 20228min
Byli w drodze 14 godzin, zrobili 36 kilometrów, przechodzili przez 30 mostów, 5 razy przeprawiali się przez Ner.  Trasę z biegiem rzeki pokonała grupa uczniów Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego w Pleszewie. 
14_a.jpg

 

Projekt naukowo – badawczy zatytułowany “Wzdłuż Neru” zrodził się w głowach dwóch nauczycielek Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego Edyty Brani, która z zawodu i z pasji jest geografką i Doroty Cichy – pasjonatki i wykładowczyni  biologii. Rzeczka  Ner przepływa przez gminę Pleszew – od źródła w Kowalewie do ujścia pomiędzy Turowami i Rokutowem.

Ner 2022 NLO Pleszew
Najpierw przygotowania

Edyta  Brania mówi, że przygotowania do realizacji projektu rozpoczęły się już na początku roku szkolnego. Powstały dwie pięcioosobowe grupy uczniów chętnych do pracy: biologiczno – ekologiczna i geograficzno – kartograficzna.  Analizowano mapy, opracowywano zadania, gromadzono niezbędny sprzęt.

Zmotywowani i chętni do pracy uczniowie NLO, wraz z opiekunkami,wyruszyli w trasę. Podzielono ją  została  na dwie części : pierwsza od źródła w Kowalewie do Pleszewa, druga od Pleszewa do ujścia Neru do Prosny – wyjaśnia nauczycielka. Przez miasto Pleszew – czyli od ulicy Lipowej do Sienkiewicza Ner płynie w rurach. Został wpuszczony w rury w końcówce lat 60. XX wieku. I  w latach 80. opuścił rury i wylał….

Opowieść o rzece Ner, którą wpuszczono w kanał

Od źródła do Pleszewa

Pierwszy etap wyprawy zaplanowano na 24 kwietnia. Uczestnicy wyprawy dotarli do Kowalewa, gdzie było miejsce zbiórki. Korzystając map i nawigacji,  szybko dotarli do źródła  rzeki Ner, które znajduje się niedaleko ulicy Kowalewiec.

Źródło rzeki Ner w Kowalewie

Każda grupa rozpoczęła swoją pracę, pasjonaci biologii pobrali próbki wody, rozpoczęli obserwacje i dokumentację fauny i flory wzdłuż biegu rzeki.

Ner

Geografowie zajęli się pomiarami nie tylko Neru ale i mostów na Nerze, których jest prawie 30 oraz opisem towarzyszącej zabudowy.

Ner 2022

Po drodze była okazja do rozmów z mieszkańcami Kowalewa, którzy chętnie opowiadali o rzeczce, która w górnym biegu jest strumyczkiem raczej.

I co ważne, 6 godzin wędrówki dostarczyło uczestnikom wyprawy  wielu wrażeń, zgromadzono bogaty materiał badawczy, wykonano wiele pomiarów, notatek i zdjęć. Jednym z nich było zdjęcie gniazda drozda śpiewaka. Wędrówka zakończyła się w Pleszewie przy ul. Lipowej.

Gniazdo drozda

Warto dodać, że w tej części rajdu towarzyszyła uczniom w wędrówce Anna Kostka – miłośniczka lokalnej turystyki pieszej i jednocześnie nauczyciel j. angielskiego w NLO.

Z Pleszewa do ujścia

Na 14 maja zaplanowano drugą część wyprawy. Uczestnicy projektu wyruszyli  z parkingu przy sklepie Aldi, ponieważ  za młynami Ner opuszcza rury i znowu płynie korytem. To tutaj znajduje się ciekawy most kolejowy na rzece. Tędy w Latach 1945 – 1976 biegła linia kolejowa z Pleszewa do Broniszewic.

Wiadukt kolejowy na rzece Ner

Dalej trasa wyprawy  biegła przez Planty, Brzezie, Zawady. Nie zawsze było łatwo pokonać wyznaczoną trasę. Były wysokie trawy, pokrzywy, chaszcze, czasem zabudowania sięgały prawie brzegu rzeczki. Zdarzały się tereny podmokłe, było też 5  wymuszonych przepraw przez rzekę.

Drugi etap wędrówki był dłuższy i pokonanie 21 km – bo tyle pokazały liczniki w urządzeniach mobilnych, zajęło uczestnikom projektu około 8 godzin.  Była intensywna praca badawcza, której sprzyjała piękna pogoda zapewnia – Edyta Brania.

Nie zabrakło też czasu na odpoczynek
Tu Ner wpada do Prosny
Tu Ner wpada do Prosny

Dotarcie pod Rokutów, gdzie rzeki się łączą, było powodem do zadowolenia. Ale też  refleksji, że nie wszędzie wokół Neru jest czysto. Bez wątpienia przykro było patrzeć na góry śmieci, które ktoś porozrzucał na brzegach rzeczki.

Wysypiska nad Nerem
Czas na efekty wyprawy

Edyta Brania mówi, że zebrany materiał uczniowie opracowują. Z jednej strony część prac laboratoryjnych już zakończyli samodzielnie. Z drugiej strony, zaprosili do współpracy zaprzyjaźnionego geologa, który zbadał rudę darniową znalezioną nad wodą.

Przed grupami jeszcze trochę pracy. Efekt ich działania zostanie zaprezentowany szerszej grupie odbiorców- uczniom i rodzicom uczniów NLO. A być może powstanie z tego ich pierwsza publikacja?