Blog jest moim życiem

Irena Kuczyńska27 sierpnia 202110min0
W ostatnim numerze "Magazynu mieszkańców Wielkopolski w najlepszym wieku" "my 60+" ukazał się wywiad, którego udzieliłam red. Annie Dolskiej. Tytuł wywiadu "Blog jest moim życiem". Postanowiłam opublikować go na blogu.
xdobrze.jpg

Pod adresem  http://irenakuczynska.pl/ prowadzi Pani bloga, który  relacjonuje nie tylko bieżące wydarzenia z życia Pleszewa, gdzie Pani mieszka, ale też siegający do historii. Wydobywa Pani też ciekawostki z historii Ostroroga i regionu szamotulskiego. Skąd pomysł na taki przekaz?

Już pół wieku prawie mieszkam w Pleszewie, dokąd przybyłam z dyplomem ukończenia studiów uniwersyteckich, żeby podjąć pracę nauczycielki języka rosyjskiego w tutejszym liceum. Pokochałam Pleszew, chyba z wzajemnością. Zaś Ostroróg, to  miasteczko rodzinne, które wciąż mam w sercu. Podobnie jak Szamotuły, gdzie uczęszczałam do liceum i przeżyłam pierwsze porywy serca. Mam długi wdzięczności zarówno wobec Pleszewa jak i Ostroroga, Szamotuł oraz rodziny. Dlatego wyszukuję ciekawostki historyczne, upamiętniam osoby, miejsca i zdarzenia. Taki jest zresztą przekaz bloga

Pisanie u Pani nie pojawiło się wraz ze stroną internetową, gdyż po prostu jest Pani zawodową dziennikarką. Proszę opowiedzieć o w jakich mediach Pani pracowała i czym się zajmowała.

Zawodową to za dużo powiedziane. Jestem raczej samoukiem, któremu życie pozwoliło realizować marzenia o pisaniu. Pisanie  było  moją pasją od najmłodszych lat. Już w szkole podstawowej opisywałam w dzienniczku lektur przeczytane książki. Kiedy przyszedł czas wypracowań a potem rozprawek w liceum,  byłam w swoim żywiole. Pisałam za siebie i za koleżanki. Wszystkie moje listy z wakacji były takimi małymi wypracowaniami.

Kiedy w 1990 roku, po upadku cenzury, pojawiła się możliwość tworzenia lokalnych gazet, zaangażowałam się w tworzenie „Gazety Pleszewskiej”. Byłam redaktorką naczelną, z przerwami, przez 26 lat. W tym czasie współpracowałam też z „Ziemią Kaliską”, pisałam do „Głosu Wielkopolskiego” i okazjonalnie do innych tytułów.

Dziennikarstwa uczyłam się sama, bo z zawodu jestem nauczycielką języka rosyjskiego, przez 32 lata uczyłam tego języka w liceum w Pleszewie. Przez wiele lat łączyłam obie profesje, bo gazeta początkowo była miesięcznikiem. Od 26 lat współpracuję z Radiem Centrum w Kaliszu, jako korespondentka z Pleszewa. Miałam też w latach 90. epizod kilkumiesięczny z Radiem Merkury Poznań.

Kiedy w 67. roku życia odeszłam z redakcji „Gazety Pleszewskiej”, wiedziałam, że muszę coś dalej robić. Postawiłam na tworzenie  bloga, w którym wykorzystuję rozległą wiedzę i doświadczenie zdobyte w czasie aktywności zawodowej. Uwielbiam wyzwania. I blog był takim wyzwaniem.

 Czy Pani blog jest popularny wśród mieszkańców Pleszewa? Co im się najbardziej podoba z przekazywanych treści, co jest dla nich najbardziej interesujące?

Blog www.irenakuczynska.pl jest bardzo popularny. Widać to po liczbie odsłon i unikalnych użytkowników. Co się podoba Czytelnikom?  Śledzą bieżące informacje z życia miasta, które staram się w ciekawy sposób przekazywać. Nigdy nie wklejam na bloga  gotowych informacji przekazywanych przez rzeczników prasowych. Zawsze coś dokładam od siebie, jakiś wątek historyczny. Czytelnicy lubią historię, chcą wiedzieć co było kiedyś. Wydobywam z historii Pleszewa ciekawostki, inspiruję Czytelników bloga do dzielenia się ciekawostkami.

 Skąd u Pani zainteresowania historyczne (sporo dobrze udokumentowanych materiałów znajduje się na stronie)?

Jestem pasjonatką lokalnej historii. Potrafię prostym językiem przekazywać wiadomości o ludziach i wydarzeniach.

Blog nie ma neutralnej nazwy np. Z życia Pleszewa lub Pleszewianin, tylko firmuje go Pani swoim nazwiskiem. Czy to oznacza, że ma ona nie tylko aspekt informacyjny, ale też osobisty, na blogu  jest sporo opisu wydarzeń oraz zdjęć z Pani życia …

Blog ma się kojarzyć ze mną. Jest mimo wszystko bardzo osobisty. Zamieszczam w nim to, co mnie interesuje, ciekawostki z życia Pleszewa – miasta, w którym mieszkam od 49 lat. Ale też ciekawostki dotyczące mojej rodziny, która wywodzi się z Ostroroga w pow. szamotulskim no i samego Ostroroga, miasteczka z potencjałem historycznym. Blog jest też odzwierciedleniem moich pasji do podróży i zwiedzania świata – tego dalekiego ale też tego za miedzą. Czyli blog to ja – pleszewianka z wyboru od 49 lat.

Czym się różni działanie blogera od pracy dziennikarza? Może niczym? Dużo czasy poświęca Pani blogowi?

Dużo i  niedużo, zależy jak się na to patrzy. Codziennie publikuję coś bieżącego, sygnalizując to na profilu Irena Kuczyńska Blog na Facebooku.  Nad tekstami obszerniejszymi pracuje się trochę dłużej. Ale Czytelnik bloga, jeśli się chce go utrzymać, musi codziennie coś mieć, przynajmniej  zdjęcie na Facebooku. Blog jest moim życiem. Dzięki temu nie uprzykrzam życia moim dzieciom,  bo mam zajęcie, które mnie absorbuje. A one mają za co mnie podziwiać. Co też jest ważne, bo starszy człowiek bardzo potrzebuje akceptacji.

 Każdy może zostać blogerem, czy trzeba mieć ku temu jakieś predyspozycje? I czy tę przygodę można zacząć w każdym wieku?

Każdy zawsze może wszystko. Ograniczenia mamy w głowie. Tylko trzeba mieć pomysł. I się nie bać. Być otwartym na nowe wyzwania, w tym kompetencje cyfrowe. W przestrzeni wirtualnej funkcjonuje  wiele starszych pań blogerek. Jedne gotują, inne polecają książki, jeszcze inne wędrują i opisują.

 Czymś, co nas  szczególnie interesuje na stronie, jest zakładka dla seniorów. Z jakiego względu ta grupa społeczna otrzymała odrębną zakładkę na stronie?

Co piąty mieszkaniec Pleszewa jest w wieku 60+. Jest wiele inicjatyw zmierzających do poprawy jakości życia starszych osób. W tej zakładce umieszczam wszystko co dotyczy seniorów. Żeby było w jednym miejscu. Mam też ambitny plan zamieszczania artykułów (nawet nie moich) o zdrowiu, o modzie dla starszych, o dietach, o poprawie jakości życia, o życiu po utracie kogoś bliskiego… W nowej, zliftingowanej przestrzeni bloga, jest miejsce dla gości, czyli innych osób, które mogą publikować  swoje posty.

 Czy obserwuje pani coraz większą aktywność seniorów w Internecie? 

Oczywiście.  I to jest też wartość dodana pandemii. W Internecie seniorzy szukają wszystkiego, począwszy od najważniejszych życiowych informacji, poprzez udział w imprezach on-line, na mszach św. skończywszy.
Wielu nauczyło się korzystać z elektronicznych kont bankowych. W moim mieście odbywają się szkolenia z obsługi komputera przez osoby starsze. Zawsze można też uzyskać podstawowe informacje  w Senioralnym Centrum Wolontariatu, które funkcjonuje przy Centrum Wspierania Inicjatyw Obywatelskich.

Wśród moich znajomych rówieśników, większość potrafi działać w przestrzeni cyfrowej, przynajmniej w zakresie podstawowym. Potrafią czytać mojego bloga, co nie jest trudne, pod warunkiem, że ma się internet w telefonie.

Bloga www.irenakuczynska.pl czytają osoby w każdym wieku, młodzi chętnie poznają historię miasta, podaną w przystępny sposób.

Magazyn mieszkańców Wielkopolski w najlepszym wieku „my 60+” wychodzi w wersji papierowej w Poznaniu. Można go też czytać w wersji elektronicznej my60plus.pl