Irena Kuczyńska
Najnowsze na blogu

Dom Kultury w parowozowni coraz bliżej

Czy wiesz, że klikając w reklamy wspierasz funkcjonowanie mojego bloga?

Zapraszam na spacer po nowej siedzibie  Domu Kultury w dawnej parowozowni. Moim przewodnikiem jest dyrektor Przemysław Marciniak.

Umówiliśmy się przed wejściem od  ulicy Kolejowej. Mijam więc Bibliotekę Publiczną  Miasta i Gminy Pleszew, która od listopada 2018 roku działa w dawnym budynku dworca kolejowego.

Otwarcie biblioteki na dworcu

Na torze stoi kolejka gotowa do odjazdu w kierunku stacji Pleszew Miasto w Kowalewie. Na drugim torze wyeksponowano skład kolejki gotowy do niedzielnej przejażdżki. Szczegóły TUTAJ

Ja zmierzam w kierunku dawnej małej parowozowni. Prezentuje się pięknie. Są chodniki, jest trawa. W budynku i obok trwają prace kosmetyczne i usuwanie  niewielkich usterek – podkreśla Przemysław Marciniak, który na budowę przyjechał rowerem.Zaprasza mnie do środka. Przechodzimy w kierunku głównego wejścia od ulicy Sienkiewicza. Z głośnika ustawionego na podłodze w korytarzu wybrzmiewają piosenki w języku rosyjskim lub ukraińskim.

Dwie młode dziewczyny myją od zewnętrzne okna w budynku. Prosimy jedną z pań o wykonanie pamiątkowego zdjęcia.

Na moment odchodzę i robię fotkę z daleka. Pięknie prezentuje się front nowego Domu Kultury. Współgra z duża parowozownią, która zostaje i będzie z niej korzystać SKPL, które obsługuje ruch pasażerski kolejki z miasta do Kowalewa.

Zdjęcie powyżej zrobiłam kilka dni temu, dzisiaj była już tam trawa. Dyrektor Marciniak mi zdradził, że chciałby kiedyś tę przestrzeń zagospodarować jakimiś siedziskami, roślinami, żeby stała się miejscem relaksu. Ale to sprawa przyszłości.

Tymczasem wchodzimy do budynku. Jest on podzielony na trzy strefy. Po obu stronach korytarza głównego, z oknami wychodzącymi na ulicę Sienkiewicza, są dwie sale przeznaczone do zajęć plastycznych i sztuk wizualnych.

Wspinamy się po schodkach na piętro. Można też wjechać tam windą. Na pięterku zlokalizowano dwie duże sale: jedna baletowa do zajęć tanecznych, druga do zajęć plastycznych. W tej drugiej ma stanąć piec do wypalania gliny i stół do wykonywania grafik – podkreśla dyrektor Marciniak. Niżej widok z sali na piętrze.

Schodzimy na parter do części administracyjnej.  Zwracam uwagę na czarne futryny drzwi, na szare ściany. Budynek ma styl postindustrialny: czerń, biel, resztki cegieł, luksfery – mówi dyrektor.

Z gabinetu dyrektora jest wyjście na dwór. Na razie jest tam trawa, być może kiedyś na tej trawie staną stoliki i siedziska dla gości. Mur sąsiadujący z posesją Domu Kultury będzie obsadzony zielenią – mówi Przemysław Marciniak.

W strefie przeznaczonej dla administracji będzie też sekretariat, pokój zwany roboczo „pokojem Zbyszka Niedzieli” czyli instruktorów, pokój księgowej, gdzie będzie można kupić bilety na wszystkie imprezy organizowane przez DK, będzie też można w tym miejscu uzyskać wszelkie informacje. Będzie tu też archiwum.

W tej części jest też mała salka z aneksem kuchennym dla gości, dla artystów, gdzie będą mogli odpocząć przed występem.

Tymczasem idziemy dalej. Kolejne drzwi prowadzą do strefy muzycznej. Stąd też można wyjść na dziedziniec wewnętrzny.
My kierujemy się do korytarza, gdzie spotykamy Irenę Sobisiak – inspektora nadzoru. Zwraca moją uwagę na ściany w korytarzu głównym, które pozostaną surowe, bez malowania farbą. Po drugiej stronie korytarza mur ceglany, pozostałość po dawnej małej parowozowni. Na zdjęciu wyżej zauważalny ślad po drzwiach dawnej parowozowni.

Wędrujemy korytarzem. Z lewej strony dwie duże sale muzyczne, miejsce spotkań, prób, ćwiczeń chórów, zespołów muzycznych i studio nagrań. Obok łazienki, oczywiście czarno – białe i toaleta z prysznicem dostosowana dla osób z niepełnosprawnością.

W tej części wygospodarowano też garderobę dla artysty, który wychodzi z niej prosto do sali koncertowej – największego pomieszczenia w całym obiekcie.

Sala znajduje się w dawnej parowozowni, gdzie remontowano lokomotywy. Pozostaną tory kolejowe. Już je zabezpieczono i umieszczono pod szkłem. Będą podświetlone.

Spoglądam w górę, widzę kanały wentylacyjne, drewniane belki, stylizowane lampy. I taki sufit pozostanie.

Nie widzę też sceny. I nie będzie jej. Dyrektor Marciniak mówi, że przestrzeń sali będzie organizowana w zależności od rodzaju imprezy.

Dom Kultury ma scenę modułową, którą można ustawiać w dowolnym miejscu i w dowolnej wielkości. Podobnie będzie z krzesłami, ma być ich ponad 200 i będzie można je składać jedno na drugim w specjalnych wózkach do transportowania.

Bardzo podoba mi się pomysł otwarcia sali koncertowej na parking, na który wyprowadzone  będą tory kolejowe. Także one będą podświetlone – mówi dyrektor Marciniak.

Z sali koncertowej prowadzą szklane drzwi, które będzie można, w miarę potrzeb, otworzyć i powiększyć przestrzeń dla uczestników koncertu. Wczoraj była już uporządkowana przestrzeń wokół DK i parkingu. Docelowo będzie ona zagospodarowana, obsadzona zielenią m.in. grabami.

Przemysław Marciniak planuje ustawienie obok DK instalacji, które powstały w czasie plenerów Rzeźbiarskich „Złom. Art”, które znajdują się w firmie DELTA.

Od biblioteki do DK poprowadzą dwa przejścia: jedno naprzeciwko kwiaciarni „Stokrotka”, drugie z drugiej strony biblioteki.

Pomiędzy obu budynkami pozostaną tory, które będą wysypane białymi kamyczkami. Dyrektor Marciniak tak myśli, że dobrze by było obsadzić  placu od strony DK żywopłotem, żeby było bezpiecznie dla dzieci. Wagoniki na torach zostaną.

I jeszcze jedna fotka z wielkim parkingiem.

Wracając do dużej parowozowni, która pozostaje w gestii SKPL, to budynek będzie odświeżony, żeby pasował do reszty budynków.

Projekt przebudowy parowozowni na Dom Kultury przewiduje też umeblowanie całego obiektu, nagłośnienie, oświetlenie sceniczne i zakup instrumentów: hybrydowego fortepianu, gdzie system młoteczkowy wspomagany jest elektroniką, system perkusyjny i dwa akordeony. Meble będą drewniane, wpisujące się w surowy klimat obiektu.

Koszt inwestycji (projekt, meble, wyposażenie, oświetlenie, nagłośnienie, instrumenty)  sięga 8 200 000 zł , z czego 4 345 293,43 zł to dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego – mówi Paulina Kwaśniewska – kierownik wydziału inwestycji w UMiG Pleszew.

Na budowie pracuje konsorcjum złożone z dwóch firm: JG BUD Jan Grzybowski i Retro Styl Marek Sawicki.

Otwarcie Domu Kultury zaplanowano na październik. Do tego czasu będzie też ukończona modernizacja ulicy Kolejowej.

Dwa lata temu rozpoczęły się prace na terenie dawnego dworca kolejowego, które miasto przejęło od PKP.

W tym linku o planach na zagospodarowanie terenu i utworzeniu CENTRUM KULTURY NA DWORCU

HISTORIA PLESZEWSKIEJ KOLEJKI

Skomentuj na Facebooku