Irena Kuczyńska
Region Pleszewski

Odszedł ks. kanonik Krzysztof Grobelny

W nocy z piątku na sobotę zmarł w Pleszewie długoletni proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela ks. kanonik Krzysztof Grobelny. Dwa lata temu, z powodu choroby, zrezygnował z funkcji proboszcza ale pozostał w parafii.

Z samego rana smutna wiadomość obiegła Pleszew. W nocy odszedł ks. kanonik Krzysztof Grobelny. Do Pleszewa przyjechał w 1995 roku, objął parafię Najświętszego Zbawiciela – największą nie tylko w Pleszewie ale także w powiecie pleszewskim. Pełnił też funkcję dziekana dekanatu pleszewskiego.
Przed utworzeniem diecezji kaliskiej, pełnił posługę w archidiecezji poznańskiej w parafiach w Śremie, Poznaniu, Ostrowie Wlkp. Do Pleszewa przyszedł z parafii w Kretkowie koło Żerkowa. W ciągu 23 lat pełnienia funkcji proboszcza, odmienił i odświeżył wnętrze poewangelickiego kościoła Najświętszego Zbawiciela a jeśli chodzi o sprawy niematerialne, wprowadził zwyczaj obchodzenia Oktawy Bożego Ciała co roku w innej miejscowości należącej do parafii, inspirując lokalne wspólnoty do współpracy przy organizowaniu uroczystości.
Dobrze go znali uczniowie i nauczyciele pleszewskiej Trójki, pensjonariusze Domu Pomocy Społecznej oraz Centrum Kształcenia i Wychowania OHP, gdzie bywał nie tylko od święta. Kiedy w 2018 roku zachorował, zrezygnował z pełnienia funkcji proboszcza i dziekana.TUTAJ
Ale pozostał w parafii jako rezydent i w miarę możliwości i sił, wspomagał kapłanów swoją posługą. Ostatnio choroba powróciła. W nocy z piątku na sobotę (6 na 7 listopada) ks. kanonik Krzysztof Grobelny odszedł. Miał 62 lata.

Wspomnienie o Księdzu Krzysztofie.

Kiedy w 2012 roku Trójka przeżywała swój wielki dzień – nadanie imienia szkole – poświęcenia sztandaru dokonał ksiądz kanonik, proboszcz parafii pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela, Krzysztof Grobelny. Związany z naszą szkołą, podobnie jak z parafią przez ostatnie 25 lat.

Nie tylko razem świętowaliśmy. Razem pracowaliśmy. Cieszyliśmy się z naszych osiągnięć, wspólnie przeżywaliśmy trudności.

Każdy pamięta Księdza Krzysztofa z innej perspektywy.

Pierwsi uczniowie, których przygotowywał do komunii świętej, dziś są już po trzydziestce. Ale z pewnością pamiętają jak na lekcje przychodził do nich ksiądz z gitarą. Nic dziwnego, że wiele lat później na naszym filmie promującym szkołę, za jak zwykle uśmiechniętym księdzem, chętnie podąża gromada rozradowanych uczniów.

Każdego roku, mimo wielu parafialnych obowiązków, był z nami podczas szkolnych wigilii. Jego ciepły głos, a przede wszystkim przemyślane słowa powodowały, że nawet w najtrudniejszych latach wracaliśmy do domów pełni spokoju i przygotowani do przyjęcia narodzonego Dzieciątka.

Bez zbędnych słów i uzgodnień udało się nam wypracować wspólne zasady. Rozpoczynanie w kościele roku szkolonego stało się rytuałem, w którym ksiądz proboszcz potrafił pięknie łączyć szkolne obowiązki z zasadami wiary. Nie mamy wątpliwości, że Jego modlitwy zapewniały nam doskonałe wyniki sprawdzianów i egzaminów.

Kto chociaż niektóre swoje wolne chwile spędzał na świeżym powietrzu mógł często spotkać naszego proboszcza pędzącego na rowerze. Jeździł dla przyjemności i dla zdrowia. Cieszyła Go każda chwila. Dla każdego miał chwilę i podniesiony w górę kciuk.

Nawet wówczas, gdy pojawiła się choroba nie odsunął się od nas. Ani przez moment nie zastanawiał się, czy wziąć udział w odsłonięciu tablic pamiątkowych poświęconych twórcy jazdy wielkopolskiej i jego bratu. Poświęcił je w stroju kapelana Armii Wielkopolskiej, w czapce ze wspaniałym Orłem. Strój ten zakupił, aby razem z uczniami z historycznej grupy rekonstrukcyjnej uczestniczyć w uroczystościach przypominających patrona naszej szkoły – Powstańców Wielkopolskich.

Jego patron – święty Krzysztof – „nosiciel Chrystusa” jest też patronem kierowców. Każdy z nas pamięta, jak w środku wakacji przed naszym parafialnym kościołem ustawiał się długi rząd pojazdów do poświęcenia. Razem z księdzem Krzysztofem „załatwialiśmy” sobie najlepsze ubezpieczenie. Podczas ostatnich wakacji brak sił nie pozwolił księdzu uczestniczyć w tej uroczystości.

Na szkolnym korytarzu można zobaczyć zdjęcie Księdza kanonika święcącego sztandar. Przez długie lata wspierał nas w budowaniu wypisanych na nim wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna, Nauka. Dziękujemy Księże Krzysztofie. Spoczywaj w pokoju.

Przyjaciele z pleszewskiej Trójki /Facebook/

 

Skomentuj na Facebooku