Irena Kuczyńska
Region Pleszewski z radia centrum

Pleszew pełen rogali

11 listopada cała Wielkopolska pachnie rogalami. Świętomarciński rogal musi mieć odpowiednią wagę, kształt no i nadzienie z białego maku. Kształtem nawiązuje do podkowy, którą – zgodnie z legendą, miał zgubić koń św. Marcina – patrona Poznania – stolicy Wielkopolski.Tyle legenda a ziarenko prawdy tkwi w historii, która miała się wydarzyć w roku 1891 w Poznaniu. Przed odpustem w parafii św. Marcina, ówczesny proboszcz miał zaapelować do zamożnych mieszkańców miasta o wsparcie dla biedniejszych parafian. Jeden z poznańskich piekarzy miał rzucić pomysł pieczenia rogali na sprzedaż do bogatych i jako odpustowy prezent dla biednych. I tak już zostało. Zwyczaj pieczenia rogali rozprzestrzenił się na całą Wielkopolskę. Ciasteczka piecze się w domach i w cukierniach. Prawdziwy Świętomarciński rogal jest zrobiony z 81 warstw ciasta półfrancuskiego i kryje w sobie nadzienie z białego maku. Rogal z certyfikatem nie jest więc tani, ale jego smak jest jedyny i niepowtarzalny. Szanujący się Wielkopolanin zajada się 11 listopada rogalami. W tym roku, ze względu na pandemię, rogalami Pleszew pachnie od kilku dni. Żeby każdy mógł kupić i cieszyć się niepowtarzalnym smakiem ciastka, z którego słynie Wielkopolska.
Zaś Pleszew – miasto piekarzy i cukierników w szczególności. 11 listopada w Pleszewie – to flaga w oknie czy na balkonie i rogal na talerzu.

Zdjęcie czołowe: pani Agnieszka z cukierni Rusinek
Rogalami się zajada burmistrz Arkadiusz Ptak i dyrektor Domu Kultury Przemysław Marciniak
Rogalowe Love - zdjęcie z Instagrama ZSU-G w Pleszewie z 2019 roku
Blaszka z rogalami upieczonymi przez Kingę Adaszak z dziećmi
Skomentuj na Facebooku