Irena Kuczyńska
Region szamotulski

Światła i ognie nocne w kościele św. Jakuba

W  kościele w Ostrorogu znajduje się cudowny obraz Św. Jakuba Starszego Apostoła. Słynął łaskami, chronił przed chorobami ludzi i zwierzęta, a miasto przed pożarem. Znajdował się w kościółku na Piaskowie, który 200 lat temu rozebrano.

Najpierw więc historia kościółka „na Piaskowie” , po którym pozostał tylko ślad na mapach i figurka św. Jakuba na najwyższym wzniesieniu cmentarza w Ostrorogu.

Figurka na miejscu kościółka św. Jakuba Starszego

Jeszcze 200 lat temu stał tam kościół. Rozebrano go w 1818 roku i wtedy łaskami słynący obraz św. Jakuba Starszego, przeniesiono do parafialnego kościoła w mieście Ostrorogu.

Wokół wzgórza, na którym stał kościół,  wytyczono w połowie XIX wieku cmentarz parafialny. Wtedy znajdował się w granicach wsi Piaskowo, teraz jest to już Ostroróg.

Ciekawą historię kościółka św. Jakuba w Piaskowie opisał Michał Dachtera – regionalista, twórca i administrator profilu „Ostroróg na kartach historii” na portalu społecznościowym.

Michał dotarł do bardzo ciekawych dokumentów sprzed 300 lat, kiedy to historię kościółka na Piaskowie oraz kultu św. Jakuba Apostoła opisał ks.Piotr Rossigroch – proboszcz ostrorogski, dziekan lwówecki, syn Jana Rossigrocha burmistrza Ostroroga.

Proboszcz napisał dwie książki o kościółku na Piaskowie (tytuły na końcu tekstu). I dzięki temu   poznajemy jego historię  oraz  historię cudów, jakie miały się zdarzać za wstawiennictwem Św. Jakuba.

Zanim jednak przejdziemy do cudów, warto przypomnieć historię kościółka. Pierwsza wzmianka o kościele „na Piaskowie” pochodzi z 1396 r. i dotyczy   plebana Mikołaja, który był proboszczem  co najmniej w latach 1396 – 1405 r.

Kolejnymi księżmi, których znamy ze źródeł, byli Jan (na pewno w 1410) i Tomasz (co najmniej 1420 – 1424).

Samodzielna parafia na Piaskowie przestała istnieć w 1432 r., Kościół na Piaskowie włączono wraz z uposażeniem (m.in. polami uprawnymi) do parafii w Ostrorogu.

Od miejscowych ks. Rossigroch słyszał legendę, że kościół na Piaskowie  miał wybudować   pewien mansjonarz z kolegium mansjonarzy w Ostrorogu.

Mansjonarz to kapłan niższy rangą,  który w zamian za utrzymanie, był zobowiązany pozostawać na miejscu i  np. odprawiać msze (z łac. maneo - zostaję).

Mansjonarz ów, miał być synem pewnej mieszkanki Rudek, która w czasie wielkiego głodu,  w rozpaczy, postanowiła utopić swego syna w „wodzie pod górą Piaskowa”.

Syn miał chwycić matkę  tak mocno za szyję, że kobietę ruszyło sumienie i oddała go do kolegium mansjonarzy w Ostrorogu. Gdy został kapłanem, na pamiątkę ocalenia, miał postawić kościół.

Tyle legenda, jak jednak było naprawdę, dziś po 600 latach trudno powiedzieć.
Zdaniem ks. Piotra Rossigrocha, pierwszy kościół na Piaskowie mieli zniszczyć  innowiercy z zamku w Ostrorogu.

Mogło to być w II połowie XVI wieku, kiedy kościół w Ostrorogu od 1553 roku za sprawą Jakuba Ostroroga, należał do Braci Czeskich.

Jak legenda głosi, „heretykom” z zamku, nie udało się jednak zniszczyć całego kościoła na Piaskowie. Podobno został  fragment muru, którego nie potrafili w żaden sposób rozebrać.

Natomiast z materiału pozyskanego z rozebranej części kościoła, podobno powstała kamieniczka w Ostrorogu przy zamku, w której wg legendy, nikt jednak nie chciał zamieszkać.

W 1644 r., czyli w 8 lat po odzyskaniu kościoła w Ostrorogu przez katolików,  ks. Walenty Wronicz,  obserwując żarliwe modlitwy ludności na „wzgórzu Piaskowskim”, które było również miejscem pochówku, zaczął myśleć o odbudowie kościółka.

Udał się do burmistrza Ostroroga – wspomnianego już Jana Rossigrocha, po pomoc. Burmistrz nakazał  odkopanie murów po poprzednim kościele, które zasypane były niemal na dwa łokcie.

Ludzie przystąpili do pracy z wielkim zapałem. Odkryto fundamenty małego chóru o wymiarach dwanaście na dziesięć łokci i dużego chóru o wymiarach piętnaście na dwadzieścia łokci.

Bardzo duży udział w odbudowie kościoła miał również ówczesny dziedzic Ostroroga – Wojciech Szlichtnik z wyznania kalwin, który podarował drzewo sosnowe z lasu w Chojnie oraz przekazał cegłę z opustoszałej kamieniczki przy zamku w Ostrorogu, w której nikt nie chciał mieszkać.

Ksiądz Wronicz ukończył budowę kościoła w 1644 r. około święta Świętego Michała Archanioła. Kościół, podobnie jak poprzedni, otrzymał patrona Św. Jakuba Apostoła. Wewnątrz były trzy ołtarze. Skąd się wziął w kościółku obraz św. Jakuba, tego nie wiemy.

Ks. Rossigroch w 1674 roku pisał, że ledwo kościół odbudowano, a już na tym miejscu, za sprawą Św. Jakuba, zaczęły dziać się cuda.

Ksiądz rozpoczął więc starania, o uznanie tego miejsca  za cudowne. Zgłosił sprawę do ówczesnego biskupa poznańskiego, księdza Stefana Wierzbowskiego.

Biskup najpierw wezwał  księdza Wronicza, który opowiedział mu o budowie kościoła. Następnie  powołał komisję w skład której wchodzili: ks. kanonik Stefan Moręski – doktor teologii, prepozyt kościoła św. Marii Magdaleny w Poznaniu, ks. Jan Morawski – profesor Zgromadzenia Jezusowego w Kolegium Poznańskim, ks. Jan Kazimierz Steczewicz – doktor praw i teologii, dziekan i prepozyt zbąszyński.

Aby zbadać  autentyczność cudów w Piaskowie, komisja trzykrotnie gościła w Ostrorogu: 16 marca, 17 czerwca oraz 23 września 1672 roku. Na okoliczność cudów, jakie miały dziać się w kościółku Św. Jakuba, komisja przesłuchała pod przysięgą ponad 20 osób.

 Wśród relacji świadków, mamy między innymi zeznania burmistrza Ostroroga Szymona Szostka, który 16 marca 1672 r. tak mówił: „Mają ludzie zawsze wielki afekt do tego miejsca świętego i słyszałem od starszych moich, że we wszelkich potrzebach, tak w chorobach swoich jako i bydlęcych, udawali się  z dawna i tam ofiarowane i uzdrowione około kościoła obwodzili. Ale i sam doznawałem (łask), gdym chore bydełko moje i bardzo niebezpieczne na toż miejsce ofiarował z intencją do św. Jakóba, prosząc o pociechę; lubo nieraz, jednak całe w prędkim czasie, do siebie przychodziło i żadnej szkody w niem nie uznałem; które dobrodziejstwo, ilem razy uciekał się do przyczyny św. Jakóba, zawszem otrzymywał, mając to w zwyczaju zawsze, iż niżelim bydełko wygnał w pole, tamem wprzód około kościoła opędził; które dobrodziejstwo zawszem przyczytał przyczynie św. Jakóba. 

Nawet gdy córeczka moja dziesięcioletnia, imieniem Jadwiga, na gorączkę wielką i nagłą zachorowała przed trzema laty, a najemnik robotnik przyszedł do izby z nagła i zawołał głosem, przelęknioną też córeczkę moją, kaduk cichy porwał, który ją trzymał od słońca zajścia aż popołudniu nazajutrz; na którą my patrząc, frasobliwi, rodzicielka moja rzekła mi: «Ofiarujmy ją do św. Jakóba na Piaskowo». Co zaledwieśmy wymówili, zaraz w te tropy, tegoż momentu, kaduk ją opuścił i zaraz rzekła córeczka: «Pani Matko, dajcie mi obrazek Najświętszej Panny, pójdę z nim do św. Jakóba». Odpowiedzieliśmy: «Pójdziesz, Jadwisiu, i obrazek z parą postawnie zaniesiesz, że cię P. Bóg pocieszył». I potem w kilka dni poszliśmy z nią i Mszę św. zakupili i parę postawnie z tym obrazkiem pergaminowym oddali na znak dobrodziejstwa, otrzymanego za przyczyną św. Jakóba”.

Pozostałymi świadkami byli m.in.: Malcher Mikuła, Wojciech Mizera, Jan Murkowicz, Adam Rataya, Szostek, Jakub Chudzik, Adam Gozdecki, Jan Zagrodnik, Tomasz Litowski, Zofia Bobolecka, Tomasz Borski, Grzegorz Ględaya, Andrzej z Głuchowa czy Franciszek Czekałka.

Część z nich opowiadała o uzdrowieniach, inni o tym, jak za wstawiennictwem Św. Jakuba, zostali uratowani od strasznego pożaru, który wybuchł w Ostrorogu.  „Cudownie mię P. Bóg zachował przez przyczynę św. Jakóba podczas pożaru wielkiego, kiedy cały prawie Ostroróg zgorzał w sobotę czwartą po Wielkiej Nocy, bom mu się cale w tem niebezpieczeństwie ofiarował. Postrzegły bowiem, że się już większa połowa miasta spaliła, a ogień pod wiatr szedł i zbliżał się ku domowi memu, jam z tego postrachu poszedł do sadku i padłszy krzyżem, zawołałem do P. Boga do św. Jakóba, wejrzawszy na jego kościół, aby mię i innych bronił, bo już trudno było od ludzi spodziewać się pomocy w takim ogniu. I takem z łaski Bożej wolny od ognia tego został, lubo się tak blisko chlew sąsiedzki i domek spalił, że i na chlewie moim już się snopki zajmowały zaraz przy domu, którem ja z Czekałkiem, wołając na św. Jakóba, snadno zrzucił i bez wody (o którą trudno było); snadnośmy ogień ugasili, i tak domu mojego P. Bóg i w tej połaci ośm domów obronił”.

Komisja przekazała wyniki swoich badań na ręce biskupa Wierzbowskiego, który z  w liście z dnia 24 marca 1674 roku, adresowanym do księdza Stefana Moręskiego, polecił ogłosić Piaskowo miejscem cudownym, a stało się to 27 kwietnia tego samego roku.

W czasie uroczystości, po modlitwie do Ducha św., padły z ambony słowa, ogłaszające wszystkim po wszystkie czasy, że spełniły się marzenia mieszkańców, by ten mały kościółek stał się miejscem cudownym za sprawą Św. Jakuba. Na koniec zagrzmiało potężne „Te Deum”. [Ciebie Boga wysławiamy].

Ks. Piotr Rossigroch  opisał  również o światła, które widzieli mieszkańcy Ostroroga i okolicznych wsi: np.

 Wojciech Bural, kmieć ze wsi Kluczewo „widział ognie jakoby trzy pary świec szło od jeziora z tej strony kościoła: i szło po cmentarzu i weszło do kościoła i tam się w kościele z godzinę świeciło; bośmy powoli, troje nas, przypatrując się, jechali: byłem ja i Grzegorz Ruchay i żona jego. I patrzeliśmy na to wszystko troje. Działo to się w dzień św. Andrzeja Apostoła z półtorej godziny w noc wieczora, gdyśmy z Ostroroga do domu jechali. A była tak ciemna noc, iż nie tylko miesiąca, ale i żadnej gwiazdy nie było widać, ledwie drogę i palec przed sobą widać było”.
Relacja Marcina Rataya z Zapustu: „Jadąc z młyna Obrzycka, będąc trzeźwy, bom tego dnia piwa nie pił, widziałem w kościółku św. Jakóba na Piaskowie światło wielkie i drzwi otwarte, przez które się to światło wydawało i przeżegnałem się, a nie wziął mnie strach żaden. 
Było to o północy przed Bożem Narodzeniem. Noc była ciemna. Księżyc nie świecił, lubo gwiazdy widać było. 
Tenże świadek przed rokiem, także przed Bożem Narodzeniem, jadąc z Ostroroga do domu godziny ze dwie w noc: widziałem przez okna kościółka św. Jakóba ogień i światła jasne, a noc bardzo ciemna była, bo deszcz padał, i powróciłem (mówi) umyślnie do Pilarza, abym im o tem świetle powiedział. Wyszedł Jakób Rzepka i Anna, siostra jego, i widzieliśmy to światło, stojąc za miastem chwilę, a jam po tem do domu, przeżegnawszy się, odjechał.”

Jeszcze więcej legendy należy upatrywać w opowieści o sierpie do ręki przyrosłym, który ksiądz Wronicz miał znaleźć znalazł w trakcie odkopywania murów.

 „Dziewka robotna z Wierzchocina, mila od Ostroroga (jakom słyszał), żęła zboże na polu w dzień św. Marji Magdaleny. Czyli na ukaranie, czyli też na wsławienie św. Jakóba Apostoła, sierp przyrósł jej do ręki prawej tak mocno, że w zamku ostrorogskim zostający heretycy, nie wierząc temu, przywołali dziewkę i sierp od ręki odłączyć usiłowali. Żadną jednak miarą oderwać go nie mogli. 
Stał jeszcze natenczas kościółek na tem Piastowie zmurowany i kapłan katolickiej wiary miał pilne o nim zawiadowanie. W tak cudownem skaraniu, utrapiona żynarka zostawszy, na dzień św. Jakóba, wielką wiarą ufając, że miała być pocieszona, ofiarowała się na to miejsce, na którym gdy w święto pomienionego Apostoła św. przenajświętsza ofiara odprawowała się.  Podczas podniesienia Sakramentu Przenajświętszego ona też rękę podniosła, a wtem sierp jej od ręki odpadł”.

Z tych czasów pochodzi pieśń napisana w 1676 roku, przez księdza Rossigrocha.  Nosi tytuł   „Pieśń o Św. Jakubie”, którą jeszcze kilka lat temu można było usłyszeć w trakcie uroczystości odpustowych kościele w Ostrorogu.  A odpust św. Jakuba był ważniejszy od odpustu Wniebowzięcia Matki Boskiej na 15 sierpnia.

Informacje zawarte w książce księdza Rossigrocha  są właściwie jedynymi, jakie mamy o nieistniejącym kościółku na Piaskowie, gdzie wizerunek świętego Jakuba Apostoła,  był otaczany tak wielkim szacunkiem a święty był orędownikiem w tylu ważnych sprawach dla mieszkańców Ostroroga i okolicy w XVII wieku.

W 1677 roku przy kościele utworzono prebendę. Znaczy to, że uposażenie duchownych tam pracujących, nie było połączone zasadniczo ze sprawowaniem obowiązków duszpasterskich.

Wizytujący  parafię w  Ostrorogu w 1725 roku ks. Libowicz pisał, że kościół stoi piaszczystym wzgórzu i jest filialny wobec kościoła w Ostrorogu.

Był już podniszczony. W większym chórze był drewniany, ściany miał  spróchniałe i pogniłe.  W mniejszym chórze ściany były murowane, a sufit drewniany. Wewnątrz kościół miał  trzy ołtarze i był dość ozdobny.

W dokumentach jest wzmianka o jeszcze jednej odbudowie kościoła, która miała mieć miejsce w 1750 roku i dokonała się za sprawą Barbary Kwileckiej – właścicielki miasta Ostroroga.

Na mapie z roku 1803 czyli 8 lat po II rozbiorze Polski, który włączył Wielkopolskę w granice Królestwa Prus, kościólek na Piaskowie jest zaznaczony.

W 1818 roku, czyli 200 lat temu kościół rozebrano z uwagi na zły stan techniczny. Ale na mapie z 1821 roku jeszcze jest zaznaczony.

 Mapa z roku 1821 z zaznaczonym kościołem na Piaskowie. Znaczy to, że mógł jeszcze stać, mimo iż ołtarz św. Jakuba został już przeniesiony do kościoła parafialnego w Ostrorogu, przebudowanego w 1776 roku przez Adama Kwileckiego - kasztelana przemęckiego

Obraz św. Jakuba Apostoła znalazł swoje miejsce nad głównym ołtarzem w kościele w Ostrorogu. I tam się znajduje po dziś dzień.Przez wiele lat  ten odpust był w Ostrorogu najważniejszy. A pieśń ks. Piotra Rossigrocha była śpiewana.

W odnowionym kościele - staraniem proboszcza ks. dra Włodzimierza Sypniewskiego - znajdował się obraz św. Jakuba Apostoła

Na miejscu dawnego kościoła stoi od 1878 roku figura Św. Jakuba, poświęcona przez księdza proboszcza Zenktelera w odpust Św. Jakuba 25 lipca 1878 r.

Kapliczka z wizerunkiem św. Jakuba Apostoła - upamiętniająca kościółek na Piaskowie, któremu patronował, i gdzie był obraz cudami słynący

W prasie ówczesnej  znalazł się artykuł na temat kapliczki upamiętniającej kościół.

Historię zapomnianego kościółka św. Jakuba w Piaskowie przypominam dzisiaj w dzień odpustu ku czci św. Jakuba Apostoła w Ostrorogu.

W „Gazecie Szamotulskiej” z lat 30. znalazłem artykuł Stanisława Maćkowiaka z Gazety Szamotulskiej

„[…] Dziś, gdy bezbarwna mgła przeszłości spowija jedynie pamięć o tym kościółku, gdy tylko legenda prostego ludu ożywia niemy pagórek piaskowski, na którym niegdyś, za przemożną przyczyną Wielkiego Apostoła działy się cuda, gdy minęły już bezpowrotnie te chwile, kiedy Piaskowo oblegały mnogie rzesze pątników, szukających u stóp „cudotwórczego” św. Jakóba pomocy – ośmielajmy się zbliżyć poprzez świętość i cudowność do zapomnianego kościółka i rzucić o nim na papier kilka słów w nadziei, że zdołamy zbliżyć do Czytelników te czasy, kiedy przyczyna św. Jakóba była dla mieszkańców ziemi szamotulskiej „u Majestatu Boskiego ważna i skuteczna”. […]” [Józef(red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.05.29 R.13 Nr62, Kawaler, Józef, 29 maja 1934].

   Nad głównym ołtarzem obraz św. Jakuba Apostoła - rok 2018
Autor tekstu Michał Dachtera - regionalista, administrator profilu Ostroróg na kartach historii na Facebooku

Przy pisaniu artykułu korzystałem z następujących wydawnictw:
Piotr Rossigroch  „Światła y ognie nocne różnych czasów widziane w kościele y około kościoła s. Jakuba Apostoła na Piaskowie przy Ostrorogu, dobrodzieystwa także y łaski Boskie otrzymane, o sierpie przytym do ręki przyrosłym, który na tymże mieyscu przy mszy swiętey odpadł, poprzysiężone na commissiach zeznania na większą chwałę Panu Bogu y wielkiemu apostołowi Chrystusowemu Jakubowi świętemu rozsławiać dozwolone” Poznań: Drukarnia dziedziców Woyciecha Regulusa, 1674.

Piotr Rossigroch „Summarjiusza powtórnych łask y dobrodziejstw Boskich po cudownym św. Jakuba mieyscu, w Wielkiey Polscze przy Ostrorogu deklarowanym. Także Pieśń o S. Jakubie przez W. X. Piotrra Rossigroach Dziekana Lwoweckiego Proboszcza Ostrorog złożona”. Poznań: Drukarnia dziedziców Woyciecha Regulusa, 1676.

Edmund Callier  „Ostroróg Monografia w głównych zarysach”, Poznań: Drukarnia Dziennika Poznańskiego, 1891.

Józef Nowacki, Dzieje Archidiecezji Poznańskiej: Archidiecezja Poznańska w graniach historycznych i jej ustrój, tom 2, Poznań: Księgarnia św. Wojciecha, 1964.
Paweł Mordal: Inwentaryzacja Krajoznawcza Miasta i Gminy Ostroróg. Ostroróg: Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze / Urząd Miasta i Gminy Ostroróg, 1990.

Łukaszewicz Józef, Krótki opis historyczny kościołów parochialnych, kościółków, kaplic, klasztorów, szkółek parochialnych, szpitali i innych zakładów dobroczynnych w dawnej dyecezyi poznańskiej. Tom nr 2, Decker Wilhelm, 1859

Karol Estreicher: Bibliografia Polska Tom XXVI. Kraków: Akademia Umiejętności, Druk Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1915.

Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1932.07.23 R.11 Nr83, 23 lipca 1932
Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.05.29 R.13 Nr62, Kawaler, Józef, 29 maja 1934
Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.05.31 R.13 Nr63, Kawaler, Józef, 31 maja 1934
Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.06.02 R.13 Nr64, Kawaler, Józef, 2 czerwca 1934
Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.06.05 R.13 Nr65, Kawaler, Józef, 5 czerwca 1934
Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.06.07 R.13 Nr66, Kawaler, Józef, 7 czerwca 1934
Józef (red.) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.06.09 R.13 Nr67, Kawaler, Józef, 9 czerwca 1934
Józef (red ) Kawaler, Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne 1934.06.12 R.13 Nr68, Kawaler, Józef, 12 czerwca 1934

Freudenreich Anton, Wielkopolska południowa – 1821 – atlas – część 2, 1821
Orędownik 1878.07.06 R.8 nr81, 6 lipca 1878

Skomentuj na Facebooku