Irena Kuczyńska
Pleszewianie Z historii

Wspomnienie o śp. Alicji Sobkowiak, która oddała pleszewianom 44 lata swojego życia

25 listopada  przypada czwarta  rocznica śmierci śp. Alicji Sobkowiak – nauczycielki, dyrektorki, społeczniczki, koleżanki, pośmiertnie uhonorowanej tytułem Zasłużonej dla Rozwoju Miasta i Gminy Pleszew.

Kiedy 14 wrześniu 2014 roku z Pleszewskim Uniwersytetem Trzeciego Wieku  byliśmy na wycieczce w Zielonej Górze, nikt nie przypuszczał, że to będzie ostatnia uniwersytecka impreza z Alicją Sobkowiak.

Na winobranie pojechał z Pleszewa cały autobus studentów, ale najpierw rano było spotkanie z przedstawicielami Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a po paradzie – zwiedzanie jednej z winnic i degustacja wina.

Alicja była w swoim żywiole. Jako wiceprezes Stowarzyszenia PUTW godnie nas reprezentowała. Była rozmowna, uśmiechnięta, pełna planów na nowy rok akademicki.

Ostatnia wycieczka – pierwsza od lewej śp. Alicja Sobkowiak

W życiu rodzinnym też się układało. Była szczęśliwa. Opowiadała o swoich synach, których dobrze znałam. Była z nich dumna. Andrzej był kiedyś w mojej klasie w liceum. Przychodziła na wywiadówki. I tak się rozpoczęła nasza znajomość, a może nawet przyjaźń.

Dlatego informacja o Jej chorobie w ostatnich dniach października 2014 roku, bardzo nas poruszyła. Nikt nie przypuszczał, że choroba okaże się śmiertelna i 27 listopada staniemy przy trumnie naszej koleżanki.

Dzień pogrzebu był bardzo chłodny. Kościół w Blizanowie, gdzie odbywały się uroczystości pogrzebowe, był pełen. Za trumną na cmentarz szli nie tylko bliscy czyli mąż, synowie z rodzinami, siostry, dalsi krewni, mieszkańcy Blizanowa, dawni uczniowie ale też przyjaciele, znajomi, koledzy, współpracownicy z różnych instytucji i stowarzyszeń, w których śp. Alicja pracowała.

Całe życie zawodowe tej niezwykłej kobiety, było związane z Pleszewem i okolicą. Pojawiła się tu jako dwudziestoletnia absolwentka Studium Nauczycielskiego.

W Studium Nauczycielskim w Kaliszu

W szkole w Sowinie Błotnej

Karierę pedagoga rozpoczynała w 1970 roku w Szkole Podstawowej w Sowinie Błotnej. W ciągu 10 lat zdążyła ukończyć studia polonistyczne na Uniwersytecie Łódzkim, wyjść za mąż za Mieczysława Sobkowiaka, urodzić dwóch synów: Andrzeja i Michała.

W 1980 roku zaczęła uczyć języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 2 w Pleszewie. Dwa lata później przeniosła się do szkoły w Taczanowie, gdzie wybudowali z mężem dom.

Z mężem Mieczysławem na balu

Po dziesięciu latach – w 1992 roku Alicja wróciła do Dwójki, gdzie została  dyrektorką szkoły. Wtedy Ją poznałam jako nauczycielkę. Uczyła języka polskiego mojego syna. I robiła to fantastycznie. Miała niesamowite podejście do uczniów.W Dwójce pasowanie na ucznia

Potrafiła w każdym dziecku dostrzec „to coś”. Pamiętam gazetkę szkolną, którą grupa uczniów robiła (bardzo samodzielnie) pod Jej okiem. Nie była to ulizana, grzeczna gazetka, jakie zwykle robią uczniowie pod okiem nauczycieli.

Ich gazetka nazywała się pokrętnie „Ścierwo” i brała udział w wojewódzkim konkursie gazetek a redakcja z panią dyrektor uczestniczyła w warsztatach dziennikarskich.

Uczniowie lubili lekcje polskiego prowadzone przez Alicję Sobkowiak, bo można było mieć swoje zdanie na każdy temat, a ona potrafiła uczniów prowokować do samodzielnych sądów.

Wtedy poznałam też Alicję jako matkę licealisty. Mimo wielu obowiązków w swojej szkole, zawsze miała czas na bycie rodzicem aktywnym w Liceum Ogólnokształcącym im. St. Staszica – w klasie, do której uczęszczał Andrzej.

Organizowała wyjazdy do teatru, a kiedy uczniowie mieli w klubie Hades klasowe dyskoteki, była dyskretną opiekunką. Zawsze można było na Nią liczyć.

Koledzy z klasy Andrzeja licznie uczestniczyli w pogrzebie Jego Matki. Wielu Ją pamiętało, wielu znało, wielu bywało w gościnnym domu Sobkowiaków w Taczanowie.

Jako dyrektorka Dwójki, Alicja Sobkowiak uczestniczyła w rozbudowie szkoły, która rozpoczęła się w 1998 roku. Wtedy też, z Jej inicjatywy, powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Pleszewskiej Dwójki, które wspierało wiele inicjatyw m.in. Bale Królowej Jadwigi.

W Dwójce – Święto patrona szkoły w latach 90. podczas rozbudowy

Pracując w Dwójce, Alicja Sobkowiak skończyła studia podyplomowe i liczne kursy podwyższające kwalifikacje. Była doceniana przez władze miasta i gminy i niejednokrotnie nagradzana – co w mowie pożegnalnej podczas pogrzebu podkreślał burmistrz Marian Adamek.

W 2004 roku  pożegnała się z Dwójką i podjęła kolejne wyzwanie. Przeszła  do administracji. W pleszewskim ratuszu objęła  stanowisko kierownika Biura Obsługi Szkół Samorządowych. Miała opinię osoby spokojnej, niekonfliktowej, przyjaznej.

Cztery lata później przeszła na emeryturę. Jednak nie ukryła się w zaciszu domowym. Pracowała w Towarzystwie Miłośników Ziemi Pleszewskiej. Włączyła się w tworzenie Stowarzyszenia Pleszewski Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Najpierw była sekretarzem, a po odejściu prezesa Edwarda Kubisza i przejęciu stanowiska przez Adelę Gralę – Kałużną, została wiceprezesem.

Spotkanie integracyjne PUTW

Można Ją było spotkać codziennie w siedzibie PTUW przy ul. Poznańskiej 35 w dawnej kamienicy „po Sąginie”. Pisała projekty, rozliczała je, organizowała imprezy, spotkania, jeździła na wycieczki, „była mistrzynią drugiego planu”.

Ale nie tylko PTUW. Kiedy powstało Stowarzyszenie „Pionier” w Kuczkowie, które przejęło od gminy prowadzenie Szkoły Podstawowej, to Alicji Sobkowiak powierzono funkcję prezesa.

W Kuczkowie

A Ona nie ograniczała się do nadzorowania placówki, ale integrowała mieszkańców wiosek, których dzieci chodziły do kuczkowskiej szkoły. Organizowała wyjazdy na spektakle do Teatru im. W. Bogusławskiego w Kaliszu.

Śp. Alicja miała bardzo cięty język, celne riposty. Potrafiła przemówić i podsumować. Posługiwała się piękną polszczyzną, była dowcipna, lekko ironiczna. Dobrze się z Nią rozmawiało, umiała słuchać.

Odeszła za szybko. Zostawiła wiele niedokończonych spraw, patrząc z ludzkiego punktu widzenia. Doceniono śp. Alicję Sobkowiak po śmierci.

W grudniu 2014 roku Rada Miejska przyznała Jej tytuł Zasłużonej dla Rozwoju Miasta i Gminy Pleszew. W styczniu 2015 roku podczas Gali Pleszewianina Roku, dyplom odbierał mąż oraz synowie.

Przyjaciele nie zapomnieli o Niej. Podczas spotkań Pleszewskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku często śp. Alicja wraca, szczególnie na imprezach, które wymyśliła.

Grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Blizanowie. Ksiądz Grzegorz, który odprowadzał Zmarłą  na miejsce wiecznego spoczynku,  porównał Ją  do ptaka, „który wyfrunął z rodzinnego gniazda na Ziemi Blizanowskiej w świat i po spełnieniu swej życiowej misji, wrócił do swoich, aby spocząć na cmentarzu w Blizanowie blisko swoich rodziców, dziadków, przyjaciół z dziecinnych lat”.

Z wnuczką Milą

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku