„Ania z niebieskiego NLO” – refleksje po spektaklu i zaproszenie na kolejny

Avatar photoIrena Kuczyńska13 kwietnia 202612min
20260401_1937112-1280x1072.jpg
Rzęsistymi brawami nagrodzono spektakl "Ania z niebieskiego NLO", który zaprezentowali w Zajezdni Kultury uczniowie i nauczyciele Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego w Pleszewie. Przedstawienie wpisuje się w jubileusz 10 - lecia szkoły.

 

O przygotowaniach do spektaklu, który powstał spontanicznie, wspólnymi siłami uczniów klasy III i nauczycieli najmłodszej szkoły średniej, już napisałam.

„Ania z niebieskiego NLO” – uczniowie i nauczyciele razem na scenie

Teraz czas na wrażenia a te są sympatyczne. Uczestniczyłam w spektaklu, na który obowiązywały wejściówki. Było to 1 kwietnia – sala Zajezdni Kultury była wypełniona po brzegi.Kolejne przedstawienie w czwartek 16 kwietnia – darmowe wejściówki można odbierać w bibliotece – w wypożyczalni.

Tymczasem wracam do przedstawienia, które  zaczęło się filmikiem…

Ania z Zielonego Wzgórza

Potem na scenie pojawili się aktorzy. Było bardzo dynamicznie: wykorzystywano światło, dźwięki, scenę ale też salę, na której zasiadła publiczność. Kto czytał „Anię z Zielonego Wzgórza” , ten rozpoznał głównych bohaterów. Ale nawet osoby, które nie poznały dziejów rudowłosej bohaterki książki Lucy Maud Montgomery, też nie miały problemu z nadążaniem za akcją. Problemy młodych ale też relacji ze starszym pokoleniem, od zawsze są podobne.

Maryla i Mateusz

Maryla, Ania i Mateusz
Maryla i Małgorzata Linde
Ania bez rudych loków

Teraz o aktorach – nikt mnie nie zawiódł – wszyscy odpowiadali moim wyobrażeniom bohaterów powieści. A książka o przygodach Ani należała do moich ulubionych lektur. Julka Konieczna w roli Ani była bardzo przekonywująca – mimo iż nie miała rudych loków. Energetyczna, pełna emocji, grająca całą sobą – stworzona do roli nastolatki wymykającej się standardom pedagogicznym.

Jak w powieści

Także Diana – Ania Malińska odpowiadała moim wyobrażeniom o Dianie Barry – eteryczna, dobrze wychowana panienka z dobrego domu. Kuba Kowalczykiewicz w roli Gilberta, w kaszkiecie, szelkach – świetny. Zwłaszcza w scenie, gdzie Ania tłumaczy mu zawiłości matematyczne a on jej przytakuje wpatrzony bardziej w nią niż zasłuchany w to, o czym dziewczyna mówi. Albo scena finałowa, która wzrusza i porusza

Ania i Diana
Ania z Marylą i Mateuszem
Ania, Diana i pani Barry
W szkole z nauczycielką (Agnieszka Szwedziak)
Ania, Diana i nauczycielka
Ania, Diana i Maryla
Diana i Gilbert
Ania i Gilbert
Młodzi
Maryla i Mateusz

I Maryla Cutberth – w tej roli Bernadeta Raś – ciepła ale wymagająca – odpowiada ona moim wyobrażeniom o opiekunce Ani Shirley wymyślonej przez Lucy Maud Montgomery. Podobnie jak Mateusz – czyli Marcin Bogacz – bardzo mi się podobał w roli cichego opiekuna dziewczynki obdarzonej niezwykłą wyobraźnią.

 

Nauczyciele

W rolach dorosłych wystąpili też nauczyciele – Małgorzata Hertman i Dominik Wabiński w rolach rodziców Diany – państwa Barry, Agnieszka Witkowska jako przyjaciółka Maryli – Małgorzata Linde, Agnieszka Szwedziak – jako nauczycielka i Kinga Kowalska – pani w kolejowym mundurze, która na stacji Avonlea (cudny podkład na ekranie)  pomogła Mateuszowi zlokalizować Anię.

Pani na stacji, Mateusz i Ania
Młodzi jak z powieści

W przedstawicieli młodego pokolenia z Avonlea, oprócz wspomnianych już Julki, Kuby, Ani wystąpili też: Zofia Juszczak, Wiktoria Janiak, Ewa Malinowska, Olga Penkala, Filip Niemczewski, Jakub Biskup, Fabian Studziński, Marceli Mieciński, Filip Kwaśniewski, Gracjan Ogórkiewicz. W kaszkietach, szelkach – przypominali swoich pradziadków z czasów młodości.

Tak samo ważni

Za kulisami największym wsparciem dla aktorów były koleżanki Zosia Szablewska oraz Wiktoria Kwiecińska – co z wdzięcznością podkreślała „przewodniczka po tej pięknej historii” – Maja Rejek. Dodała słowa podziękowania dla zespołu Zajezdni Kultury za „wskazówki, światło i dźwięk”, które grały ważną rolę w spektaklu – zastępowały kurtynę. Podziękowania imienne popłynęły ze sceny dla Przemysława Marciniaka – dyrektora ZK, Dawida Budzińskiego, Marcela Kraszkiewicza, Adama Benuszaka i Kacpra Tuczyńskiego.

Współpracujący

Dziękowano też Teatrowi Muzycznemu w Poznaniu za stroje, dzięki którym poczuliśmy klimaty „Ani z Zielonego Wzgórza”, Paulinie Vogt – Wawrzyniak – kierowniczce Muzeum Zamku w Gołuchowie za udostępnienie przestrzeni na zdjęcia i możliwość nagrania zwiastuna filmowego i zdjęć, które wykonała nauczycielka Edyta Brania. Dziękowano osobom odpowiedzialnym za choreografię, scenariusz, charakteryzację, scenografię, transport oraz tym, którzy udostępniali salę na próby. Także ja usłyszałam podziękowanie za promocję spektaklu. Korzystając z okazji – dziękuję młodym za możliwość udziału w tym jubileuszowym przedsięwzięciu.

Oklaski i … powtórka

Przedstawienie zakończyły burzliwe oklaski, były zdjęcia, rozmowy z aktorami. Na spektakl 1 kwietnia rozdawano bezpłatne miejscówki w bibliotece. I co się okazuje, od jutra rozdają miejscówki na kolejny spektakl, który odbędzie się w Zajezdni Kultury w najbliższy czwartek o godzinie. 18.00.

Aktorki i aktorzy

Niestety, tyle moich zdjęć – więcej znajdziecie na profilu Niepubliczne Liceum Pleszew

Niebieskie liceum bez dzwonków. 10 lat Niepublicznego LO w Pleszewie WIDEO


Info Pleszew - Irena Kuczyńska - logo


© 2022 – Info Pleszew – Irena Kuczyńska