Gołuchowianki łamią stereotypy, szukają mocy i ODmalowują

Irena Kuczyńska23 sierpnia 202110min0
Sierpień w Gminnym Centrum Kultury "Zamek" w Gołuchowie zdominowały kobiety. Dla dziewczynek zorganizowano "warsztaty mocy" w ramach Akademii Młodych Liderek, dla pań nieco starszych warsztaty malarskie "Odmalowane". Zajęcia prowadziły liderki z Fundacji Woykowska.org w Poznaniu.
6-9.jpg

 Julia Molińska – Woykowska  to wielkopolanka, która żyła w I połowie XIX wieku.  Była poetką, publicystką, jedną z pierwszych polskich emancypantek – nazywaną czasem polską George Sand. Utworzyła w Poznaniu szkołę, bo chciała uczyć dziewczynki tego, czego uczono chłopców: przyrody, historii i matematyki.

Była dziennikarką walczącą o równość społeczną. Pisarką, tworzącą podręczniki dla chłopów i biedoty. Słowem – jest świetną patronką dla organizacji, która za cel stawia sobie wspieranie i wzmacnianie dziewczynek, dziewczyn i kobiet.

Działania Fundacji im. Julii Woykowskiej/Wzmacniamy kobiety –  Woykowska.org  mają jeden cel – sprawić, żeby kobiety uwierzyły w siebie i w swoją sprawczość. By odrzuciły patriarchalne wychowanie i stereotypy.

Kobiet w polskim życiu publicznym i politycznym powinno być więcej. Wszystkie działania Fundacji mają ten właśnie cel - sprawić, by kobiety uwierzyły w siebie i swoją sprawczość. By odrzuciły hamujące je bariery, patriarchalne wychowanie, stereotypy, "prawdy", w które same uwierzyły. 
    Liczba kobiet w polskim parlamencie jeszcze nigdy nie przekroczyła  granicy 30% – poziomu, o którym mówi się, że pozwala mniejszościom mieć wpływ na rzeczywistość. W skład polskiego rządu wchodzi 21 ministrów, w tym tylko jedna kobieta. Na czele polskich miast, miasteczek, gmin i powiatów kobiet jest mniej niż 20%. Mamy tylko jedną  marszałkinię województwa.
Podobnie jest w nauce, biznesie, kulturze. Uważamy, że najwyższy czas to zmienić.  Prowadzimy spotkania i warsztaty dla kobiet i dziewczyn. Wspieramy licealistki "Warsztatami Mocy". Powołałyśmy do życia "Akademię Woykowskiej": w trakcie szkoleń pokazujemy, jak radzić sobie w konfliktach, nie ulegać syndromowi oszustki czy dobrze występować publicznie. Prowadzimy podcast "Kobiety jak Rakiety" by pokazać, że kobiet, które wzięły życie we własne ręce i zaczęły spełniać marzenia, nie brakuje. Przykłady innych krajów pokazują, że tylko wtedy coś się zmienia - na przykład w prawodawstwie - gdy więcej kobiet trafia do władz ustawodawczych. Dopiero wtedy powstają ustawy respektujące głos i potrzeby kobiet; zmienia się definicja gwałtu, to sprawca przemocy jest usuwany z domu, zmieniają się przepisy dotyczące wysokości świadczeń opiekuńczych. Ale aby tak się stało, kobiet w polskim życiu publicznym MUSI być więcej - czytamy na stronie Fundacji.

Z udziałem liderek Fundacji młode gołuchowianki  odbywały warsztaty mocy podczas których szukały swoich mocnych stron i tworzyły wizję siebie w 2040 roku.

Starsze gołuchowianki uczestniczyły w warsztatach malarskich „ODmalowane”. Inspirując się obrazami znanych kobiet – malarek, panie tworzyły własne kopie, „przepuszczały obraz przez siebie” – podkreśla Patrycja Walerowicz – Wojtkowiak – dyrektorka GCL „Zamek” – pomysłodawczyni i uczestniczka warsztatów.

Panie odbyły też specjalny spacer po  Zamku, gdzie kustosz Paulina Vogt – Wawrzyniak – opowiadała  im o kobietach, których portrety ( Anna ze Stadnickich – Chlebowska, która w 1777 roku stworzyła fundację budowy kościoła w Tursku TUTAJ) czy rzeźby znajdują się w muzealnych salach, najwięcej czasu poświęcając Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej.

Paulina Vogt – Wawrzyniak oprowadza panie po Zamku
Zdjęcie pod portretem Izabelli z Czartoryskich – Działyńskiej, z lewej strony portret Jana Kantego Działyńskiego – jej męża

Wśród uczestniczek warsztatów była Agnieszka Słupianek – Winkowska – autorka książki o historii Brzezia TUTAJ  Aktualnie pisze a właściwie kończy monografię wsi Kajew, w której teraz mieszka.

Z prawej Agnieszka Słupianek – Winkowska

Pani Agnieszka bardzo wysoko ocenia warsztaty ODmalowane. Uczestniczyła w nich, żeby doświadczyć czegoś nowego, bo jak mówi, woli pisać niż malować. Cieszyła się, że mogła obcować ze sztuką. Wszak wszystkie obrazy, które kopiowały panie podczas warsztatów,  wyszły spod pędzla kobiet – malarek.

Pani Agnieszka kopiowała obraz Anny Bilińskiej – Bogdanowicz. Przedstawia on macierzyństwo – matkę i dziecko na brzegu morza. Oryginał jest w kolorach szarych, kopia pani Agnieszki jest kolorowa. Macierzyństwo dla mnie jest wielką radością i spełnieniem, stąd te kolory – mówi pani Agnieszka.

Dodaje, że warsztaty były poprzedzone pogadanką o kobietach i ich udziale w życiu publicznym, niestety niewielkim. Panie  malowały kopie obrazów malarek – kobiet: Fidy Kalho, Zofii Stryjeńskiej, Anny  Bilińskiej – Bogdanowicz, Meli Muter, Olgi Boznańskiej

W zajęciach uczestniczyły kobiety w różnych wieku, różnych profesji, wszystkie były zadowolone, nawet kiedy początkowo podchodziły z rezerwą do projektu.

Warsztaty kończyły się wernisażem a stworzone przez siebie kopie, panie zabrały do domu. Warsztaty „ODmalowane” odbywały się w oranżerii Ośrodka Kultury Leśnej.

Jeśli chodzi o Julię Woykowska, to usłyszałam a właściwie przeczytałam o niej po raz pierwszy w książce „Znane Wielkopolanki”, którą w kwietniu 2010 roku podarowała mi aktorka Emilia Krakowska, która też jest jedną z bohaterek książki. Filmowa Jagna Borynowa przebywała w Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy na spotkaniu poetyckim. Podarowała mi wtedy książkę z fajnym wpisem.

Dzisiaj sięgnęłam do niej po raz kolejny i przeczytałam o Julii Molińskiej – Woykowskiej

Czytaj też   Paulina opowiada o Izabeli.