
Jubileuszowy przejazd koleją retro, był więc dla Andrzeja Kubiaka okazją do pokazania, jak lokalna historia wpisuje się w wielką historię kolei.

Kolej w perspektywie światowej
Relacja z jubileuszu jest nie tylko zapisem wydarzeń, lecz także osobistą podróżą przez historię kolei – od jej światowych początków po lokalne, pleszewskie wątki, szczególnie bliskie mi, jako prezesowi Stowarzyszenia Pleszewska Kolej Trójszynowa, aktywnie działającego na rzecz zachowania unikalnego dziedzictwa kolejowego miasta. Koniec roku 2025 to czas wielu wydarzeń związanych z kolejnictwem – zarówno w wymiarze światowym, jak i lokalnym. Dokładnie 200 lat temu, w północnej części Wielkiej Brytanii, inżynier George Stephenson uruchomił pierwszą na świecie publiczną linię kolejową. Był to stosunkowo krótki odcinek, liczący około 15 km, łączący Stockton – centrum zagłębia węglowego – z portowym miastem Darlington.
Historyczna inauguracja miała miejsce 27 września 1825 roku i data ta uznawana jest za początek nowoczesnej – jak na owe czasy – komunikacji kolejowej. Choć prapoczątki komunikacji szynowej sięgają starożytności, dopiero rewolucja techniczna przyniosła jej dynamiczny rozwój. Wówczas ustalono także standardowy rozstaw torów kolejowych, tzw. rozstaw stephensonowski, wynoszący 4’8½’’ (cztery stopy i osiem i pół cala), co w systemie metrycznym daje 1435 mm. Od 1846 roku rozstaw ten został uznany za najbardziej racjonalny, przynajmniej na liniach europejskich.

Linia Kluczbork – Poznań i znaczenie regionalne
W sposób niezwykle skondensowany, a zarazem szczegółowy, historia tej linii została opisana w niedawno wydanej publikacji „150 lat linii Kluczbork – Poznań”. Nie wchodząc głębiej w dzieje kolejnictwa na ziemiach polskich w okresie zaborów, dla Wielkopolski kluczowe znaczenie miała właśnie budowa linii Kluczbork – Poznań, zrealizowana 50 lat po brytyjskim pionierskim przedsięwzięciu. Linia została oddana do użytku 10 grudnia 1875 roku. Z tego samego okresu pochodzi budynek stacji Pleszew w Kowalewie. Nietypowe położenie stacji stało się jedną z przesłanek do budowy wąskotorowej linii kolejowej Krotoszyn – Pleszew, przedłużonej później do Broniszewic. Geneza, uwarunkowania i historia tej wyjątkowej linii zostały szczegółowo opisane w publikacji dr. M. Kowalczyka „Ocalone dziedzictwo”, której lektura pozwala w pełni docenić znaczenie pleszewskiej wąskotorówki.

Jubileuszowy przejazd retro – grudzień 2025
W dniu 14 grudnia 2025 roku Towarzystwo Kolei Wielkopolskiej zorganizowało uroczystości jubileuszowe. Projekt zakładał przejazd historycznego składu prowadzonego przez parowóz PT47-65 z Wolsztyna na trasie: Poznań – Środa Wielkopolska – Jarocin – Pleszew – Ostrów Wielkopolski – Ostrzeszów i z powrotem do Poznania. W przeddzień wydarzenia ujawniono jednak usterkę parowozu, która wykluczyła jego udział w przejeździe. W zastępstwie skład prowadziła lokomotywa spalinowa, ciągnąca historyczne wagony, wszystkie pochodzące z parowozowni w Wolsztynie.
Jarocin – serce jubileuszu
Główne uroczystości odbyły się na terenie Muzeum Parowozownia Jarocin, gdzie zorganizowano wystawę poświęconą historii linii kolejowej nr 272 Poznań – Kluczbork. Ekspozycja muzealna jest wyjątkowo bogata – w samej parowozowni wachlarzowej znajduje się około 100 jednostek taboru kolejowego różnego przeznaczenia i pochodzenia, a także liczne elementy infrastruktury kolejowej. W zbiorach znajdują się również artefakty kolei wąskotorowej, będącej niegdyś taborem Jarocińskiej Kolei Dojazdowej. Wystawę otworzył gospodarz muzeum, natomiast o przyszłości kolei mówiła Barbara Oliwiecka, posłanka Polski 2050, reprezentująca południową Wielkopolskę i członkini sejmowej Komisji Infrastruktury. Dwa dni wcześniej, wraz z posłem PSL dr. Andrzejem Grzybem, uczestniczyła ona w briefingu prasowym na dworcu Pleszew w Kowalewie, związanym z zakończeniem remontu obiektu.

Dworzec Pleszew i współczesna kolej
I tu słów kilka o dworcu na stacji Pleszew, która prezentuje się znakomicie – na miarę potrzeb XXI wieku. Jak trafnie zauważył jeden z gości, dworzec jest „bramą do miasta”. Wypowiedzi parlamentarzystów potwierdziły krajowe zamierzenia dalszego, dynamicznego rozwoju kolejnictwa. Rozwój ten widoczny jest na co dzień: kolej staje się coraz szybsza, tańsza, wygodniejsza i bezpieczniejsza, a przede wszystkim bardziej komfortowa. Najlepszym tego dowodem jest parking samochodowy w Kowalewie, który wkrótce będzie wymagał rozbudowy.

Pleszew, Ostrów i kolejowe święto
Zgodnie z planem pociąg retro wyruszył w kierunku Ostrowa Wielkopolskiego, zatrzymując się w Pleszewie na 15‑minutowy postój. Na peronie czekało wielu mieszkańców. Część pasażerów miała okazję zobaczyć stację Pleszew Wąskotorowy ze splotem trójszynowym – unikatowym rozwiązaniem technicznym. Atrakcję tę zaprezentowano również pasjonatom kolei z Gdańska, uczestniczącym w przejeździe. W Ostrowie Wielkopolskim pociąg powitała orkiestra dęta oraz prezydent miasta Beata Klimek. Oprawę wydarzenia uzupełniała grupa rekonstrukcyjna w mundurach armii pruskiej oraz mieszkańcy w strojach z epoki fin de siècle. Na sąsiednim peronie stał efektowny pociąg „Bolesław”, upamiętniający 1000‑lecie koronacji Bolesława Chrobrego, ozdobiony wizerunkami królów piastowskich. Podczas postoju można było zapoznać się z ekspozycją parowozów oraz zbiorami Klubu Miłośników Kolei w Ostrowie Wielkopolskim.









Atmosfera i uczestnicy
Zarówno w Jarocinie, jak i w Ostrowie Wielkopolskim, wydarzenie zgromadziło licznych mieszkańców i gości. Skład był wypełniony pasażerami na całej trasie – w dużej mierze byli to obecni i byli pracownicy kolei wraz z rodzinami, a także miłośnicy turystyki kolejowej z różnych regionów kraju.Była to niepowtarzalna okazja do przypomnienia sobie klimatu dawnych podróży kolejowych. Brakowało jedynie dymu i pary – tych jednak nie zabrakło podczas przejazdów pleszewską wąskotorówką, gdzie gwizdy, para i dym wzbudzały ogromny entuzjazm i wspomnienia, zwłaszcza wśród lokalnej społeczności.Na trasie nie zabrakło również przekąsek, ciepłych napojów oraz okolicznościowych gadżetów. Słodkim akcentem był jubileuszowy tort w Parowozowni Jarocin, dzielony przez Barbarę Oliwiecką.

Osobisty motyw podróży
Co skłoniło mnie do udziału w tej podróży? Przede wszystkim chęć sensownego wypełnienia czasu emerytalnego oraz ogromny sentyment do kolei wąskotorowych. Jako syn wieloletniego kolejarza pleszewskiej wąskotorówki, a przez krótki czas także jej pracownik, czuję silną więź z tym miejscem.Pozostał sentyment do naszej unikalnej lokalności – 3,5‑kilometrowy szlak kolejowy jest atrakcją co najmniej w skali europejskiej, a być może nawet światowej. To, co z tej linii pozostało, może stać się wyróżnikiem miasta i magnesem dla rosnącej grupy turystów kolejowych, poszukujących nietuzinkowych atrakcji.





150 – lecie linii Kluczbork – Poznań, pociąg retro przejedzie przez Pleszew
Pleszewianie powołali Stowarzyszenie Pleszewska Kolej Trójszynowa

