Mimo iż od mojej matury w Szamotułach minęło 59 lat, pamiętam, jak gdyby to działo się wczoraj. W niedzielę, poprzedzającą egzamin z języka polskiego, moja najmłodsza siostra miała uroczystość pierwszokomunijną. W domu panowało zamieszanie i nie było czasu na nerwy.


