Choć nasi śmiałkowie – Mirek i Bartek Jarząb – musieli przerwać swoją wyprawę w Sandomierzu z powodu rekordowo niskiego stanu Wisły, warto przypomnieć, jak niezwykłe było to przedsięwzięcie.
Kajaki na Wiśle nikogo już nie dziwią, ale niewielka, płaskodenna łódka napędzana wyłącznie siłą mięśni? Ojciec z synem postanowili przepłynąć nią całą żeglowną Wisłę – od okolic Krakowa aż do Gdańska. Na pokład zabrali trzy beczki z zapasami, namioty i... miesiąc czasu na spełnienie swojego marzenia.