Trzech Króli z Orłem Białym w Pleszewie

Irena Kuczyńska5 stycznia 20217min0
styczen-w-min-Kopiowanie-Przejęcie-władzy-czolo.jpg

W Święto Trzech Króli – 6 stycznia 1919 roku na pleszewskim ratuszu umieszczono Orła Białego.  Trzy dni wcześniej władzę w mieście i powiecie pleszewskim przejęli Polacy.

Przypomnijmy, że już 3 stycznia 1919 roku najważniejsze urzędy w mieście i w powiecie pleszewskim przejęli od Niemców Polacy. Najwyższą władzą stała się Rada Ludowa na Powiat Pleszewski. Funkcję burmistrza Pleszewa powierzono kupcowi Stefanowi Karczewskiemu, starosty – ziemianinowi Arturowi Szenicowi z Korzkiew. Więcej TUTAJ

Tymczasem cofnijmy się o 102 lata. Z relacji Ludwika Bociańskiego, którą cytuje Tomasz Wojtala w książce „Bociun” , wynika, że 6 stycznia cały Pleszew  przywdział odświętną szatę.  Na każdym domu powiewały biało – czerwone flagi, lub przynajmniej chorągiewki.

Tomasz Wojtala pisze, że w okolicznych kościołach odbyły się uroczyste msze święte w intencji  wolnej Ojczyzny. W pleszewskiej farze mszę św.  odprawił ks. Kazimierz Niesiołowski – prezes Rady Ludowej.

Podczas  mszy poświęcił sztandar pułkowy, który „za starej aksamitnej portiery uszyła żona kwatermistrza batalionu Wanda Grajewska”.  Był to Biały Orzeł na amarantowym tle i napis Pleszewski Pułk Strzelców –  tak wyglądał pierwszy sztandar powstańców wielkopolskich w Pleszewie.

W samo południe  mieszkańcy miasta tłumnie wylegli na pleszewski Rynek, aby wziąć udział w uroczystym wiecu.  Panie na pewno miały długie suknie i kapelusze. Dopiero po Wielkiej Wojnie, w latach 20. Polki skróciły spódnice. Pogoda  6 stycznia 1919 roku była wiosenna.

Wszyscy spoglądali ku ulicy Bresslauerstrasse (po odzyskaniu niepodległości przemianowanej na ul. Wrocławską) skąd dobiegało granie. To orkiestra dęta „złożona z muzykalnych rodzin Tuczyńskich i Małolepszych”  uświetniała historyczną uroczystość. Od strony koszar, ku Rynkowi zmierzały kompanie wojskowe.

Z relacji Tomasza Wojtali wynika, że na czele jechał ppor. Ludwik Bociański  na koniu, za nim jego adiutant Roman Kaźmierczak. Dalej  dowódcy kompanii: ppor. Feliks Pamin i sierżant Antoni Kozłowicz. Przypomnijmy, że  w końcu grudnia  pleszewianie walczyli o Poznań i Krotoszyn

Do tłumów pleszewian zebranych na Rynku, wśród których był  burmistrz Stefan Karczewski,  starosta Artur Szenic, członkowie Rady Ludowej, przedstawiciele pleszewskich przedsiębiorców, przemówił ksiądz Niesiołowski, potem – w uznaniu zasług proboszcza, ppor. Bociański zapewnił, że ks. Niesiołowski przejdzie do historii jako „Wielki proboszcz małego miasteczka”.

Następnie wspólnie odśpiewano „Jeszcze Polska nie zginęła”i „Rotę”   po czym  zawieszono na ratuszu symbol Białego Orła. Powołując się na źródła historyczne, Tomasz Wojtala pisze, że ks. Niesiołowski wzniósł wtedy okrzyk „Najjaśniejsza Rzeczpospolita niech żyje!”.

Żołnierze zaprezentowali broń i złożyli przysięgę wojskową, po czym Pleszewski Pułk Strzelców przedefilował przed Orłem. „Kurjer Poznański” 9 stycznia 1919 roku opisał pleszewskie uroczystości.

Po zaprzysiężeniu oddziałów powstańczych Ludwik Bociański wydał rozkaz o skoszarowaniu żołnierzy. W styczniu 1919 roku Pleszewski Pułk Strzelców liczył 500 żołnierzy sformowanych w trzech kompaniach – pisze Stanisław Bródka w „Dziejach Pleszewa”.

Dowódcą I kompanii był ppor. Feliks Pamin, II – sierż. Antoni Kozłowicz, II początkowo sierż. Stanisław Witkowski, później ppor. Michał Ciążyński, w końcu ppor. Aleksander Bąk. Formowanie oddziałów zakończyło się w połowie stycznia.

Powstańcze pleszewskie oddziały były w pełnej gotowości bojowej i walczyły w Ostrzeszowie, w Kępnie, pod Kobylą Górą i Ligotą. Walczyły też pod Rawiczem. 14 pleszewian poległo.

Święto Trzech Króli AD 1919 przeszło do historii miasta Pleszewa.  Na pewno w wielu domach tego dnia dyskutowano o przyszłości odradzającej się Polski, o nowej rzeczywistości, w jakiej znalazło się miasto, które miało nazwę Pleschen. Dopiero w maju Komisariat Naczelnej Rady Ludowej rozpoczął polonizowanie nazw.


Podobnie  było z nazwami ulic. W 1919 roku Rynek nazywał się Markt, ulica Poznańska – Posenerstrasse, ulica Szkolna –  Schulstrasse, Krzyżowa – Kreuzstrasse, Wodna – Wasserstrasse,  Zamkowa – Schlossstrasse, Garncarska – Topfergasse…

Nadchodziły dla Pleszewa trudne dni. W mieście mieszkały 7562 osoby, w powiecie 38 225 osób.
Byli to Polacy, Niemcy i Żydzi. W 1925 roku, czyli 3 lata po ustaleniu granic II Rzeczpospolitej, w Pleszewie było 94,5 % Polaków, 5% Niemców i 0,8 % Żydów.

Trzeba było obsadzać Polakami urzędy, a nie  mieli oni odpowiednich kwalifikacji do pracy w magistracie. Trzeba  było przejmować szkoły, uczyć dzieci pisać i czytać po polsku. Trzeba  było zmieniać szyldy z niemieckich na polskie. Przyzwyczaić się do tego, że nie ma już granicy na Prośnie, nie ma już stolicy w  Berlinie lecz w Warszawie.

Czytaj też: Historia powiatu w czasach pruskich i nie tylko TUTAJ

Skomentuj na Facebooku

Skomentuj na Facebooku