Czy bociany wrócą do Skrzypni? Spór o gniazdo na słupie i nadzieja na nową platformę

Avatar photoIrena Kuczyńska27 lutego 20264min
gniazdo.jpg
Sytuacja w Skrzypni dotyczy typowego konfliktu między bezpieczeństwem infrastruktury a ochroną przyrody. Bohaterem sprawy jest tu bocian biały – gatunek objęty w Polsce ścisłą ochroną.
Spór o boćki

Bocianie gniazdo na słupie, w granicy nieruchomości,  w Skrzypni ptaki uwiły wiele lat temu. Jednych ptaki cieszyły, innych zaczęły denerwować, m.in.ze względu na kupy, które zostawiały na dachach, na samochodach. Przy okazji wymiany oświetlenia w gminie, dwa lata temu, uzyskano zezwolenie na zdjęcie gniazda i lokalizację platformy ale ptaki z niej nie skorzystały i wróciły na słup, wijąc gniazdo pomiędzy kablami.

Platforma zamiast gniazda

W tych dniach energetyka znów zdjęła gniazdo. Niektórzy mieszkańcy wsi są rozżaleni, boją się, że ptaki po powrocie z ciepłych krajów nie skorzystają z platformy, zwłaszcza, że nie przeniesiono tam resztek starego gniazda na nową platformę, co może zmniejszyć jej atrakcyjność – ptaki rozpoznają i preferują znane elementy. 40 metrów to niewielka odległość z ludzkiego punktu widzenia, ale dla bocianów istotne są: wysokość, stabilność, otoczenie i „historia” miejsca – potwierdzają ornitolodzy.

Słup bez gniazda w Skrzypni
Nieprzewidywalne boćki

Wójt Czermina Sławomir Spychaj podkreśla, że gniazdo zdjęto zgodnie z prawem, zapewniono ptakom nowe lokum 40 metrów dalej, ale one są – jak mówił, nieprzewidywalne i nie wiadomo czy w tym roku z oferty skorzystają czy znów zaczną wić gniazdo między kablami. Jego zdaniem,  w tym przypadku priorytetem było bezpieczeństwo – gniazdo między przewodami stanowiło zagrożenie (dla ptaków i sieci). W innych miejscowościach praktykuje się montaż platformy bezpośrednio nad dotychczasowym gniazdem, ale tu uznano, że lokalizacja blisko domów i linii energetycznej to zbyt duże ryzyko.

Wrócą, nie wrócą

Teraz Skrzypnia będzie czekać na przylot bocianów. Są trzy najbardziej prawdopodobne scenariusze: bociany zaakceptują platformę –jest  to wariant optymistyczny i wcale nie rzadki. Spróbują ponownie budować na słupie – energetyka może wtedy reagować podobnie. Mogą też przenieść się w inne miejsce w okolicy, jeśli uznają je za bezpieczniejsze.

Czy „obrażą się” i opuszczą wieś?

Raczej nie w sensie dosłownym. Bociany kierują się instynktem i warunkami środowiskowymi, nie „sympatią” do ludzi. Jeśli w okolicy są dobre żerowiska (łąki, pola, podmokłe tereny), wieś nadal pozostaje atrakcyjna – można przeczytać na portalach ornitologicznych. Jednak warto o nie zadbać, bo – jak niektórzy mówią, jak przeniosą się w inne miejsce, demografia będzie zagrożona.  A przyrost naturalny jest w gminie Czermin ujemny. W 2025 roku 57 osób zmarło a tylko 33 noworodki przyszły na świat.

Od gołębnika do stowarzyszenia. Pasjonaci z Pleszewa się łączą

Kuropatwy poszły w las, będą się uczyć życia na wolności

Mróz, ciemność i psia wdzięczność. Wolontariuszki z azylu nie odpuszczają nawet zimą


Info Pleszew - Irena Kuczyńska - logo


© 2022 – Info Pleszew – Irena Kuczyńska