Nie są rasowe, idealne ani zawsze łatwe w obsłudze. Mają za sobą trudne historie, ślady po urazach i własne sposoby na okazywanie zaufania. Dla Moniki Niemczewskiej każdy z nich jest jednak wyjątkowy. Jej koty – te „z odzysku” – stały się nie tylko częścią rodziny, ale również bohaterami wystawy „Kocie Yin Yang”, którą można oglądać w Galerii Zajezdnia w Pleszewie.


