W Punkcie na Obcasach o tym, czy pleszewski biznes jest kobietą WIDEO

Avatar photoIrena Kuczyńska5 marca 20268min
20260305_100838-1280x852.jpg
Pięć przedsiębiorczych Pleszewianek: Monika Bischoff, Katarzyna Gielniak - Brzozowska, Sylwia Górska - Pyrda, Marta Kinas i Ewelina Dera rozmawiało w Powiatowym Urzędzie Pracy o tym, czy łatwo kobiecie prowadzić biznes.

 

Rozmowę z przedsiębiorczyniami prowadziła Sylwia Wołowicz – Wolińska. Już wkrótce w social mediach pojawi się nagranie rozmowy „Czy pleszewski biznes jest kobietą”. Tymczasem ja, kilka refleksji zanotowanych na gorąco.

Zaproszone do „Punktu na obcasach” panie są dobrze w Pleszewie znane – Marta Kinas prowadzi Centrum Ubezpieczeń CUK, Katarzyna Gielniak – Brzozowska Centrum Ogrodnicze GIELNIAK,  Sylwia Górska – Pyrda 

zajmuje się fotografią, Ewelina Dera – to właścicielka salonu MEDICA, Monika Bishoff wraz z mężem prowadzi RICAR Centrum Kempingowe.

Rozmowa rozpoczęła się od odpowiedzialności za działania biznesowe. Ewelina Dera podkreślała, że w jej pracy odpowiedzialność za klienta to sprawa podstawowa – zawsze tłumaczy jakie zabiegi wykonuje, dlaczego – podkreśla, że „Zarabiamy ale bierzemy odpowiedzialność za to, co robimy”.

Dla Moniki Bishoff w pracy ważna jest atmosfera i budowanie zespołu oraz dbałość o potrzeby współpracowników. Także dla Marty Kinas pracownik jest ważny ale zwraca uwagę przede wszystkim na kompetencje i doskonalenie. Stara się tworzyć w pracy dobrą atmosferę bo, jak mówi „u mnie klient musi czuć się bezpiecznie, bo ja sprzedaję zaufanie, u mnie odzyskuje on to, co wcześniej stracił”.

Marta podkreśla, że teraz narzędzia pracy są lepsze niż wtedy, kiedy startowała w biznesie. Czasem wystarczy 10 minut, żeby sprawę załatwić meilem czy przez telefon.Dodaje, że nigdy klienta nie zostawia samego z problemem.  Jej zdaniem, kobieta jest bardziej zorganizowana niż mężczyzna, bo musi łączyć pracę w firmie z wychowywaniem dzieci. A ona – jak mówi- sama wychowała dwie córki i syna, który zawsze o 16.00 musiał być odebrany z przedszkola.

Zgadza się z nią Monika Bishoff, twierdząc „my musimy mieć wszystko poukładane w pracy i w domu”.

Sylwia Górska – Pyrda jest fotografką, mówi że kocha swoją pracę, która z jednej strony jest jej pasją ale równocześnie daje zysk.

Katarzyna Gielniak – Brzozowska, która jest aktywna w social mediach, zwraca uwagę na rozwój osobisty, co jest bardzo ważne w handlu – trzeba klienta przyciągać np. rolkami na Facebooku, które kręci wraz z pracownikami. Nawiązała też w dyskusji do sztucznej inteligencji, z której, owszem, jej firma korzysta, „ale w sposób ograniczony”.  Skupiam się na tym co robię i często sobie powtarzam „- dam radę! Jestem tego warta”.

Ewelina Dera uważa, że sztuczna inteligencja zabija kreatywność a przecież „im bardziej jesteśmy kreatywne, tym lepiej. AL nie zastąpi relacji z ludźmi”.

I kolejne pytanie Sylwii Wołowicz – Wolińskiej: czy małe miasto jest bardziej wymagające?

Marta Kinas podkreśla, że jej się udało osiągnąć sukces, mimo iż sama wychowuje troje dzieci. Dodaje, że nikomu nie zazdrości sukcesu, pomaga, kiedy trzeba, bo „przecież uczymy się od siebie nawzajem”. Dodaje, że ona się cieszy, kiedy jej klient ma sukces, bo wtedy ona może liczyć na swój sukces.

Kwiatki na Dzień Kobiet wręcza dyrektor PUP Piotr Janiak
Przedsiębiorczynie wraz z paniami, które technicznie ogarniały wydarzenie z Piotrem Janiakiem – dyrektorem PUP w Pleszewie

Paulina Dera uważa, że w takim małym mieście „powinniśmy korzystać u siebie z różnych usług, tu w Pleszewie”. Takie wsparcie mentalne i biznesowe (innych kobiet?) jest potrzebne. – Co by było gdybym była mężczyzną? – Nie, bycie kobietą jest super, bo : my patrzymy na wszystko z dystansem, jesteśmy wrażliwe, wielozadaniowe, łączymy biznes, dom, dzieci. Dobrze jest, kiedy mężczyźni wspierają. Ale – to kobiety szybciej podnoszą się po nieszczęściu.

Ten wątek kontynuuje Marta Kinas – jej zdaniem, „coś jest po coś” nawet nieszczęście. Czasem okazuje się, że to co było nieszczęściem przekuło się w sukces. Coś tracisz, coś zyskasz – kieruj się intuicją – mówi Marta.

Zdaniem Katarzyny Gielniak – Brzozowskiej, porażka – to element życia, który prowadzi do innego celu. A w życiu tak jest, raz gorzej, raz lepiej. Mamy prawo do porażek.

Sylwia Górska – Dyrda uważa, że w biznesie najtrudniej zrobić pierwszy krok, a potem już jakoś się kręci…

Jakie panie mają rady dla innych pleszewianek, które boją się podjąć ryzyko pracy na własny rachunek

Katarzyna Gielniak – niech próbują i nie poddają się, lepiej próbować niż potem żałować, że się nic nie robiło, nawet jak nie wyjdzie. Trzeba walczyć o swoje i wierzyć w siebie. Wiarę w siebie jako źródło sukcesu podkreśla Monika Bishoff. Paulina Dera uważa, że jeśli pracą jest równocześnie pasją, wtedy na pewno jest szansa na sukces.

Reasumując – chodzi o to, żeby biznes miał ludzką twarz!

To tylko kilka refleksji wyłapanych podczas nagrywania całej rozmowy, którą prowadziła Sylwia Wołowicz – Wolińska. Pewnie w piątek będzie na profilu

Powiatowego Urzędu Pracy w Pleszewie

Dwie kobiety, dwa światy – marcowe spotkania z literaturą i teatrem w pleszewskiej bibliotece

Kolejne spotkania z twórczością Dory Mukułowskiej w Zamku w Gołuchowie


Info Pleszew - Irena Kuczyńska - logo


© 2022 – Info Pleszew – Irena Kuczyńska