
Jeszcze 20 lat temu kartki świąteczne były nieodzownym elementem Wielkanocy. Na kilka dni przed świętami torby listonoszy wypełniały się kolorowymi pocztówkami od krewnych i znajomych. Czekało się na nie z niecierpliwością – ale najpierw trzeba było samemu je wysłać.
Tradycja wysyłania kartek sięga połowy XIX wieku. Za ich popularyzatora w Ameryce uważa się wrocławianina Louisa Pranga, który w latach 70. XIX wieku rozpowszechnił je na szeroką skalę. Początkowo były to kartki ręcznie wykonywane i dostępne w wąskim obiegu.
Pobożne i świeckie
Na ziemiach polskich pocztówki wielkanocne upowszechniły się na przełomie XIX i XX wieku. W czasach zaborów pełniły również funkcję patriotyczną – nawiązywały do polskiego krajobrazu i historii. Oczywiście nie brakowało na nich symboli wiosny i odrodzenia: pisanek, zajączków czy bazi, ale także motywów religijnych – baranka wielkanocnego i zmartwychwstałego Jezusa. W latach 60., 70. i 80. – co dobrze widać w mojej kolekcji – kartki miały dwojaki charakter. Te dostępne w kioskach były zazwyczaj bardziej świeckie, często inspirowane ludowością. Z kolei kartki religijne można było kupić w kościołach lub u prywatnych wytwórców.


Zatrzymane na papierze
Na odwrocie znajdowały się życzenia: „Wesołych Świąt”, „Wesołego Alleluja” „smacznego jajka”, „obfitego dyngusa” czy „bogatego zająca”. Często pojawiały się też bardziej podniosłe słowa – o błogosławieństwie Zmartwychwstałego Jezusa, zdrowiu i radości.W moim zbiorze znajdują się setki kartek, najstarsze z lat 60. Oglądam je z sentymentem, zwłaszcza te zapisane ręką najbliższych. Wielu nadawców już odeszło, a ich słowa zatrzymane na papierze wzruszają i przywołują wspomnienia.



Ręką Jerzego Szpunta
Szczególne miejsce zajmuje kartka wykonana w 1991 roku dla redakcji „Gazety Pleszewskiej” przez Jerzego Szpunta – współtwórcę i pierwszego dyrektora Muzeum Regionalnego w Pleszewie, a przede wszystkim artystę o niezwykłej wyobraźni. To właśnie tą kartką pragnę złożyć świąteczne życzenia wszystkim dawnym Czytelnikom „Gazety Pleszewskiej” – pierwszego pisma powstałego jesienią 1990 roku po zmianach ustrojowych i zniesieniu cenzury. Ale też wszystkim miłośnikom pleszewskich historii zamieszczanych na blogu.

Kartka sprzed 35 lat
Jerzy Szpunt był autorem wielu ciekawych rysunków okolicznościowych publikowanych na łamach gazety. Jednym z nich jest właśnie ta kartka, która dziś – po 35 latach – stała się już częścią historii. Podobnie jak sama „Gazeta Pleszewska”, której archiwalne numery można odnaleźć w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Pleszew.
Historia „Gazety Pleszewskiej” zaczyna się w październiku 1990 roku
Wielkanocne święta w latach PRL-u i później – tak je wspominam





