
Jaja na drzewach
W Pleszewie już się czuje święta. Kilka dni temu drzewa wystroiły się w kolorowe pisanki, które zawiesiły tu dzieci z pleszewskich przedszkoli. Te wiszące jaja stały się pleszewską tradycją. Świetnie się prezentują w blasku słońca, poruszane wiatrem. A ten w poniedziałek przynosił chłodne powietrze. Elementem świątecznym są też duże pisanki ustawione na Rynku ale też w innych miejscach – na skwerze przy bibliotece, na Rondzie 2020 roku, na Placu Powstańców Wielkopolskich, Placu Wolności i Kościuszki. Tak kura, gdzie indziej kogut, ówdzie zając. Kolorowe pisanki wiszą też przy lampach na głównych ulicach miasta. Jest też tulipan – przy którym, razem z Alicją Łuczak, robiłyśmy sobie fotki już w sobotę. Ale o tym później.
Z Gaikiem i Kogucikiem
Dzisiaj będzie o grupie, którą spotkałam w poniedziałek na Rynku. Byli to uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej im. Twórców Ludowych i Publicznego Przedszkola w Kuczkowie. Tradycyjnie, przed Wielkanocą odwiedzają Pleszew, zaglądają do najważniejszych urzędów, instytucji, śpiewają ludowe piosenki, związane z budzącą się przyrodą i świętami. Składają też życzenia. Postanowiłam ich sfilmować – spontanicznie, bo dojmujący chłód nie dawał szans na jakiekolwiek próby.



Nauczyciele
Zawsze kiedy widzę uczniów, którzy występują, zwłaszcza jeśli chodzi o tych młodszych, wiem, że za tym stoi nauczyciel. Dzięki zatem stokrotne społeczności szkoły w Kuczkowie za kultywowanie zwyczajów, które budują lokalną wspólnotę. Dzieciom towarzyszyła nauczycielka Magdalena Chrzan i akordeonista Jurek Małecki. Wzruszyłam się… Dostałam kartkę z życzeniami – na pewno postawię ją na świątecznym stole.




Szkoła w pałacu
Tymczasem kilka słów o szkole, która mieści się w zabytkowym pałacu otoczonym pięknym parkiem. Uczymy w murach z historią – podkreśla z dumą dyrektorka Ewa Razik. Szkoła ma za patronów Twórców Ludowych i nie jest to tylko napis na sztandarze. Prężnie tu działa zespół ludowy, który regularnie występuje na lokalnych uroczystościach i bierze udział w konkursach. Dzieci autentycznie żyją tym folklorem, co wyróżnia nas na tle innych placówek w Wielkopolsce – dodaje Ewa Razik.
Kameralna
Dodatkową zaletą placówki jest kameralność. Mamy około 100 uczniów w szkole i około 50 dzieci w przedszkolu. Wszyscy się tu dobrze znają, dzięki temu panuje spokój, nie ma anonimowości, a każdy nauczyciel zna swoje dzieci. To przekłada się na bezpieczeństwo i dobrą atmosferę pracy – podkreśla dyrektorka.
Tradycja i nowoczesność
Chociaż budynek szkoły jest zabytkowy, infrastruktura idzie z duchem czasu. Ostatnio oddaliśmy do użytku nowoczesne boisko wielofunkcyjne, które służy dzieciom do uprawiania różnych dyscyplin sportowych. Łączymy to, co najlepsze: pałacowy klimat i regionalne tradycje z nowoczesnym podejściem do sportu i edukacji – mówi Ewa Razik.
W poniedziałek kolorowa grupa odwiedziła pleszewskie urzędy i instytucje. Ale już w środę 1 kwietnia będzie można ich spotkać na ulicach Pleszewa.

CIEKAWE
„Ania z niebieskiego NLO” – uczniowie i nauczyciele razem na scenie
Drony, Erasmus i darmowe prawo jazdy. Tak uczy „technikum w Marszewie”

